M. Sworzeń: LEXyKON jednostronny. Hasła: Rywalizacja. Turgieniew. Ujadania. Trzy zabory. Cztery ćwierci. 80 centów. Cackanie

0
(0)

Za jakiś czas, gdy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu stanie sprawa pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Najwyższy, ktoś będzie musiał tam reprezentować stronę polską. Kto to będzie? Na razie wypowiadali się różni mówcy, ale nikt z rządu. Czyżby już teraz trwała szarpanina, kto wystąpi w imieniu Polski? Czyżby trwała cicha rywalizacja między ministrem Ziobro (w końcu to jego resort) a wicepremier Szydło (stoi za nią zeszłoroczne zwycięstwo 1:27 w UE)? A może do gry zamierza wkroczyć sam premier, bo to on przecież osobiście zawiózł do Brukseli „Białą Księgę”, która miała przynieść druzgocący efekt (a nie dała żadnego). Nam pozostaje na razie układanie zbioru dalece skromniejszego, bo zawierającego wyłącznie wypowiedzi polityków partii rządzącej zaskoczonych postanowieniem naszego Sądu Najwyższego. Już po ich pierwszych głosach nie warto szafować całkiem szacownym mianem „księgi”, a już w żadnym wypadku „białej”. Najlepiej poprzestać na jakiejś roboczej nazwie, może być coś związanego z polowaniem. A więc „Zapiski myśliwego”? Toż to plagiat z Turgieniewa! W takim razie niech będzie „Spis ujadań”.

Do stanowisk w Sądzie Najwyższym zgłosiło się prawie dwustu chętnych. Na razie znane są ogólnie tylko ich personalia i profesje, ale niebawem, gdy poznamy inne dane, zwrócę uwagę na… dawny zabór, z którego wywodzą się kandydaci (a to z uwagi na znane powszechnie konotacje o – mniejszym lub większym – szacunku dla prawa w poszczególnych dzielnicach). Przypuszczam, że będzie ich najwięcej z dawnych ziem rosyjskich i austriackich (za kolejność nie dam głowy, ale chyba taka, jak wymieniłem), a najmniej – z pruskich, zaś proporcja połączonych sił obu pierwszych (wspartych przez Ziemie Zachodnie) do Górnego Śląska, Opolszczyzny i Wielkopolski wyniesie trzy czwarte do jednej czwartej. Jeśli się pomylę, będzie to znaczyć, że po stu latach od roku 1918 zaborcze podziały upadły z kretesem. O ile stanie na moim, nie będę miał z tego satysfakcji, i to najmniejszej.

Biorę nieraz do ręki bezpłatny miesięcznik wydawany przez SKOK-i. Nie zdarza się, bym został zawiedziony. Oto wybity dużą czcionką fragment najnowszego artykułu posła Janusza Szewczaka: „Nie dajmy się ogłupić zaklęciom różnych euroidiotów, bo z każdego 1 euro trafiającego do Polski z UE aż 80 centów wraca tam z powrotem”. Wcale się nie zdziwię, gdy usłyszę niebawem, że pan poseł weźmie udział w wyborach do europarlamentu, by ów fatalny unijny skok na polską kasę radykalnie odmienić. O tych zamiarach świadczą choćby jego gromkie słowa: „Przestańmy się wreszcie cackać z Komisją Europejską i totalną Targowicą. Dość wyrozumiałości i stąpania po skorupkach jajek”. Jeśli dobrze pojąłem tę tyradę, jajecznica jest już zjedzona, pozostało jedynie uporanie się z pozostałościami po uczcie tudzież z niektórymi jej uczestnikami, obcymi i swoimi.

*Marian Sworzeń ur. 1954, prawnik, pisarz, członek PEN Clubu – jego najnowsza książka pt. „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa” została ostatnio nominowana do literackich nagród: Gdynia, Angelus i im. Józefa Mackiewicza

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments