Ten list prof. Macieja Taborowskiego, sędziego Trybunału Konstytucyjnego, wywołany dziwnym wywiadem Karola Nawrockiego w Kanale „Zero”, nie jest prośbą o wysłuchanie skrzywdzonego człowieka, nie ma w nim wyrzutów ni próśb. To czytelny, precyzyjny i zrozumiały wykład o tym, co należy do obowiązków konstytucyjnych głowy państwa, a co Karol Nawrocki próbuje – świadomie lub nie, co jest bez znaczenia – sobie uzurpować. Pomoże też Czytelnikom, którzy nie muszą przecież znać się na prawie konstytucyjnym, wyrobić sobie własną opinię o charakterze postawy prezydenta.
List publikujemy w całości w tej formie, w jakiej dotarł do Monitora.



