Marian Sworzeń. Prawo wielkich liter: PIERWSZA INSTANCJA 

5
(2)
Polszczyzna zaakceptowała słowo instancja. Dowodem Konstytucja gwarantująca (art. 176), że „postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne”. Mogło być przecież dwuszczeblowe, dwupoziomowe, dwupłaszczyznowe, dwupiętrowe… Skoro zamiast swojskiego wybraliśmy słowo obce, trzeba się do tego – bez dwulicowości – przyznać.
I już się zdawało, że ustawa o wpływach rosyjskich pójdzie w tej kadencji całkowicie do kosza, ale mimo tego – wybrano członków komisji zgłoszonych wyłącznie przez PiS. Każdemu z nich należy się dieta, i to od zaraz. CzeKawe, jak długo będzie płacona? Na razie pewne są wpływy za wrzesień i październik.
Echa papieskiej pochwały dla tradycji Wielkiej Rosji i spuścizny carów: Piotra I i Katarzyny II nie dadzą się wyciszyć. Pozostaje konstatacja, że papież jest nieomylny wyłącznie w sprawach wiary.
Rozważania Petrusa Suma z jego kolejnego maila: „Zastanawiałem się zawsze, jak to się dzieje, że ludzie na oko całkiem rozumni bezkrytycznie przyjmują za prawdziwe tezy ewidentnie fałszywe lub dają wiarę opowieściom z mchu i paproci osławionego już naszego Pinokia i jego partyjnych towarzyszy. Tłumaczyłem to sobie różnie: emocjami, psychologią tłumu lub innymi przyczynami. I nagle eureka: jest wyjaśnienie tak proste, że w swej prostocie mało widoczne. Po prostu myślenie jest działaniem tak bolesnym i męczącym, że wielu ludzi stara się go unikać!”.
W wyborach sejmowych w 2019 r. Wisła (woj. śląskie) zanotowała najniższy stopień poparcia dla PiS: 19,4 % głosów.
Symetrycznie ujmując wyniki, najwięcej głosów na PiS padło wówczas (89 %). w gminie Przytuły (woj. podlaskie).
Znawca – to słowo odnosiło się kiedyś do biegłego, i to jakże zasadnie. Przykład: przepisy z jesieni 1922 r. związane z wdrażaniem autonomii Śląska, gdy trzeba było nadal stosować (i przetłumaczyć) niektóre niemieckie przepisy z czasów Bismarcka.
A już tak blisko było do szachowego zwycięstwa…
P     A    T
M   A    T
Ł    K    A
I znów Długoszowe kroniki, tym razem zjazd w Piotrkowie w 1447 r. Tamże postanowiono, że dla oczyszczenia kogoś z zarzutu kradzieży lub grabieży potrzeba dwunastu osób poświadczających jego niewinność.
Nawet w piekle on będzie najlepszy! – to z nekrologu Prigożyna, zamieszczonego w portalu powiązanym z Grupą Wagnera. Ciekawym, co pop powiedział podczas pochówku „raba Bożego Jewgienija”.
Sądziła nas sędzia-kobieta, która ukończyła Uniwersytet Warszawski i do nas bardzo ślicznie mówiła po polsku… – to wyjątek z książki Czesława Straszewicza „Turyści z bocianich gniazd”. Wspominający: polski żołnierz od Andersa, miejsce i czas: Palestyna, przełom 1943/44, zarzut: czynna obraza alianckiego oficera, finał: skazanie („Siedzieli razem w więzieniu pod Tel Awiwem”).
Ten apel powtarzam od dwudziestu lat, zawsze przed wyborami. Proponuję mianowicie stworzenie zawodu prywatnego doręczyciela pism sądowych (o staropolskiej nazwie: woźny). Wymogi: ukończone studia prawnicze, zgłoszenie działalności gospodarczej, złożenie przysięgi i zarejestrowanie się u prezesa sądu. Szybkość postępowań, zwłaszcza gospodarczych, będzie natychmiast zauważalna –  nastąpi cud proceduralny, wybuchnie rewolucja terminowa. Wiem również, że ten pomysł nie ma szans, bo jest… za prosty.
Armia polska za dwa lata ma być czołową siłą lądową w Europie. Skąd wziąć ludzi? W czasie, gdy pobór był powszechny i obowiązkowy (odsłużyłem swoje), nie byliśmy na czele, ale teraz – tak. Czym to wojsko opłacić? Chyba przydziałami aut elektrycznych, którymi – wedle premiera Morawieckiego – mieliśmy już dawno podbić kontynent.
Na kilka dni przez wybuchem wojny wydano rozporządzenie o zmianie granic w powiecie leszczyńskim w Wielkopolsce – jego treść zamieszczono w „Dzienniku Ustaw” z 2.9.1939 r. Historia swoje, biurokracja swoje.
Cena towaru zależy nieraz znacząco od cła i podatku – przykładem  alkohol, benzyna i papierosy. W dawnej Francji ważnym dochodem królewskiego skarbca było opodatkowanie obrotu solą. Oto literackie napomknienie o tym fakcie: „Ach – rzekł mój ojciec – w jakimkolwiek wysokim poszanowaniu była sól w starożytności, myto dzisiejsze jeszcze ją w wyższej stawia cenie” (Anatol France, „Gospoda pod Królową Gęsią Nóżką”).
Jeszcze jeden (tym razem prawniczy) cytat z powyższej książki: „Mości Leonardzie, idź do sędziego z dużym workiem dukatów, a odda ci twego chłopca”. Nie wchodząc w szczegóły, rzecz zakończyła się dobrze, bowiem przyszło „zapewnienie, że nasz Kubuś może bezpiecznie wrócić do Paryża”. Mowa o synu Leonarda – Jakubie Rożenku, który siedział w celi za udział w awanturze.
Autor – wiadomo, ale auctor? Tu już gorzej, powodem jest c… – No więc? – Już mam! Toż auctor to powód, autor pozwu.  – Zgadza się.

Marian Sworzeń

prawnik, pisarz, członek PEN Clubu
Ilustracja: Anatol France, grafika Auguste’a Lepère’a (1900 r.). Źródło: Wikimedia Commons
Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments