Marcin Krzemiński: Charakter prawny i forma ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego – między prawem a zwyczajem

5
(2)

W 9 numerze zasłużonego miesięczniku „Państwo i prawo” (nr. 9/2026) ukazał się obszerny esej dr. Marcina Krzemińskiego poświęcony ślubowaniu sędziego Trybunału Konstytucyjnego, którego blokada – odmowa prezydenta przyjęcia ślubowania od nowo wybranych sędziów Trybunału – zdaje się wieńczyć dekadę kryzysu konstytucyjnego.

Artykuł powstał w ramach projektu badawczego nr 2023/51/B/HS5/00421 pt. „Teoria wykładni polskiej Konstytucji z 1997 r.”, finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki. Jego dostępność gwarantuje licencja Creative Commons CC BY 4.0.

Monitor udostępnia tu podsumowanie, kończące analizę dr. Krzemińskiego, odsyłając linkiem do całości, opublikowanej na stronie wydawcy – Wolters Kluwer: M-Krzeminski-Charakter-prawny-i-forma-slubowania-sedziego-Trybunalu-Konstytucyjnego-miedzy-prawem-a-zwyczajem

*****

[…] Przeprowadzona analiza charakteru prawnego i formy ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego prowadzi do wniosków zasadniczo odmiennych od tych, które przyjmowały dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego oraz dominujący nurt doktryny.

Po pierwsze, ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma charakter jednostronnej czynności konwencjonalnej, dokonywanej wyłącznie przez wybranego sędziego. Jej treść normatywna wyczerpuje się w obowiązku sformułowania wypowiedzi odpowiadającej rocie określonej w ustawie i skierowania jej do Prezydenta RP jako organu.
Sędzia wybrany przez Sejm jest zobowiązany do złożenia ślubowania pod rygorem uznania braku tej czynności za zrzeczenie się stanowiska. Jest to zatem jednocześnie jedyna kompetencja, która przysługuje w tym zakresie jakiemukolwiek podmiotowi. Przysługuje ona wyłącznie sędziemu, a nie Prezydentowi RP.

Po drugie, niezbędne jest rozróżnienie elementów procedury ślubowania objętych obowiązującymi normami prawnymi od elementów o charakterze wyłącznie zwyczajowym. Do tych ostatnich należą: zaproszenie sędziego TK przez Prezydenta RP, jego obecność przy ceremonii, ustna i jednoczesna pisemna forma ślubowania, a także towarzyszące ceremonii przemówienia i gratulacje. Żaden z tych elementów nie jest warunkiem skuteczności ślubowania w sensie prawnym, gdyż nie jest przedmiotem obowiązujących norm. Skutecznie złożone może być również ślubowanie złożone tylko w formie pisemnej, przy pomocy środków porozumiewania się na odległość, a nawet zorganizowane przez inne organy władzy, o ile zapewniona jest pewność dotarcia jego treści, tożsamości ślubującego i celu czynności do Prezydenta RP rozumianego jako organ państwa.

Po trzecie, brak jest dostatecznej podstawy do przyjęcia, że z Konstytucji lub ustawy o statusie sędziów TK wynika obowiązek aktywnego działania Prezydenta RP czy też jego kompetencja do decydowania o tym, czy i kiedy ślubowanie zostanie złożone. Użycie przez ustawodawcę zwrotu „wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” określa wyłącznie rolę tego organu przy dokonywaniu czynności, której Prezydent RP nie jest adresatem. Utożsamianie tradycyjnej, zwyczajowej praktyki organizowania uroczystości ślubowania przez Prezydenta RP z kompetencją prawną stanowi naruszenie zasady legalizmu wyrażonej w art. 7 Konstytucji.

Po czwarte, ewentualne czynienie przez Prezydenta RP przeszkód w złożeniu ślubowania powinno być traktowane jako bezskuteczne ze względu na nakaz wykładni zapewniającej efektywność normom konstytucyjnym i ich nadrzędny charakter oraz wyłączną kompetencję Sejmu do obsadzania składu Trybunału.

Po piąte, określenie roli Prezydenta RP przy ślubowaniu jako wykonywanie przez niego jakiejkolwiek kompetencji pociągałoby za sobą konieczność wydania aktu urzędowego podlegającego wymogowi kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów (art. 144 ust. 1 i 2 Konstytucji). Wciągnięcie organu władzy wykonawczej do procedury obsadzania TK stałoby w oczywistej sprzeczności z zasadami podziału władz oraz odrębności i niezależności władzy sądowniczej. Próba uniknięcia tego skutku przez rozciągnięcie prerogatywy prezydenckiej z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji na czynność odebrania ślubowania jest interpretacyjnie wadliwa, gdyż posługuje się regulacją ustawową do dookreślenia pojęć konstytucyjnych, co narusza zasadę nadrzędności Konstytucji.

Po szóste, nie należy deprecjonować dotychczasowej praktyki uroczystego składania ślubowania w obecności Prezydenta RP. Przeciwnie, praktyka ta zasługuje na aprobatę jako przejaw szacunku dla urzędu, poczucia stabilności w życiu publicznym i pożądanej kultury konstytucyjnej. Ma ona jednak charakter pozaprawny i zwyczajowy, a zatem jej niewykonanie lub zerwanie nie może niweczyć skuteczności czynności, której elementy konieczne zostały określone przez ustawę.
O skutecznym złożeniu ślubowania przesądza bowiem przede wszystkim jego treść i funkcja, nie zaś konkretny ceremoniał, miejsce czy forma techniczna jego złożenia.

Podsumowując, optymalną formą złożenia ślubowania pozostaje praktykowany dotychczas zwyczaj, tj. uroczysty, ustny i pisemny akt ślubowania, w obecności Prezydenta RP i na jego zaproszenie, jako wyraz zasady współdziałania władz i pożądanego standardu kultury politycznej. Jednakże zaniechanie praktykowania tego zwyczaju przez Prezydenta RP nie może niweczyć skutków konstytucyjnych norm powierzających Sejmowi decyzję co do obsady sędziowskiej Trybunału Konstytucyjnego. Obstrukcja po stronie głowy państwa nie eliminuje możliwości skutecznego złożenia ślubowania przez wybranego sędziego Trybunału i nie może prowadzić do paraliżu działania TK jako organu władzy sądowniczej.

Marcin Krzemiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów