25 lat Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej – Uchwała Senatu RP i stenogram debaty. Głosowanie: 52 za, 23 przeciw, 21 – wstrzymujących się

0
(0)

24 marca br. Senat podjął uchwałę w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia. Uchwałę poparło 52 senatorów, 23 było przeciw, a 21 wstrzymało się od głosu. Głosowanie poprzedziła debata, którą w całości, za stenogramem, publikujemy. Głosy senackiej opozycji czyli senatorów Prawa i Sprawiedliwości ujawniają ich utrwalony – negatywny – stosunek do konstytucyjnych fundamentów Rzeczpospolitej.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu piętnastego porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia.

W tym miejscu chciałbym serdecznie powitać obecnych na naszym posiedzeniu pana Józefa Zycha, marszałka Sejmu II kadencji… (Oklaski) …pana Adama Struzika, marszałka Senatu III kadencji… (Oklaski) …oraz pana Władysława Kosiniaka-Kamysza, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska. (Oklaski) Witam również pana ministra Marka Sawickiego. (Oklaski)

Dziękuję bardzo.

Przypominam, że projekt został wniesiony przez grupę senatorów i zawarty jest w druku nr 667, a sprawozdanie komisji – w druku nr 667 S.

Proszę sprawozdawcę Komisji Ustawodawczej, pana senatora Jana Filipa Libickiego, o przedstawienie sprawozdania komisji w sprawie projektu uchwały.

Senator Sprawozdawca Jan Filip Libicki:

Dziękuję bardzo.

Wielce Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie! Panowie Marszałkowie, którzy prowadziliście Zgromadzenie Narodowe, które przyjęło 25 lat temu konstytucję! Panowie Posłowie, z panem prezesem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem na czele! Szanowni Państwo!

Komisja Ustawodawcza obradowała w dniu 22 marca tego roku. Przyjęła projekt uchwały w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia. Sprawozdanie jest zawarte w druku nr 667 S, druk pierwotny miał numer 667. Było 16 głosów za, 10 senatorów się wstrzymało, był 1 głos przeciwny.

Kilka słów o przebiegu posiedzenia komisji. Przede wszystkim uznaliśmy na tym posiedzeniu, że jest to rocznica warta podkreślenia i mimo rozmaitych różnic, które występują co do oceny tej konstytucji, uznaliśmy – myślę, że w miarę jednogłośnie – iż ta uchwała ma na celu podkreślenie pewnego faktu natury historycznej i rocznicy, która ma właśnie wymiar i aspekt historyczny. Dla nas, którzy zainicjowaliśmy tę uchwałę, istotne jest też to, że ta konstytucja jest wyrazem pewnej zdolności, która miała miejsce 25 lat temu, zdolności do pogodzenia różnych dróg politycznych, różnych tradycji, różnych światopoglądów, czego wyrazem była przede wszystkim preambuła, która tę konstytucję poprzedza. Myślę, że pewien kompromis, który 25 lat temu został zawarty, czasem trudny, czasem łatwiejszy, może dla nas dzisiaj stanowić pewien wzór zawierania kompromisów w sprawach ważnych. Myślę tutaj o tym, co od 24 lutego dzieje się u naszych wschodnich sąsiadów. Potrafiliśmy, jeżeli chodzi np. o ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy czy ustawę o obronie Ojczyzny, ponad podziałami sprawnie procedować. Myślę, że wskazanie takiego faktu, iż również 25 lat temu było możliwe zawarcie takiego kompromisu, może być pewną nauką na przyszłość.

Chciałbym w tym momencie podziękować panom marszałkom ówczesnego Zgromadzenia Narodowego za to, że uchwalenie tej konstytucji przeprowadzili. Chciałbym podziękować sygnatariuszom tego projektu uchwały, 12 paniom i panom senatorom z różnych kół senackich, a także Biuru Legislacyjnemu, które przedstawiło uwagi – jedna to była uwaga merytoryczna, pozostałe to były uwagi natury redakcyjnej – i zostały one przyjęte.

Ciekawym elementem, który warto podkreślić, jest to, że dzisiaj w naszym gronie jest 3 senatorów, którzy na różnych etapach pracowali nad konstytucją. Pierwszy to pan marszałek Marek Borowski, członek ówczesnej Komisji Konstytucyjnej, która doprowadziła tę pracę do końca. Jest on jedynym dzisiaj aktywnym parlamentarzystą spośród członków Komisji Konstytucyjnej w latach 1993–1997. Kolejny to pan marszałek Bogdan Borusewicz, członek Zgromadzenia Narodowego, które przyjmowało tę konstytucję, a następny to pan senator Ujazdowski, który był członkiem Komisji Konstytucyjnej w latach 1991–1993.

Jeśli chodzi o przebieg posiedzenia komisji, to głos zabierali kolejno: pan senator Gogacz, który zwrócił uwagę na pewne powtórzenia występujące w tekście, które usunęliśmy, pan senator Borusewicz, pan marszałek, który wskazał właśnie, że był wtedy członkiem Zgromadzenia Narodowego, oraz pan marszałek Marek Borowski, który wprowadził nas nieco w historyczne aspekty tego całego procesu uchwałodawczego i zaproponował pewną drobną poprawkę natury redakcyjnej. Na koniec głos zabrał pan senator Jerzy Czerwiński, który wskazał na to, że reprezentacja dużej części ówczesnej opinii publicznej na skutek ordynacji wyborczej, która wtedy funkcjonowała, znalazła się poza parlamentem, oraz na fakt, że w Zgromadzeniu Narodowym było bodajże 40 głosów przeciwko tej konstytucji. I wreszcie zgłoszona została poprawka pana senatora Kwiatkowskiego, która wprowadziła sformułowanie o kompromisie w polskim parlamencie, tak żeby doprecyzować, gdzie ten kompromis był zawarty.

Na koniec warto może jeszcze wspomnieć, kto z obecnie urzędujących posłów był wówczas członkiem Zgromadzenia Narodowego. Byli to państwo posłowie Marek Dyduch, Andrzej Grzyb, Mieczysław Kasprzak, Katarzyna Piekarska, Marek Sawicki, Wiesław Szczepański, Iwona Śledzińska-Katarasińska i Tadeusz Tomaszewski.

Tyle mojego sprawozdania, Panie Marszałku. Bardzo dziękuję.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy komisji.

(Senator Jan Filip Libicki: Aha, ja jeszcze… Przepraszam, muszę przeczytać tekst tego projektu uchwały.)

Nic pan senator nie musi.

(Senator Jan Filip Libicki: Ale jednak wypadałoby, żebym przeczytał, więc jeżeli pan marszałek pozwoli…)

Bardzo proszę.

Senator Sprawozdawca Jan Filip Libicki:

Dobrze, to ja w takim razie przeczytam.

„Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia.

Uchwalenie 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe i zatwierdzenie – 25 maja tegoż roku – w referendum ogólnonarodowym Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stało się doniosłym wydarzeniem politycznym i historycznym oraz umocniło fundamenty polskiej transformacji ustrojowej. Jest kamieniem milowym w dziejach naszej państwowości.

Prace nad Konstytucją trwały 7 lat. W ich trakcie dochodziło do sporów, zwyciężyła jednak w polskim parlamencie wola kompromisu i duch wspólnej odpowiedzialności za dobro Rzeczypospolitej.

Konstytucja z 2 kwietnia 1997 r. odwołuje się do tysiącletniej historii narodu polskiego, do jego tożsamości i chrześcijańskiej tradycji, do walki o wolność i suwerenność Państwa Polskiego. Wyraża ciągłość naszej państwowości, godząc polską tradycję narodową z wyzwaniami współczesności. Gwarantuje uniwersalne wartości demokratycznego państwa prawnego, demokratyczny sposób sprawowania władzy i utrwala zasady podziału, równowagi i współdziałania władz. Umacnia niezależność sądów i niezawisłość sędziów. Zapewnia rozwój gospodarki rynkowej, gwarantując jednocześnie niezbędny poziom bezpieczeństwa socjalnego. Zawiera wreszcie szeroki katalog wolności oraz praw człowieka i obywatela, określa ich zakres oraz mechanizm ochrony odpowiadający najwyższym standardom ustalonym w aktach międzynarodowych o charakterze globalnym i europejskim.

Obowiązująca Konstytucja stanowi wyraz poszanowania zasady konstytucjonalizmu i odwołuje się do właściwych demokratycznym państwom prawa zasad: legalizmu, decentralizacji władzy publicznej, samorządności, poszanowania prawa międzynarodowego, pluralizmu i gwarancji praw mniejszości.

Jest ona Konstytucją całego Narodu Polskiego, słusznie nazywaną konstytucją kompromisu politycznego, czerpiącą z Konstytucji 3 maja 1791 r.

Czcząc 25. rocznicę uchwalenia Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r., Senat Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie i dziękuje wszystkim, którzy nad nią pracowali i przyczynili się do jej uchwalenia. Szczególne podziękowanie Senat kieruje do członków Zgromadzenia Narodowego, którzy – reprezentując różne ugrupowania polityczne – uznali, że dobro Ojczyzny, wolność, demokracja, praworządność oraz prawa człowieka są nadrzędnymi wartościami określającymi tożsamość Rzeczypospolitej Polskiej.

Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski»”.

Bardzo przepraszam, Panie Marszałku, za to niedopatrzenie.

(Marszałek Tomasz Grodzki: Miłosiernie wybaczamy, tak że…)

Dziękuję.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do pana senatora sprawozdawcy i zarazem do upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców.

Czy są jakieś pytania? Nie.

Otwieram dyskusję.

Informuję, że nikt z państwa nie zapisał się do głosu…

(Senator Jan Filip Libicki: Jest, jest pan…)

(Głos z sali: Jest, jest.)

O, pan senator… Nie zapisywał się, ale teraz się zgłasza. Zatem pan senator Czerwiński.

Senator Jerzy Czerwiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgromadzeni Goście!

Tak ważna uchwała powinna, według mnie, spotkać się z komentarzem, ponieważ ten projekt m.in. na posiedzeniu komisji nie był przyjęty jednomyślnie. Dlatego wypunktujemy kilka braków, kilka uchybień związanych z treścią tego projektu uchwały.

Pierwsza kwestia. Jestem zdziwiony, dlaczego pod tekstem projektu z druku nr 667 nie podpisały się 2 osoby, które w pewnym sensie stanowią pamięć instytucji, mówią o historii, tj. pan marszałek Borusewicz i pan marszałek Borowski. Na pewno byśmy się więcej dowiedzieli, gdyby panowie marszałkowie przedstawili nam nie tylko gołą treść, lecz także historię uchwalania, przyczyny, a także skutki.

Druga kwestia: sam tekst projektowanej uchwały. Proszę państwa, ja zawsze uważałem, że uchwała Senatu powinna mówić o czymś ważnym. I według mnie ta uchwała jest potrzebna, bo 25 lat to jest pewien ważny jubileusz. Nie wiemy, czy dożyjemy pięćdziesiątej rocznicy uchwalenia tej konstytucji. Ale w takim ważnym tekście tym bardziej należy ważyć każde słowo. Przede wszystkim: co tak naprawdę czcimy? Z tytułu wynika, że czcimy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, ten akt, treść tego aktu. Z kolei z ostatniego akapitu, właściwie pierwszego na stronie drugiej, wynika, że czcimy dwudziestą piątą rocznicę uchwalenia konstytucji. A jeszcze bardziej z treści tego akapitu wynika, że dziękujemy członkom Zgromadzenia Narodowego i wyrażamy szacunek dla nich. Czyli czcimy członków Zgromadzenia Narodowego, którzy uchwalali wspomnianą konstytucję.

To są pewnego rodzaju niekonsekwencje, ale nad nimi można by przejść do porządku dziennego, jeślibyśmy w dalszym ciągu tekstu projektu uchwały – o tym mówimy, przynajmniej ja – nie znaleźli zasadniczych błędów, braków i niedomówień. A kiedy się mówi prawdę, to trzeba powiedzieć całą prawdę. Konstytucja nazywana jest konstytucją kompromisu politycznego. To samo się powtarza… Szczególne podziękowanie tym, którzy, reprezentując różne ugrupowania polityczne, uchwalili tę konstytucję – tu już to skracam. Czy rzeczywiście tak było? Zwracam państwa uwagę na to, że Sejm kadencji, w której uchwalano tę konstytucję, był wyjątkowo, nad wyraz niereprezentatywny, chyba najbardziej ze wszystkich, nie mówiąc oczywiście o tym kontraktowym. 35% wyborców, którzy wtedy brali udział w głosowaniu, nie miało swoich przedstawicieli w izbie niższej. To nie jest tak, że wszyscy uchwalali tę konstytucję. Ta część po prostu była pozbawiona takiej możliwości. Mało tego, akurat tak się zdarzyło, że ta część, która nie dostała się do Sejmu – zmilczę tu, czyje to były błędy i wypaczenia – stanowiła w pewnym sensie 1 blok polityczny, była jasno określona politycznie. A w Sejmie tak naprawdę znalazły się ugrupowania, które były kontynuatorami tego, co działo się przed rokiem przełomu, czyli przed rokiem 1989, i to one uchwalały tę konstytucję.

Ta konstytucja tak naprawdę jest to ostatni akt pewnego procesu politycznego, który rozpoczął się Okrągłym Stołem, a zakończył prawnie właśnie uchwaleniem konstytucji. Co miał na celu ten proces? Ten proces miał na celu petryfikację ówczesnych stosunków, to jest to, co my teraz popularnie nazywamy III Rzecząpospolitą, petryfikację, czyli umocnienie, zestalenie tych stosunków. Trzeba to wziąć pod uwagę. Już nie mówię o tym, że w czasie uchwalania nie było jednomyślności. Ta niewielka część klubów, które wtedy głosowały i były, nazwijmy to umownie, z prawej strony sceny politycznej, głosowała przeciw. To nie jest konstytucja wszystkich ówczesnych wyborców. Reprezentatywność tego Sejmu… Ja nie mówię o Senacie, bo tam są wybory większościowe i z natury 2 największe ugrupowania biorą większość. W tamtym Senacie, w Senacie III kadencji, bo wtedy to był Sejm II kadencji, a Senat III kadencji, 75% to byli senatorowie z list SLD i PSL.

Proszę państwa, trzeba mówić prawdę, mówić, kto tę konstytucję uchwalał, w jakim celu i jaką ona potem odegrała rolę. Nie powinniśmy zakłamywać historii. Inną kwestią jest to, jak ta konstytucja była stosowana w praktyce, a jeszcze inną to, czego w niej np. brakuje z racji takiego, a nie innego autorstwa tejże konstytucji.

W związku z tym składam poprawki. Proponuję zastąpić tekst, który według mnie zakłamuje rzeczywistość, następującym tekstem, tzn. tytułowi i treści uchwały nadać następujące brzmienie.

„Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 25. rocznicę uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.

„2 kwietnia 1997 r. Zgromadzenie Narodowe uchwaliło Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Została ona przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu 25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r. Obowiązuje od 17 października 1997 r.

Tekst ustawy zasadniczej nosi na sobie piętno większości parlamentarnej, która go uchwalała. Skład Sejmu II kadencji (lata 1993–1997) był wysoce niereprezentatywny dla ówczesnych poglądów politycznych społeczeństwa oraz wachlarza komitetów wyborczych biorących udział w wyborach w 1993 r. Około 35% wyborców nie miało swoich przedstawicieli w Izbie Niższej – komitety wyborcze, na które oddali swój głos, nie otrzymały mandatu wskutek nieprzekroczenia progów wyborczych. Do tego należy dodać naturalną dla wyborów większościowych do Izby Wyższej nadreprezentatywność ilości mandatów uzyskiwanych przez komitety wyborcze mające duże poparcie – w Senacie III kadencji (1993–1997) dwa pierwsze komitety uzyskały blisko 3/4 mandatów senackich. W efekcie większość parlamentarna uchwalająca obowiązującą Konstytucję składała się głównie z Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, tj. z partii, których korzenie sięgały przed przełom roku 1989, oraz bliskich im ideowo: Unii Demokratycznej i Unii Pracy.

Głównym celem Konstytucji 2 kwietnia 1997 r. stała się więc petryfikacja struktury społecznej i politycznej wytworzonej w tzw. III Rzeczypospolitej przez porozumienie i współdziałanie następców PZPR, jej koalicjantów oraz reformatorów sprzed 1989 r. Można obrazowo stwierdzić, że uchwalenie Konstytucji było końcowym aktem, dopełnieniem prawnym «okrągłego stołu». Wykonanym «rzutem na taśmę», tuż przed zakończeniem kadencji parlamentu pod patronatem Prezydenta RP, pochodzącego z SLD. Społeczeństwo, indoktrynowane przez ówczesną totalną propagandę rządową, w większości nieświadome wykonywanej nad nim operacji, niewielką większością głosów zatwierdziło nową ustawę zasadniczą w referendum konstytucyjnym. I w ten sposób…

(Sygnał timera)

…sfinalizowano przejście «suchą stopą» z głębokiej…

(Sygnał timera)

…komuny do sterowanej demokracji.

(Sygnał timera)

Zgodnie z ww. celem w tekście Konstytucji znalazły się «bezpieczniki» ochrony starego systemu”…

(Marszałek Tomasz Grodzki: 10 minut, Panie Senatorze.)

Czy mogę skończyć akapit?

(Głos z sali: Nie!)

(Marszałek Tomasz Grodzki: Proszę bardzo.)

…„Za to brak w nim instytucji oczywistych, pożądanych i koniecznych w trakcie przełomu, np. dekomunizacji, lustracji, weryfikacji sędziów, odzyskania własności, na której uwłaszczyła się komunistyczna nomenklatura, ochrony prywatyzowanego za bezcen majątku narodowego itd.

Inną kwestią jest, jak Konstytucja z 2 kwietnia jest szczególnie obecnie nadużywana przez tzw. totalną opozycję do walki politycznej…

(Rozmowy na sali)

(Głos z sali: Nie, no, to jest po prostu śmieszne…)

…z demokratycznie wybraną większością sejmową i wyłonionym przez nią rządem. Wymieńmy tu m.in.: podważanie jednolitości”…

(Senator Michał Kamiński: Ale czas, Panie Marszałku…)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Panie Senatorze, miał być jeden akapit. Poprawkę pan składa. Proszę bardzo.

(Senator Jerzy Czerwiński: Jeżeli państwo się boicie prawdy…)

Nie, nie boimy…

(Głos z sali: On straszy nas…)

(Rozmowy na sali)

Nie, nie boimy się prawdy.

(Głos z sali: Nie, wręcz przeciwnie.)

(Oklaski)

Nikt tak nie potrafi pobudzić Senatu do dyskusji jak pan senator Czerwiński.

Pragnę przeprosić naszych gości, bo scenariusz tego punktu był trochę inny… Ale takie są prawa parlamentaryzmu.

Głos zabierze pan marszałek Michał Kamiński.

(Rozmowy na sali)

Senator Michał Kamiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Ja myślę, że fakt wystąpienia pana senatora Czerwińskiego jest niestety dobrą ilustracją nastrojów, jakie panują na polskiej scenie politycznej. Ale wydaje mi się, że wielu z nas, po różnych stronach w naszym Senacie siedzących, w obliczu tego, co się dzieje dookoła naszego kraju, próbowało – i chciałbym, żebyśmy próbowali razem – starać się dzisiaj szukać tego, co nas, Polaków, łączy, a nie tego, co nas, Polaków, dzieli.

(Głos z sali: To po co ta uchwała?)

Ja jestem najgłębiej przekonany, Panie i Panowie Senatorowie z Prawa i Sprawiedliwości, że z całą pewnością dużo więcej w dalszym ciągu nas łączy niż nas dzieli. I jeżeli dzisiaj chcieliśmy jako Koalicja Polska przedstawić ten projekt uchwały – i bardzo dziękuję za to panu senatorowi Libickiemu i naszym kolegom – to chcieliśmy go zrobić właśnie dlatego, że towarzyszy nam filozofia trudnego, bardzo trudnego, ale mimo wszystko dialogu między nami, Polakami. Po to my jesteśmy. Dlatego mówimy o sobie jako o centrum. Bo istotą centrum jest próba rozmowy i zrozumienia każdego. Dzisiaj Polska bardzo potrzebuje tego, byśmy próbowali siebie wzajemnie zrozumieć. Ja rozumiem dużą część emocji pana senatora tutaj przekazywanych, pamiętam także, jakie emocje były wtedy w Polsce. I warto, byśmy pamiętali, dlaczego tacy ludzie jak choćby ja wtedy głosowali przeciwko tej konstytucji w referendum. Bardzo wielu ludzi zasiadających dzisiaj w tej Izbie, po różnych stronach, było wtedy w ugrupowaniach politycznych, które były przeciwko tej konstytucji. I być może rzeczywiście warto przypomnieć sobie, czego myśmy się wtedy bali jako tego, do czego ta konstytucja miała doprowadzić. Jedna z rozgłośni, wtedy i dziś bardzo aktywna, wieściła, jaka przyszłość czeka Polskę pod rządami tej konstytucji. Jednym z zasadniczych zarzutów wobec tej konstytucji było to, że jest ona antykatolicka i wymierzona w ochronę życia. Ja chcę powiedzieć, że to właśnie pod rządami tej konstytucji Polska ma dzisiaj najbardziej restrykcyjną ustawę antyaborcyjną w całym zachodnim świecie. Mówiono, że ta konstytucja ograniczy naszą niepodległość, że euroregiony będą rozrywały Polskę od środka. No przecież nic takiego się nie stało. Polska od roku 1997, czyli od 25 lat, od czasu, kiedy przyjmowała tę konstytucję, zmieniła się nie do poznania – zmieniła się na lepsze. Z całą pewnością w tej zmianie ta niedoskonała konstytucja też ma swój udział. I w tej zmianie na lepsze odegrali swoją rolę także ludzie zasiadający w tej Izbie, po bardzo różnych stronach tej sali, bo wszyscy budowaliśmy, tak jak potrafiliśmy, Rzeczpospolitą. Dzisiaj w dniach, kiedy porządek świata, w którym tę Rzeczpospolitą wspólnie budowaliśmy, zmienia się na naszych oczach, kiedy ten porządek jest zagrożony, warto, byśmy – powtórzę – szukali tego, co nas łączy. A łączy nas przecież niewątpliwie – ja jestem o tym absolutnie przekonany – miłość i szacunek do naszego państwa. To zaś, co wyznacza ramy naszego funkcjonowania w tym państwie, to jest nasza konstytucja. Jeśli przyjdzie czas, kiedy uznamy, że trzeba ją zmienić, to oczywiście ją zmienimy. Ale dziś jest ona naszą konstytucją i dlatego trzeba ją szanować. I warto uszanować trud, który został włożony i wtedy, i później, w ciągu całych 25 lat budowania naszej Polski. Bo innej nie mamy, innej mieć nie będziemy, a tej, którą mamy, musimy razem bronić. Razem, a nie przeciwko sobie. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Głos zabierze pan senator Kazimierz Michał Ujazdowski.

Senator Kazimierz Michał Ujazdowski:

Panie Marszałku!

Mieliśmy nadzieję, że pozostaniemy po prostu przy historycznym wyrazie szacunku dla dzieła tych, którzy pracowali i doprowadzili do uchwalenia konstytucji. No, stało się inaczej. Ale chcę powiedzieć przede wszystkim to, że dojrzała wspólnota polityczna musi zawsze szanować swoją ustawę zasadniczą. Gdy od tego odstępuje, na własną prośbę ulega degradacji. Nie należy zatem używać argumentów, które sugerują, że konstytucja nie jest legitymowana. No bo w gruncie rzeczy taki wniosek można byłoby wyciągnąć z tego, co usłyszeliśmy tutaj na początku dyskusji: nie jest legitymowana, bo pochodzi z werdyktu mniejszości. Tak? Ale nikt dojrzały nie podważał legalności tej konstytucji, nie podważała jej też prawica polityczna, która wygrała wybory w 1997 r., czyli Akcja Wyborcza Solidarność. I należy powiedzieć, że konstytucja z 1997 r. ma dziś silniejszą legitymację niż wtedy, kiedy była uchwalana. Doszło do tego poprzez rygorystyczne stosowanie do 2015 r. tej konstytucji przez zmieniające się podmioty polityczne, poprzez wykonanie reform w ramach tej konstytucji, jak choćby wielkiej reformy samorządowej z 1998 r., poprzez rozstrzygnięcie modelu relacji Kościół – państwo i podpisanie konkordatu, co byłoby niemożliwe, gdyby nie ta konstytucja, a co stało się jesienią w 1997 r., poprzez powszechne i aprobatywne jej stosowanie. Proszę zauważyć, że nawet projekty rewizji konstytucji są wyrazem szacunku dla konstytucji. Ja sam parokrotnie proponowałem rewizję konstytucji. Ale ci, którzy proponują rewizję konstytucji, szanują konstytucję. Nie szanują jej ci, którzy przeprowadzają – poza konstytucją – ustawodawstwo kontrkonstytucyjne. Ci, którzy przedkładają rewizję konstytucji, szanują konstytucję. I ta konstytucja została raz zrewidowana w przypadku europejskiego aresztu tymczasowego, zgody na europejski areszt tymczasowy. Wyrazem powagi i szacunku dla tej konstytucji są projekty jej rewizji, a absolutnym minimum wspólnoty politycznej jest szanowanie reguł konstytucyjnych.

Mieliśmy nie wracać czy nie przystępować do dyskusji o współczesności, więc ja też będę bardzo oszczędny w tej kwestii, ale coś powiem. W momencie, w którym mamy tak nadzwyczajne wyzwania grożące bezpieczeństwu Polski i Europy Wschodniej, jednym z zasadniczych elementów konsolidacji wspólnoty narodowej jest respekt dla ustawy zasadniczej. Mam nadzieję, że wrócimy do takich czasów, w których Polska będzie wzorem ochrony i promocji praw jednostki w skali Europy, bo to jest bardzo silny atut Rzeczypospolitej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Głos zabierze pan senator Mróz.

Senator Krzysztof Mróz:

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

Co wzbudziło po naszej stronie pewne wątpliwości? Jeżeli się podejmuje uchwałę historyczną – to jest to, co mówił pan senator Czerwiński – trzeba odnieść się do prawdy, do prawdy z czasów, w których ta konstytucja była uchwalana. Ja pamiętam, bo jestem członkiem Komisji Ustawodawczej, że my nieraz podejmujemy uchwały historyczne, mówiące o tym, co 200, 300 lat temu się wydarzyło, a wtedy wielu senatorów dopomina się o podawanie szczegółów. I jak czytam w jednym akapicie tego projektu uchwały, że ta konstytucja jest nazwana konstytucją kompromisu… To jest po prostu nieprawda. Tak po ludzku to jest po prostu nieprawda. Powiem tylko jedno. Pan senator Czerwiński mówił tutaj o wyborach, o tym, jaki był wtedy, w kadencji 1993–1997, skład parlamentu, ale trzeba jeszcze bardzo mocno powiedzieć jedną rzecz, która została tylko zasygnalizowana przez pana senatora Czerwińskiego, a chyba jest rzeczą najważniejszą, najistotniejszą. Ta konstytucja została przyjęta w referendum, w którym frekwencja wynosiła 42%. I za tą konstytucją – przy frekwencji 42% – głosowało tylko 53% społeczeństwa. 46% społeczeństwa wtedy, w 1997 r. było przeciwko tej konstytucji. Tę konstytucję poparło niewiele ponad 6 milionów obywateli na ok. 25 milionów mających wówczas prawa wyborcze. I to nie jest tak, że ta konstytucja dzieliła polityków. No, taki był parlament. W komisji było mówione, że to nie jest wina… No, jakieś tam błędy były popełnione, a 75% parlamentu to byli posłowie dwóch obozów, Lewicy i PSL. Ale ta konstytucja w momencie jej uchwalania bardzo mocno dzieliła polskie społeczeństwo.

(Głos z sali: Skąd pan to wie?)

No, z wyników referendum, Panie Senatorze.

(Głos z sali: Tak.)

(Rozmowy na sali)

Tak, z wyników referendum. 46% głosujących w 1997 r. było przeciwko tej konstytucji. Czterdzieści…

(Głos z sali: Nie za mało?)

Proszę pani, odpowiem…

(Rozmowy na sali)

(Marszałek Tomasz Grodzki: Nie prowadzimy polemiki. Przemawia pan Mróz.)

Proszę pani, Pani Senator, to ja pani przypomnę, bo nie są to jasne dane: za konstytucją głosowało 6 milionów 396 tysięcy Polaków, a przeciwko konstytucji 5 milionów 570 tysięcy – zaokrąglam – na ok. 25 milionów uprawnionych! Czyli tę konstytucję poparło niewiele ponad 20% uprawnionych Polaków i Polek. Niewiele ponad 20%. Jeżeli się robi uchwałę historyczną, gdzie się miesza – to jest to, co pan senator Czerwiński powiedział – i to, jak ona była uchwalana, i to, jaką rolę odegrała, i to, jak ją dzisiaj postrzegamy, to ten element też trzeba podnieść, dla uczciwości historycznej. Pani Senator, można otworzyć Google i to wygooglować. To, co ja pani przedstawiłem, to nie są jakieś tajne informacje. Pani pyta, ile osób głosowało, kto głosował przeciwko. Polacy głosowali przeciwko! Tak jak część Polaków głosowała za. Ale relatywnie to prawie 80% albo nie poszło na wybory, albo głosowało przeciwko tej konstytucji. O to też warto wspomnieć, skoro państwo zawsze tak się odwołujecie do demokracji, do woli narodu. Wtedy były takie podziały. Jak ja czytam, że to była konstytucja kompromisu narodowego, wtedy gdy ją uchwalano… To nie była konstytucja kompromisu narodowego. To, jak my ją dzisiaj postrzegamy, czy ona się sprawdziła, czy nie… Oczywiście są w tej konstytucji i pozytywne rzeczy, i negatywne. Jedna z takich rzeczy, które, jak myślę, nie przyszły panu marszałkowi Borowskiemu do głowy, to jest to, że teraz ta konstytucja zabezpiecza… utrudnia wprowadzenie euro. Gdyby nie było progu konstytucyjnego i wpisania złotówki jako waluty narodowej, to być może niektórzy wprowadziliby euro i mielibyśmy pewne problemy gospodarcze. A więc ona ma swoje pozytywy i ma swoje negatywy – tak? Ale jeżeli uchwalamy uchwałę historyczną, to warto by przede wszystkim powiedzieć, jakie wtedy, w momencie uchwalania, kontrowersje budziła, nie w polityce, chociaż politycy też są emanacją narodu, ale w polskim społeczeństwie. I myślę, że wynik referendum jest tu największym, bo takim werbalnym, dowodem na to, jak wielu ludzi było przeciwko tej konstytucji, jak wielu miało wątpliwości. To nie tylko to, o czym pan marszałek powiedział, że jakaś rozgłośnia radiowa itd., ale po prostu to miliony Polaków powiedziały, że im się ta konstytucja nie podoba. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Panie Senatorze, ja się zwykle wstrzymuję od komentarzy, ale skoro pan tak żongluje liczbami, to przypomnę, że w tej elekcji opozycja dostała o 900 tysięcy głosów więcej niż Zjednoczona Prawica, ale ponieważ w konstytucji jest zapisana metoda D’Hondta, to macie większość. To tak á propos żonglowania liczbami. (Oklaski)

Głos zabierze pan senator Bosacki.

(Senator Marek Borowski: Panie Marszałku, ponieważ zostałem wymieniony z nazwiska, to mam jedno pytanie.)

(Głos z sali: Ale do mikrofonu.)

Do mikrofonu, Panie Marszałku.

Senator Marek Borowski:

Ponieważ pan senator Mróz był łaskaw uznać za zasługę tej konstytucji, że nic nie mówiła o euro, to ja uprzejmie informuję, że jak tę konstytucję uchwalano, to euro jeszcze nie było. Dziękuję. (Wesołość na sali) (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Pan senator Bosacki.

(Senator Krzysztof Mróz: …Sprostowanie.)

(Wesołość na sali)

30 sekund.

Senator Krzysztof Mróz:

Panie Marszałku, skoro mówimy o sprostowaniu, to powiem, że pan marszałek Borowski żadnej mojej wypowiedzi nie sprostował. Ja powiedziałem to tylko w tym kontekście…

(Rozmowy na sali) (Wesołość na sali)

Oczywiście, że nie, ja tylko powiedziałem, że w tym kontekście… tzn. że z mojego punktu widzenia ta konstytucja ma m. in. taki atut, że nie pozwala wprowadzić euro. Oczywiście pan Borowski pewnie nie przewidział, że będzie euro, bo gdyby przewidział, to pewnie by to wpisał. I tyle.

Panie Marszałku, skoro pan tak rygorystycznie patrzy na sprostowania, to powiem, że sprostowania mają służyć temu, że ktoś powiedział nieprawdę i… Pan Borowski niczego nie…

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dostał pan czas na sprostowanie. Dziękuję bardzo.

(Senator Krzysztof Mróz: Ja prostowałem nieprawdziwą…)

Pan senator Bosacki.

(Głos z sali: Kompromitacja.)

(Głos z sali: Kompromitacja i tyle.)

Proszę o spokój.

Senator Marcin Bosacki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku

Wysoka Izbo!

Ja ze smutkiem słucham tej dyskusji, bo uważam, że uchwała czcząca dwudziestopięciolecie uchwalenia najwyższego prawa Rzeczypospolitej powinna być przegłosowana przez Wysoką Izbę bez tego typu popisów retorycznych, jakie przed chwilą słyszeliśmy z prawej strony sali.

(Głos z sali: I słyszymy.)

Zwłaszcza że powiedziano tutaj wiele słów nieprawdziwych. Nie jest oczywiście prawdą, jakoby konstytucję uchwalono w parlamencie, a potem zatwierdzono w referendum ogólnokrajowym w sposób niereprezentatywny czy niedemokratyczny. Wręcz przeciwnie, uchwalono ją zgodnie z prawem przez tych, których naród wybrał, a następnie naród ten akt prawny zatwierdził.

Nie jest również oczywiście prawdą, jakoby konstytucja Najjaśniejszej Rzeczypospolitej petryfikowała komunistyczne porządki sprzed 1989 r., jak tu usłyszeliśmy. No, to jest taki absurd, którego chyba nie trzeba właściwie atakować. Wystarczy wyjść na ulicę i zobaczyć, jak wygląda Polska w roku 2022, i przypomnieć sobie – jeśli ktoś ma dobrą pamięć i pamięta – jak wyglądała do roku 1989. Mieliśmy więc do czynienia w wystąpieniu pana senatora Czerwińskiego, popartym niestety oklaskami prawej część sali, nie z opisem rzeczywistości czy prawdy historycznej, tylko z opisem projekcji pana senatora Czerwińskiego na temat tej rzeczywistości.

Ja chciałbym w imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej jeszcze raz serdecznie podziękować tym, którzy przyczynili się do ustanowienia najwyższego prawa Rzeczypospolitej, którzy przez 7 lat pracowali nad projektem konstytucji. Chciałbym serdecznie podziękować marszałkom Zychowi i Struzikowi. Chciałbym serdecznie podziękować panu marszałkowi Borowskiemu, tym, którzy głosowali wówczas nad tą konstytucją, a którzy zasiadają jeszcze w tej Izbie, czyli panu senatorowi Ujazdowskiemu i panu senatorowi marszałkowi Borusewiczowi, oraz tym wszystkim, którzy wówczas przyczynili się do uchwalenia tej konstytucji.

Naturalnie jesteśmy przeciwko absurdalnej, w naszej ocenie, poprawce pana senatora Czerwińskiego i będziemy popierać pierwotny projekt przedstawiony przez pana senatora Libickiego, któremu serdecznie dziękuję za jego przedstawienie. Dziękuję też, że umożliwił mi jego podpisanie.

Kończąc, chciałbym zadedykować tym, którzy na tej sali paręnaście czy parędziesiąt minut temu w sposób absurdalny atakowali obowiązującą w Rzeczypospolitej konstytucję, końcówkę jej preambuły, jednego z najpiękniejszych tekstów politycznych w historii Rzeczypospolitej. „W poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot. Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej”. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

(Senator Jerzy Czerwiński: Przepraszam, Panie Marszałku…)

Głos zabierze pan senator Aleksander Pociej.

Nie udzielam głosu, ponieważ nie był pan wymieniony z nazwiska i nie będziemy…

(Senator Jerzy Czerwiński: Jak nie byłem?)

(Głos z sali: Trzykrotnie.)

Ja słuchałem uważnie pana senatora Bosackiego. Zwracał się do tych, którzy kilkadziesiąt minut temu…

(Głos z sali: To nie to samo.)

Senator Aleksander Pociej:

Dziękuję.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Bardzo krótko. Muszę odpowiedzieć na to z gruntu nieprawdziwe żonglowanie statystykami. Pan marszałek częściowo mnie ubiegł. Chciałbym przypomnieć, że w poprzedniej kadencji, jak panów ugrupowanie dostało trzydzieści parę procent przy pięćdziesięciu, to zmienialiście pozakonstytucyjnie konstytucję, bo do tego sprowadziło się gmeranie przy praworządności. I dlatego mogę z czystym sumieniem powiedzieć panom po tym, co powiedzieliście, że błogosławiony ten, który nie mając nic do powiedzenia, nie ubiera tego w słowa. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Głos zabierze pan senator Krzysztof Kwiatkowski.

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

Ja chciałbym w tym miejscu podziękować 12 milionom 139 tysiącom 790 osobom, które wzięły udział w referendum konstytucyjnym i świadomie w tym referendum głosowały – za lub przeciw przyjęciu konstytucji. Największym skandalem, jeśli chodzi o projekt, który zgłosił senator Czerwiński, jest fragment, który mówi: społeczeństwo indoktrynowane przez ówczesną totalną propagandę rządową, w większości nieświadome wykonywanych nad nim operacji, niewielką większością głosów zatwierdziło nową ustawę zasadniczą. Szanowni Państwo, to głęboko krzywdzące, nieuczciwe i haniebne wobec tych milionów Polaków, którzy wzięli udział w tym referendum i zgodnie ze swoimi poglądami zagłosowali. Można było poprzeć ten projekt lub go odrzucić. Obrażanie dzisiaj tych ludzi i mówienie, że byli przedmiotem nieświadomej operacji na nich wykonywanej, nigdy nie powinno mieć miejsca w polskim parlamencie. (Oklaski)

Mam nadzieję i przekonanie, że autor tych haniebnych słów przeprosi miliony Polaków, którzy wzięli udział w tym referendum. Poglądy możemy mieć różne – były osoby za tym projektem, były osoby przeciwne temu projektowi – ale zgodnie z obowiązującymi w Polsce procedurami ta konstytucja została przyjęta w referendum, w referendum, które jest głosowaniem powszechnym, najbliższym ideałowi demokracji bezpośredniej, w którym mogą brać udział wszyscy uprawnieni obywatele. Jaki my dzisiaj chcemy wysłać do nich sygnał, co im chcemy powiedzieć? Że są nieświadomi, manipulowani i że biorą udział w głosowaniu, jak rozumiem, w sposób nieuświadomiony co do podejmowanych przez siebie decyzji? Takie słowa w polskim parlamencie nigdy nie powinny paść.

Przepraszam wszystkich tych, którzy tymi słowami mogą się poczuć dotknięci. Szanuję państwa wybór dokonany 25 lat temu i jestem przekonany, Drodzy Polscy Obywatele, że tego wyboru dokonaliście zgodnie ze swoimi poglądami, a nie będąc zmanipulowani. Sami tę decyzję podejmowaliście. Dziękuję państwu za to, że wtedy wzięliście udział w tym głosowaniu. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Głos zabierze pan senator Bogdan Klich.

Senator Bogdan Klich:

Są takie momenty w dziejach każdego narodu, które warto przypominać i z których należy być dumnym. W moim przekonaniu takim momentem jest przyjęcie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w 1997 r.

Kim bylibyśmy dzisiaj, gdyby nie ten akt, który ustanowił porządek ustrojowy naszego państwa? Co byśmy dzisiaj zrobili, gdybyśmy nie mieli tego oręża przeciwko atakom na porządek demokratyczny, oparty na wolności, które z tej strony sali następowały w ciągu ostatnich lat regularnie? Co zrobiłby dzisiaj polski obywatel, gdyby nie mógł się bezpośrednio odwołać do przepisów konstytucyjnych, gwarantujących każdemu Polakowi i każdej Polce pełnię praw obywatelskich, w tym prawo do niezależnego sądu, które to prawo do niezależnego sądu jest przez władzę sprawującą najwyższe urzędy od 2015 r. sukcesywnie Polakom odbierane? Konstytucja jest orężem wolności. Ta konstytucja jest konstytucją tolerancji, otwartości na drugiego człowieka. Ta konstytucja sprawia, że w Polsce, zgodnie z preambułą, jest miejsce dla każdego – i tego, który swoje wartości opiera na swojej wierze, i tego, który z innych źródeł wyprowadza system wartości, który uważa za właściwy. To konstytucja, która opiera się na ustanowionej w Europie zasadzie checks and balances. To konstytucja, która opiera się na Monteskiuszowskiej zasadzie rozdzielenia władz ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. To konstytucja nadająca Polakom wszystkie te prawa, które w innych konstytucjach są gwarantowane, pod warunkiem, że są to konstytucje demokracji zachodnich. Ta konstytucja daje Polakom szansę na odwoływanie się do praw i wolności trzeciej kategorii, a zatem nie tylko praw człowieka, nie tylko wolności obywatelskich, ale także praw społecznych i ekonomicznych. Ta konstytucja ustanawia w Polsce porządek ustrojowy, który być może nie zawsze jest efektywny – tak jest np. w przypadku podziału kompetencji, jeśli chodzi o obronność, pomiędzy prezydenta Rzeczypospolitej a Radę Ministrów – ale dzięki któremu Polska funkcjonuje jako państwo prawa od ponad 2 dekad. Ta konstytucja wpisuje Polskę do międzynarodowego porządku opartego na procedurach i na instytucjach, a nie na woli aktualnie sprawującego władzę. To nie wola żadnego despoty, to nie wola żadnego autokraty, ale to reguły tej konstytucji i procedury decydują o tym, jak funkcjonuje państwo polskie.

Dlaczego mówię o tym wszystkim? Dlatego, że oczywiście jest taki kraj, który konstytucji nie ma, to Wielka Brytania, ale opiera się on na wielowiekowym porządku ustawowym, który jest traktowany na równi z ustawami zasadniczymi w innych państwach.

I wreszcie dwa słowa co do trybu. Konstytucja 3 maja, którą się chełpimy, Konstytucja 3 maja, której przyjęcie obchodzimy i świętujemy, została przyjęta w wyniku zamachu stanu przeprowadzonego w sytuacji dramatycznej dla państwa polskiego w XVIII w. A ta konstytucja została przyjęta większością 53% głosów wszystkich, którzy chcieli wziąć udział w referendum. Czy można sobie wyobrazić bardziej demokratyczną procedurę niż procedura, w ramach której całe Zgromadzenie Narodowe podejmuje decyzję i ponad 450 członków Zgromadzenia Narodowego jest za przyjęciem tej konstytucji, a tylko kilkudziesięciu przeciw, niż procedura, w ramach której później poddaje się ją referendum ogólnokrajowemu, a w tym referendum krajowym ponad połowa obywateli opowiada się za jej przyjęciem? Czy można sobie wyobrazić bardziej demokratyczną procedurę? A zatem niech wiedzą wszyscy ci, którzy podważają tę procedurę przyjętą w owym czasie dla ustanowienia konstytucji, że wydają sobie samym świadectwo i opowiadają się za niedemokratycznymi rozwiązaniami, których intencją prawdopodobnie jest to, aby z łatwością mogli dalej podważać Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Jednak my, ludzie, którzy konstytucję traktują jako oręż, jako narzędzie stabilizacji państwa polskiego, na to nigdy się nie zgodzimy. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Głos zabierze pan senator Seweryński.

Senator Michał Seweryński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Zgadzam się z niektórymi pochwałami tej konstytucji, bo ma ona niewątpliwe zalety. Przede wszystkim zgadzam się, że preambuła jest bardzo doniosłym, podniosłym i trafnym tekstem. W tej preambule każdy Polak może znaleźć wyrażony dla siebie szacunek. Można powiedzieć, że konkretne przepisy, konkretne rozwiązania zbliżają nas do takiej konstytucji, o której każdy mógłby powiedzieć, że jest idealna pod względem konstrukcji prawnej i pod względem szacunku dla zasad, dla praw człowieka i innych ważnych zasad.

Ale można by znaleźć również takie przepisy, które są krytykowane i które wymagają poprawy. Weźmy np. referendum, które wszczyna się na wniosek prezydenta. Jak ono miałoby być przeprowadzone? Mieliśmy tego przykład nie tak dawno temu. Konstytucja mówi, że wynik referendum jest wiążący, jeżeli osiągnie się określoną większość odpowiedzi pozytywnych. Ale dla kogo jest wiążący? Dla prezydenta, który ma wystąpić z inicjatywą zmiany konstytucji, czy dla parlamentarzystów? Tymczasem jest jeszcze druga część konstytucji, w której napisane jest, w jakim trybie zmienia się konstytucję. Nie zmienia się jej w trybie referendum prezydenckiego, na podstawie wyniku tego referendum nie pisze się projektu konstytucji. Konstytucję zmienia się w trybie ustalonym przez konstytucję, a nie poprzez referendum. Tu jest wyraźny brak synchronizacji pomiędzy tym, co się mówi o referendum, a tym, co się mówi o tym, jak się zmienia konstytucję.

Inny brak, który nam dokucza, a który ilustrują różne konflikty, różne sporty interpretacyjne, to brak wymaganych przepisów dotyczących roli prawa europejskiego. To wszystko wisi na jednym przepisie, na art. 94, i podlega przeróżnym interpretacjom. Były próby naprawienia tego, ale nie zostały zakończone powodzeniem.

A więc ja myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby z tej konstytucji, którą 25 lat temu uchwalono, wyprowadzić konstytucję lepszą, jeszcze bardziej operatywną, taką, która będzie budziła pełny szacunek obywateli. Dlatego wydaje mi się, że zamiast pochwalnej retoryki na dwudziestopięciolecie tej konstytucji, należałoby przygotować projekt poprawy konstytucji, który mógłby zapoczątkować co najmniej ogólnonarodową dyskusję nad poprawą konstytucji. I to byłaby właściwa reakcja, która zarówno oddawałaby sprawiedliwość zaletom tej konstytucji, jak i uwzględniałaby to, że trzeba usunąć wady, które w tej konstytucji są. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Głos zabierze pan senator Bogucki – jak mniemam, zdalnie.

(Senator Jacek Bogucki: Panie Marszałku, czy mnie słychać?)

Słychać.

(Głos z sali: Ale nie widać.)

Tyle że nie widać.

Senator Jacek Bogucki:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wysoki Senacie!

Sprowokowały mnie do zabrania głosu wystąpienia senatorów Koalicji Obywatelskiej. Ja przyznaję, że głosowałem przeciwko tej konstytucji…

(Zakłócenia w trakcie wypowiedzi)

(Marszałek Tomasz Grodzki: Panie Senatorze, z przykrością stwierdzam, że pańska wypowiedź nie jest zrozumiała. Przerywa cały czas transmisję, niech pan spróbuje jeszcze raz…)

Spróbuję podłączyć…

(Marszałek Tomasz Grodzki: Proszę wyłączyć obraz, wtedy lepiej słychać.)

Halo? Spróbuję podłączyć słuchawki. Czy teraz jest lepiej?

(Marszałek Tomasz Grodzki: Nie, przerywa transmisję. Niech pan wyłączy obraz i zostawi sam głos. Wiemy, że pan to pan, tak że wtedy…)

Jasne, już zatrzymałem. Czy teraz jest lepiej?

(Marszałek Tomasz Grodzki: Teraz słyszymy pana dobrze.)

Panie Marszałku, jestem w Białowieży, więc może ta odległość jednak przeszkadza. Miałem brać udział w uroczystościach związanych z odsłonięciem pomnika sybiraków, ale oczywiście obowiązki i obrady Senatu są najważniejsze.

Postanowiłem zabrać głos, bo zostałem sprowokowany przez niektórych senatorów Koalicji Obywatelskiej. Ja przyznaję, że głosowałem przeciwko tej konstytucji. Na sali jest pewnie wielu takich, którzy zachowali się podobnie. Są też ci, którzy głosowali za konstytucją. Dzisiaj, z perspektywy czasu, mamy pewnie różne odczucia, czy wtedy głosowaliśmy właściwie. Ale jak daleko od twórców Platformy Obywatelskiej i twórców PO-PiS… Bo ja to współtworzyłem. To nie była organizacja, ale była lista wyborcza PO-PiS. Po pewnym czasie odeszli ci senatorowie, którzy dzisiaj mówią, że to była tak znakomita konstytucja. A przecież myśmy wtedy tworzyli nowe ugrupowania po to, żeby sprzeciwić się ówczesnej władzy, ówczesnemu utrwalaniu – tak przynajmniej mi się wydawało – postkomunistycznego, okrągłostołowego układu w Polsce, tamtego układu politycznego. Jak daleko odeszliście, Panowie Bosacki, Kwiatkowski od tamtych idei, które, jak się wydawało, i nam w Prawie i Sprawiedliwości, i wam w Platformie Obywatelskiej przyświecały? No bo gdy ktoś używa takich argumentów: jak wygląda Polska dziś, a jak wyglądała w 1989 r… Ja pamiętam, kiedy Gierek mówił to samo, kiedy Jaruzelski mówił to samo: no, przecież Polska od 1945 r. się zmieniła, no, to nie jest tak źle w tej Polsce. Powtarzacie słowa tamtych polityków, z którymi, wydawało się, kiedyś walczyliście.

Jak przez Okrągły Stół, a potem utrwalenie w konstytucji tych zapisów następowała grabieżcza wyprzedaż majątku narodowego, także w rosyjskie ręce – już dzisiaj wiemy, jak wielkim to było błędem… W moim województwie był Polmos Białystok, jeszcze do niedawna był własnością firmy rosyjskiej, ostatnio odkupił to polsko-niemiecki kapitał. Takich przykładów jest wiele.

Skoro mówicie, że trzeba czcić każdą konstytucję, bo to jest przecież najważniejszy akt w dziejach narodu, no to może przygotujecie też uchwałę na 22 lipca? Bo też będzie okrągła rocznica, bodajże siedemdziesiąta rocznica uchwalenia konstytucji z 1952 r.

Gdy zostałem wójtem w 1990 r. w swojej małej gminie, w małej miejscowości… Komuniści byli na tyle durni, że 2 ulice nazwali identycznie, jedna nazywała się 22 Lipca, druga Manifestu Lipcowego. Ja powiedziałem na sesji rady, że albo trzecią nazwiemy „Święta Odrodzenia Polski”, albo wysadzimy w powietrze 2 nazwy, które były przecież nazwami hańby, a nie powodem do chluby.

W tej konstytucji zdecydowanie jest wiele zapisów pozytywnych. Można doszukiwać się tych, które są zapisami nie do końca właściwymi. Ale przecież tu mówimy o upamiętnieniu twórców tej konstytucji. Ja koalicji SLD-PSL czcić zamiaru nie mam. Dziękuję.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

(Senator Marek Borowski: W kwestii formalnej…)

W kwestii formalnej… Pierwsi zgłaszali się pan senator Pociej i pan marszałek Kamiński, a potem pan marszałek Borowski.

(Senator Aleksander Pociej: Ja się zgłaszałem do zabrania głosu, ale najpierw kwestie formalne…)

Senator Michał Kamiński:

Panie Marszałku, przepraszam, w kwestii formalnej. Wydaje mi się, że trzeba jednak reagować w sytuacji, w której padają słowa…

(Senator Jadwiga Rotnicka: Obraźliwe.)

…przekraczające miarę cywilizowanej debaty. Porównywanie…

(Poruszenie na sali)

…Konstytucji Rzeczypospolitej przyjętej przez wolny Sejm i wolny Senat do aktu 22 lipca jest dowodem albo politycznej podłości, albo kompletnej niewiedzy historycznej. W moim przekonaniu należy w takich sytuacjach reagować. Jeżeli pan Bogucki będzie notorycznie…

(Głos z sali: Senator.)

Senator, tak, przepraszam. Jeżeli pan senator Bogucki będzie notorycznie używał tego typu sformułowań, to należy taką sprawę skierować do komisji etyki, dlatego że powinniśmy dbać o kulturę naszego dialogu. A powtórzę: porównanie PRL do wolnej Polski jest porównaniem równie hańbiącym jak porównywanie ZSRR do Unii Europejskiej, po prostu.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Panie Marszałku, każdy z nas swoimi wystąpieniami wystawia świadectwo przede wszystkim sobie. Ale oczywiście formalne kroki, jeżeli ktokolwiek z państwa tak uzna, można podejmować.

Pan senator Borowski.

Senator Marek Borowski:

Panie Marszałku, na mocy odpowiedniego punktu regulaminu wnoszę o zamknięcie listy mówców.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Padł wniosek… Jeżeli nie usłyszę sprzeciwu, uznam, że wniosek został przyjęty, i zamknę listę mówców.

Senator Marek Pęk:

Przeciw. Sprzeciw.

(Senator Aleksander Pociej: Ja co prawda zapisałem się, ale myślę, że im ciszej nad tą trumną, tym lepiej, więc…)

(Poruszenie na sali)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Pan marszałek podtrzymuje sprzeciw? No to musimy zarządzić głosowanie.

(Głos z sali: Tak jest.)

Kto jest za zamknięciem listy mówców? Proszę nacisnąć przycisk i podnieść rączkę.

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 76 senatorów, 48 było za zamknięciem listy mówców, 24 – przeciw, 4 osoby się wstrzymały. (Głosowanie nr 2)

Lista mówców została zamknięta.

W tej chwili zapisani byli jeszcze pan senator Pupa, o ile się orientuję, i jako ostatni senator Gawłowski.

Senator Zdzisław Pupa:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Rzeczywiście jesteśmy dzisiaj w wyjątkowej sytuacji, w sytuacji trudnej, w której, jak już tu padło z tej mównicy, wymagana jest jedność narodowa, wspólne działanie, które wyraziliśmy choćby przy ustawie nad obronnością naszego kraju. Dzisiaj podjęliśmy debatę na temat 25-lecia przyjęcia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i dzisiaj z tej mównicy padło wiele uwag, wiele, można powiedzieć, osobistych refleksji poświęconych właśnie temu zagadnieniu. Jedna z tych uwag dotyczy tego, że stworzyliśmy 25 lat temu kompromis, który przyczynił się do tego, że ta ustawa została przyjęta. Było też wiele słów o prawdzie, że należy na prawdzie budować nasze życie publiczne, społeczne. I rzeczywiście 20 wieków temu padły znamienne słowa, chyba najważniejsze w historii ludzkości, które wielu z nas usłyszy chyba niebawem w naszych kościołach. Mianowicie słowa: ja się na to narodziłem i przyszedłem na świat, żeby dać świadectwo prawdzie. I gdybyśmy dzisiaj budowali naszą cywilizację opartą na kłamstwie, to dzisiaj nie byłoby lotów w kosmos, dzisiaj nie byłoby nowoczesnych samochodów. Gdyby nie było dialogu, tolerancji, to prawdopodobnie nie byłoby postępu w medycynie, dochodziłoby do różnego rodzaju sytuacji śmiesznych czy patologicznych, czy wręcz antyrozwojowych. Niestety czy „stety”, budujemy tę cywilizację, opierając się przede wszystkim na prawdzie, a tej prawdy często brakuje w przestrzeni publicznej.

Dzisiaj z tym tematem i tym problemem się mierzymy. Senator Czerwiński zaproponował projekt nowej uchwały i nic nie stoi na przeszkodzie, aby w sposób, można powiedzieć, spokojny nad tym projektem podebatować. Wiadomo i nikt nie zaprzeczy temu, że ZSL czy później PSL… PSL, obecna Lewica wywodzą swój nurt z ZSL czy praktycznie bezpośrednio z PZPR, ze środowisk lewicowych, które – dzisiaj można to powiedzieć – w tamtym okresie jak gdyby sprzyjały współpracy ze Związkiem Radzieckim, hołubiły tamten system. Dzisiaj wiele z tych osób zasiada w parlamencie i są tolerowane, są szanowane. Ja się cieszę z tego powodu, że te osoby przeszły taką transformację, która pozwala funkcjonować w tej rzeczywistości, nie czują się zakłamane, praktycznie nie czują się napiętnowane.

Chciałbym, aby z tej mównicy padły też słowa, które są bardzo ważne, i one padały, tylko pytanie, czy one są zrozumiałe dla tych, którzy je wypowiadają. Mianowicie mówimy tu o tolerancji, o demokracji. Tylko że kiedy Prawo i Sprawiedliwość, kiedy moje ugrupowanie odwołuje się do zasad demokracji, do suwerena, jakim jest naród, i korzysta, można powiedzieć, z tych przywilejów i tego obowiązku, które daje konstytucja, to nagle słyszymy, że powoływany jest Komitet Obrony Demokracji, że PiS łamie demokrację, że ośmieszany jest Trybunał Konstytucyjny. Pytam: czy te osoby, które dzisiaj tak zażarcie bronią tej uchwały, nie stają, można powiedzieć, w poprzek, sami z sobą, z prawdą, która powinna ich dotyczyć?

Dlatego, Szanowni Państwo, zastanówmy się trochę nad pewną refleksją. Została zgłoszona poprawka, jest szansa na to, aby nad tą poprawką popracować. Pan prof. Seweryński, którego niesamowicie cenię jako profesora, jako osobę, jako człowieka, który darzy nas wszystkich empatią, życzliwością i z taką życzliwością też się spotyka, bardzo elegancko i bardzo delikatnie, z właściwą sobie wrażliwością zwrócił uwagę na problem, można powiedzieć, mankamentów w konstytucji. I dobrze by było, Szanowna Wysoka Izbo, abyśmy usłyszeli głos pana profesora, ja to podkreślam, i pomyśleli, czy nie należałoby dzisiaj zastanowić się nad tym, jak wypracować takie elementy konstytucji, które będą służyły dalszemu rozwojowi Rzeczypospolitej, pozwolą usunąć z tej konstytucji mankamenty i dalej w sposób właściwy, razem tworzyć naszą wspólnotę, której na imię Rzeczpospolita Polska. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Jako ostatni, zdalnie, głos zabierze pan senator Gawłowski.

Senator Stanisław Gawłowski:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Nie miałem zamiaru zabierać głosu w tej sprawie, ale chcę wyraźnie powiedzieć, że jako bardzo młody człowiek w latach osiemdziesiątych byłem związany z Konfederacją Polski Niepodległej, z antykomunistycznym ruchem. Już wtedy, w tamtym czasie, doświadczałem „łaski” władzy, bo wielokrotnie byłem zatrzymywany i aresztowany, a potem, gdy autorzy dzisiaj obowiązującej konstytucji zaproponowali ostateczny jej kształt, w referendum głosowałem przeciwko tej konstytucji. I chcę wyraźnie powiedzieć, że się pomyliłem. Chcę powiedzieć, że dziękuję tym ludziom, którzy mieli odwagę zbudować ten projekt, przeprowadzić przez demokratyczny parlament, a potem poddać ocenie Polaków, którzy zagłosowali i w większości zatwierdzili obowiązującą dzisiaj konstytucję. Chcę powiedzieć, że mieli rację, po prostu zwyczajnie mieli rację, bo ta konstytucja przyczyniła się do tego, że przez ostatnie lata Polska w sposób stabilny miała szansę się rozwijać. Rządy demokratyczne szanowały i w pełni respektowały zasady wynikające z konstytucji. Nikt przez lata nie odważył się łamać tych zasad, które były tam twardo opisane.

W tej konstytucji jest odwołanie do Boga, są też zapisy, które mówią dość jednoznacznie o tym, od kiedy mamy prawo do życia. Ja jestem trochę zaskoczony tym, że senatorowie z PiS próbują dzisiaj kwestionować konstytucję, która w takim wymiarze jest dzisiaj jedną z bardziej konserwatywnych w Europie. Ja na miejscu tychże senatorów absolutnie w całości wspierałbym projekt uchwały przygotowany przez pana senatora Libickiego.

Na koniec chcę jeszcze raz bardzo podziękować wszystkim autorom i ludziom, którzy przyczynili się do powstania tej konstytucji. Chcę też wyraźnie powiedzieć: rząd jest od tego, władza publiczna jest od tego, żeby przestrzegać konstytucji. Jeżeli władza publiczna, rząd łamie konstytucję, to obywatele mają prawo protestować. Tak się dzieje przez ostatnie lata. Obecny rząd rzeczywiście łamie konstytucję, obecna większość parlamentarna łamie konstytucję i być może to wam przeszkadza, ale to nie zmienia faktu, że przez ostatnie dwadzieścia kilka lat wszystkie rządy z ogromnym szacunkiem odnosiły się do zapisów konstytucji i to nieważne, czy były to rządy prawicowe, czy lewicowe, wszyscy bez wyjątku szanowali zapisy tego najwyższego aktu, najważniejszej ustawy w Polsce.

W związku z tym składam wniosek o podjęcie tej uchwały bez żadnych poprawek, bo nie warto dyskutować o poprawkach, które wypaczają sens, ideę przyświecającą autorom uchwały. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Informuję, że lista mówców została wyczerpana.

Dla porządku informuję, że panowie senatorowie Szwed i Szejnfeld złożyli swoje przemówienia w dyskusji do protokołu.

Zamykam dyskusję.

Wobec faktu, że zostały złożone wnioski o charakterze legislacyjnym, Senat kieruje projekt uchwały do Komisji Ustawodawczej.

Wnoszę o wyznaczenie komisji terminu przygotowania dodatkowego sprawozdania po to, abyśmy mogli przeprowadzić trzecie czytanie jeszcze na tym posiedzeniu Senatu, zaraz po zakończeniu przerwy.

Jeśli nie usłyszę głosów sprzeciwu, uznam, że Senat przyjął przedstawiony wniosek.

Proszę, komunikat.

Senator Sekretarz Jerzy Wcisła:

Wysoki Senacie!

Posiedzenie Komisji Ustawodawczej w przedmiocie rozpatrzenia wniosków do projektu uchwały w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia odbędzie się w sali w nr 176 10 minut po ogłoszeniu przerwy.

Bezpośrednio po zakończeniu posiedzenia Komisji Ustawodawczej wznowione zostanie posiedzenie Senatu i odbędą się głosowaniami nad dotychczas procedowanymi ustawami. Dziękuję bardzo.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Wszystkie głosowania będą zaraz po powrocie na salę obrad, po zakończeniu prac komisji i opracowaniu sprawozdania. Później przystąpimy do rozszerzenia porządku obrad, tak jak wczoraj uprzedzałem, o pilne ustawy sejmowe.

Ogłaszam przerwę do godziny 11.45.

(Przerwa w posiedzeniu od godziny 11 minut 21 do godziny 12 minut 18)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Powracamy do rozpatrywania punktu piętnastego porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia.

Senat po przeprowadzeniu drugiego czytania projektu uchwały skierował projekt do Komisji Ustawodawczej i zobowiązał komisję do przedstawienia jeszcze na obecnym posiedzeniu Senatu dodatkowego sprawozdania. Znajduje się ono w druku nr 667 X.

Przystępujemy do trzeciego czytania.

Proszę sprawozdawcę, pana senatora Jana Filipa Libickiego, o przedstawienie dodatkowego sprawozdania komisji.

Senator Sprawozdawca Jan Filip Libicki:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Komisja Ustawodawcza obradowała dzisiaj. Za wnioskiem pana senatora Czerwińskiego było 10 głosów, przeciw wnioskowi pana senatora Czerwińskiego było 16 głosów, nikt nie wstrzymał się od głosu. Komisja rekomenduje odrzucenie tego wniosku.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo.

Proszę sprawozdawcę mniejszości Komisji Ustawodawczej, pana senatora Jerzego Czerwińskiego o przedstawienie wniosków popartych przez mniejszość komisji.

Senator Sprawozdawca Jerzy Czerwiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Prosiłbym o głosowanie za wnioskiem popieranym przez mniejszość z prostego powodu – gwoli prawdy historycznej. Ja wiem, że ta prawda może być w niektórych momentach, nazwałbym to, doskwierająca, ale ona się sama obroni. Ku prawdzie historycznej.

Marszałek Tomasz Grodzki:

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy i wnioskodawcy w związku z przedstawionym dodatkowym sprawozdaniem.

Czy ktoś z państwa senatorów chciałby zgłosić takie zapytanie? Nie.

Przystępujemy do głosowania.

W pierwszej kolejności zostaną przeprowadzone głosowania nad poprawkami według kolejności przepisów projektu – druk nr 667 X – a następnie nad przyjęciem projektu, druk nr 667 S, w całości ze zmianami, jeżeli zostaną przyjęte poprawki.

Przystępujemy do głosowania nad przedstawionymi poprawkami.

Poprawka nr 1.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 37 – za, 50 – przeciw, 9 senatorów się wstrzymało. (Głosowanie nr 3)

Poprawka nr 2.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 95 senatorów, 38 – za, 48 – przeciw, 9 senatorów się wstrzymało. (Głosowanie nr 4)

Wobec odrzucenia poprawek przystępujemy do głosowania nad projektem uchwały w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia, zawartym w druku nr 667 S.

Kto jest za?

Kto jest przeciw?

Kto się wstrzymał?

Proszę o podanie wyników głosowania.

Głosowało 96 senatorów, 52 – za, 23 – przeciw, 21 senatorów się wstrzymało. (Głosowanie nr 5)

Wobec wyników głosowania stwierdzam, że Senat podjął uchwałę w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia.

Proszę o podejście do stołu prezydialnego pana marszałka Józefa Zycha, gdyż chciałbym wręczyć panu marszałkowi uchwałę Senatu.

(Wszyscy wstają) (Oklaski)

(Rozmowy na sali)

Marszałek Sejmu II kadencji w latach 1995–1997 Józef Zych:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie!

Jako przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, które 25 lat temu uchwaliło konstytucję, serdecznie dziękuję Senatowi.

Jednocześnie chciałbym powiedzieć, ponieważ padały tu głosy, aby mówić o historycznej prawdzie, że w dziesiątkach naukowych opracowań z całego świata na temat naszej konstytucji podkreśla się – wszędzie – że jest to konstytucja kompromisu politycznego. W tym czasie, kiedy rozpoczęliśmy prace nad konstytucją – ja najpierw uczestniczyłem w nich jako przewodniczący komisji regulaminowej zgromadzenia, a później jako jego przewodniczący – mieliśmy na scenie politycznej 29 ugrupowań, w parlamencie było 12 ugrupowań, a konsultacje obejmowały kilka bloków. Po pierwsze, był blok parlamentarny. Po drugie, był obywatelski projekt, który miał prawie 1 milion podpisów i był popierany przez „Solidarność”. Po trzecie, było 16 ugrupowań z tzw. Konwentu Świętej Katarzyny, któremu przewodniczył Jan Olszewski. Był Kościół katolicki i wszystkie ugrupowania…

Panie i Panowie, mieliśmy świadomość, że w pierwszej kolejności dążymy do wejścia do Unii Europejskiej i NATO. Bez zagwarantowania przede wszystkim praworządności nie mieliśmy żadnych szans, stąd też wszyscy mieli świadomość, jaka była nasza pozycja. Panie i Panowie, pomimo 7 projektów, pomimo różnicy zdań, w Zgromadzeniu Narodowym nigdy nie padł wniosek o odrzucenie projektu konstytucji.

Poza tym chciałbym podkreślić, że bardzo często powoływano się na stanowisko Jana Pawła II. Ja wielokrotnie miałem okazję z nim rozmawiać, to wszystko jest udokumentowane. Jeżeli dziś ktoś chce wiedzieć, co Jan Paweł II sądził o konstytucji, co sądził o niej Watykan, to proszę przeczytać książkę „Nie stracić wiary w Watykanie” ówczesnego ambasadora Frankiewicza. Cały rozdział jest poświęcony tej ocenie. Jan Paweł II miał pełną świadomość, że nie wybrniemy z tej sytuacji, jeżeli nie stworzymy na tym etapie podstaw do budowy państwa sprawiedliwego i demokratycznego. Proszę państwa, ostatnio, 26 maja, abp Józef Michalik, przewodniczący zespołu Episkopatu Polski do spraw konstytucji, którego o lewicowe poglądy nie można posądzić, napisał list do dyrektora muzeum w Leżajsku – zrobił to przy pewnej okazji – w którym daje tego dowód i mówi o pozytywach tej konstytucji.

Janowi Pawłowi II oczywiście zależało na tym, żeby w preambule było odniesienie do imienia Boga. I tu chciałbym podkreślić jedną kwestię: było 8 projektów – jest tutaj marszałek Borowski – i to wszystko groziło tym, że nie będziemy mieć preambuły. W piątkę się spotkaliśmy – Borowski, śp. Małachowski, Mazowiecki, Struzik, ja – i przesądziliśmy o przyjęciu projektu, który przedstawiliśmy Komisji Konstytucyjnej. I w ten sposób uratowaliśmy sytuację. Ta preambuła według Watykanu i według najwybitniejszych konstytucjonalistów jest wzorem dla państw demokratycznych, dla wszystkich, bo uwzględniono w niej wszystkie wartości. I tak samo ocenił to papież Jan Paweł II. Ujawniam to po raz pierwszy. Rozmawiałem z papieżem bezpośrednio, w cztery oczy, taka była wtedy moja rola.

Panie i Panowie, jeżeli chcemy – a wtedy chcieliśmy – wspólnie budować Polskę sprawiedliwą, uczciwą, demokratyczną… Jak powołujemy się na ugrupowania polityczne i mówimy o tym, że parlamentarzyści są wybrani z woli narodu, to trzeba odnosić to do całej historii, do wszystkich i w każdej sytuacji. Dlatego jestem dumny, że pomimo tego, że były ogromne różnice zdań, potrafiliśmy się wznieść ponad podziały i uchwalić konstytucję. Pamiętam ten moment. Konstytucja była przyjmowana w 3 czytaniach. Po drugim czytaniu nie było prawicy i lewicy – wszyscy prawie automatycznie się zerwali i odśpiewaliśmy na stojąco hymn: „Jeszcze Polska nie zginęła”. I jeżeli cokolwiek należy dziś podkreślić, to trzeba podnieść, że bez tej ówczesnej zgody, ówczesnej zgody… Bo ostatecznie, cokolwiek by powiedzieć, to przecież naród zatwierdził konstytucję w referendum. Gdyby jej nie zatwierdził, to ona by nie weszła w życie. Panie i Panowie, to jest wzór, wzór, jak należy postępować, jak należy kochać tę ojczyznę, jak należy przede wszystkim być wiernym swoim poglądom.

I za to wszystko, za to, że uznaliście tę prawdę, kiedy cały świat uznaje… Ja dzisiaj jestem wykładowcą prawa konstytucyjnego w jednej z najwybitniejszych uczelni europejskich, gdzie podkreśla się na każdym kroku naszą tożsamość, tożsamość naszej konstytucji, zgodnej z konstytucją Stanów Zjednoczonych i najwybitniejszymi konstytucjami świata.

Dziękuję, Panie Marszałku.

(Część senatorów wstaje) (Oklaski)

Marszałek Tomasz Grodzki:

Dziękuję bardzo panu marszałkowi za przypomnienie kanonów uprawiania polityki, tego, jak ona powinna być uprawiana.

667s

Głosowanie nr 5

Drugie czytanie projektu uchwały w sprawie uczczenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 25. rocznicę jej uchwalenia
Wniosek o przyjęcie projektu
głosowało: 96 za: 52 przeciw: 23 wstrzymało się: 21
R. Ambrozik wstrz.
P. Arndt za
W. Bernacki przec.
H. Bieda za
G. Bierecki przec.
P. Błaszczyk wstrz.
R. Bober za
J. Bogucki przec.
M. Borowski za
B. Borusewicz za
B. Borys-Damięcka za
M. Bosacki za
K. Brejza za
M. Budner nie gł.
J. Bury za
J. Chróścikowski przec.
A. Chybicka za
L. Czarnobaj za
G. Czelej nie gł.
J. Czerwiński przec.
D. Czudowska przec.
W. Dobkowski przec.
R. Dowhan za
A. Dunin za
W. Durlak wstrz.
J. Fedorowicz za
Z. Frankiewicz za
E. Gawęda wstrz.
S. Gawłowski za
B. Godyla za
S. Gogacz wstrz.
M. Golba wstrz.
A. Gorgoń-Komor za
T. Grodzki za
J. Gromek za
M. Gromko wstrz.
J. Hamerski wstrz.
J. Hibner za
J.M. Jackowski za
D. Jazłowiecka za
M. Kamiński za
S. Karczewski przec.
K. Kleina za
B. Klich za
A. Kobiak za
M. Koc przec.
M. Kochan za
A. Kołacz-Leszczyńska za
W. Komarnicki za
M. Komorowski wstrz.
W. Konieczny za
T. Kopeć wstrz.
M. Kopiczko wstrz.
W. Kraska przec.
K. Kwiatkowski za
S. Lamczyk za
J.F. Libicki za
M. Łuczak przec.
J. Łyczak wstrz.
R. Majer wstrz.
B. Małecka-Libera za
R. Mamątow wstrz.
M. Martynowski przec.
E. Matecka za
A. Mężydło za
G. Morawska-Stanecka nie gł.
K. Mróz przec.
B. Orzechowska przec.
S. Ożóg wstrz.
A. Pająk przec.
J. Pęcherz za
M. Pęk wstrz.
W. Piecha przec.
M. Plura za
A. Pociej za
Z. Pupa przec.
J. Rotnicka za
J. Rusiecki przec.
S. Rybicki za
J. Sagatowska przec.
J. Sekuła za
M. Seweryński wstrz.
W. Skurkiewicz przec.
K. Słoń wstrz.
L. Staroń nie gł.
A. Szejnfeld za
A. Szwed przec.
R. Ślusarz przec.
R. Świlski za
D. Tobiszowska wstrz.
W. Tyszkiewicz za
K.M. Ujazdowski za
J. Wcisła za
K. Wiatr przec.
J. Włosowicz wstrz.
A. Zając wstrz.
J. Zając za
B. Zdrojewska za
B. Zdrojewski za
W. Ziemniak za


Zdjęcie ilustrujące: Tomasz Ozdoba, Kancelaria Senatu RP

 

 

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments