Ogłoszenie postanowienia (art. 354 kpc) jest poprzedzone jego napisaniem, wymagającym pełnej wiedzy o sprawie. Niektóre z postanowień sądu są naznaczone odcieniem smutku (umorzenie w przypadku śmierci stron procesu), ale bywają też pełne radości (umorzenie w razie zawarcia ugody).
Glejt, którego domaga się Romanowski, został mu przyznany. Załóżmy, że stawi się na przesłuchaniu. Co uczyni? Ano odmówi zeznań (to jego obywatelskie prawo), po czym znów opuści Polskę, bo tym razem żaden kraj Unii nie będzie mógł go aresztować. Z tej przyczyny trzeba patrzeć, czy II instancja, rozpoznając zażalenie prokuratury, nie przekroczy granicy, za którą zaczyna się kraina beztroski.
Łatwość, z jaką rozmaici politycy PiS odrzucają oskarżenia za oczywiste przekręty, w tym za Pegasusa, ma swoje źródło w pewności uzyskania ułaskawienia. To ustawka nie w lesie, ale na widoku wszystkich.
Odpowiedzialność „Prezydenta Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa” wymaga uchwały połączonych izb Sejmu i Senatu. Wedle Konstytucji (art. 145) za wnioskiem musi opowiedzieć się ponad 2/3 zgromadzonych (najmniej 361 głosów). Rzecz praktycznie niemożliwa, o czym Belweder wie. A że liczyć umie, jest pewny bezkarności.
Saksońskie prawo zwyczajowe ujęte w XIII-wiecznym zbiorze „Zwierciadło saskie” przewidywało prawo do oporu „wobec króla, jeżeli ten czyni bezprawie”. Przywołał je prokurator Fritz Bauer w 1952 r. podczas procesu polityka oskarżonego o znieważanie pamięci uczestników spisku, zamordowanych po nieudanym zamachu na Hitlera w lipcu 1944 r.
Zasadę dialektyki jako sztuki myślowego wykorzystania zaprzeczeń Hegel ilustrował zestawieniem przestępstwa i kary: pierwsze było negacją prawa, drugie – negacją negacji.
Epatujące zestawienie. Jest rok 1953, środek stalinizmu, pełne więzienia. Partyjne wydawnictwo KiW wydaje w Warszawie akta procesu jednego ze skazanych na śmierć. Był nim… Giordano Bruno, spalony na stosie w 1600 r.
Notatka Petrusa Suma: „Media mają obowiązek relacjonować wystąpienia Prezydenta RP a wszyscy muszą wysłuchać, co ma on do powiedzenia. W tym kontekście pragnąłbym zarekomendować Karolowi Nawrockiemu rozróżnienie Humphreya, według którego prawo do bycia wysłuchanym nie oznacza prawa do bycia potraktowanym serio.”
Inkarceracją tj. uwięzieniem trudno nazwać jednodniowy, a właściwie jednonocny pobyt Karola Marksa wraz żoną w brukselskim areszcie. Stało się to w marcu 1848 r. w związku z nakazem wydalenia z Belgii.
Elementem pouczeń dla przysięgłych w USA był zakaz kontaktów z szeroko pojętym światem zewnętrznym. Również adwokaci nie mogli się kontaktować z tymi sędziami pod groźbą unieważnienia rozprawy i usunięcia z palestry. To niektóre z detali wyliczonych w „Ławie przysięgłych” Grishama.
§§§§§
Pełne dwie strony poświęcił Andrzej Szczypiorski doskonałej pamięci bohatera „Początku”, sędziego Romnickiego. Wybrałem jedno zdanie: „Pamiętał więc prawdę i to był jego pancerz, którego nie mogło przebić kłamstwo, aby przez te szczelinę, przez wyrwę w pancerzu, wyrwać go z honoru.”
Obrót wekslowy, praktycznie obumarły w czasach PRL (wyjątki: zabezpieczenia kredytu i ewentualności manka), został przywrócony w grudniu 1989 r. zarządzeniem prezesa NBP. To wystarczyło, gdyż ustawa z 1936 r., acz nie stosowana, nigdy nie została uchylona.
Simone Simonino, bohater „Cmentarza w Pradze” Umberta Eco rozpoczął pracę u notariusza Rebaudengo. W opisie jego praktyki czytamy, że „brał udział w fałszerstwach, przewyższając wkrótce mistrza i odkrywając w sobie niezwykłe zdolności do naśladowania różnych charakterów pisma.”
Tlamelahuacachihualiztli – to słowo w prajęzyku Azteków oznaczające „prostowanie rzeczy” odnosi się zamiennie do prawa lub sprawiedliwości. Przepisałem je, zważając na każdą literę, z książki Daniela Tammeta „Słowa są jak ptaki” (Kraków 2022).
Autor „Lolity”, Vladimir Nabokov (1899-1997), urodził się jako Władimir, syn Władimira Nabokowa (1870-1922), adwokata, wykładowcy prawa, posła do Dumy, emigranta, zabitego w Berlinie przez bolszewickich agentów.
Nomokanon to zbiorcza nazwa kodeksów zawierających akty prawne, którymi bizantyjscy cesarze – poczynając od Konstantyna przez Teodozjusza i Justyniana – regulowali sprawy kościołów wschodnich.
Orlean był rzekomo miejscem studiów prawniczych Moliera (nie ma na to akt). Pewne jest natomiast, że w 1643 r. zarejestrował przed notariuszem powstanie grupy teatralnej (są na to akta).
We wspomnieniach księdza Bukowińskiego znajdujemy opis sprawy Julii Bojarskiej z Kamieńca Podolskiego. Aresztowano ją w 1948 r. za wysyłanie paczek do uwięzionych księży. Zarzut: „Pomoc dla agentów Watykanu, najgorszych wrogów Związku Radzieckiego”. Sowiecki wyrok opiewał na pięć lat łagru.
Indykcja funkcjonuje nadal, ale zmieniła nazwę. Jak czytamy u Glogera, było nią „wchodzenie osoby trzeciej do sprawy między dwiema wiedzionej, czyli to co później nazywano »interwencją«.” Nasza procedura cywilna zna trzy formy interwencji: główną, uboczną i samoistną (art. 75-83 kpc).
Egipski eremita Makary (IV w.n.e.) – jak czytamy w „Ojcach Pustyni” – „zastał złodzieja wynoszącego rzeczy z jego celi i ani okiem nie mrugnął.” A może przynajmniej potem wszczął raban? Nic z tego, bowiem „udając przechodnia, pomógł złodziejowi obładować osła i najspokojniej go odprawił.”
Nigdy nie wykonano ustalenia traktatu wersalskiego o ukaraniu cesarza Wilhelma II za współudział w wybuchu I wojny światowej. Władca zbiegł do Holandii, która odmówiła wydania uciekiniera. Sprawę przypieczętowała rezygnacja Anglii z oskarżeń wobec kajzera.
I znów ten sam szemrany gość w roli bohatera palindromu autorstwa prof. Morawskiego. Autor słusznie zauważył, że AKTA GAGATKA to lipa, że nic w nich nie ma, bo też I GAGATKA AKTA – GAGI. Obustronnie podwójna lektura: od A do A & od I do I.
A na końcu paremia autorstwa chińskiego filozofa Mo Ti (V wiek p.n.e.): „Jeśli biedaka bogaczem nazwiesz, ten w gniew wpada! Jeśli jednak prawym nazwiesz kogoś, to choćby i prawym nie był, będzie zadowolony. Cóż za przewrotność!”. Ten eMoTikon 👍 sam się tu wstawił.
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor niedawno wydanej książki „Nie odeszli. Eseje o niewygasłej obecności” (Śląsk WN, Katowice 2026)
_______________________________________
Ilustracja: Święty Makary z Egiptu (300-390). Źródło: Wikimedia Commons