Nic tak dobrze nie definiuje współczesnego populizmu, jak totalna anarchia pojęciowa. Przez lata obserwowaliśmy, jak Jarosław Kaczyński i jego polityczne zaplecze budowali alternatywną rzeczywistość za pomocą językowych wytrychów. „Oikofobia”, „gorszy sort”, „imposybilizm” czy odmieniany przezDalej
