Marian Sworzeń. Prawo wielkich liter: ROSZCZENIE

5
(1)

Relacja posła Budki ze spotkania z prezydentem wzmiankuje o tysiącu wyroków, których Andrzej Duda nie zamierza się wystraszyć. Kolejny dowód na deklarowaną niezłomność? Bynajmniej. Można być niezłomnym w sprawach dobrych, można – w złych.

Opłaty klimatyczne na rzecz UE stanowią 60% kosztów energii – to teza rządowej kampanii propagandowej. Cyfrę wpisano na plakacie w górną część żarówki podobnej do czaszy balonu. Gdy unijny balon kiedyś odleci, zostaniemy w koszu z pozostałymi 40%.

Sejm wybrał nowego sędziego Trybunału Przyłębskiej. Nazwisko nieważne, ważne, że to człowiek PiS. Prezydent nie odmówi mu nominacji. Bo to też jego człowiek.

Zmarły niedawno T. N. Hanh napisał, że każdą debatę należałoby poprzedzać słuchaniem muzyki lub praktyką oddychania znaną z medytacji. Po relacji z uchwalania „lex Czarnek” wykluczam, by nasi katoliccy posłowie byli skłonni posłuchać zaleceń starego buddyjskiego mnicha.

Cato Maior kończył każdą wypowiedź apelem o zniszczenie Kartaginy. I tak przez całe życie… Mam zamiary dalece skromniejsze od Katona Starszego. Odzywam się w swojej sprawie po raz trzeci i ostatni: sprawa Pegasusa winna być badana tylko przez Senat, zaś Sejm ma odpuścić tworzenie własnej komisji, z Kukizem czy bez.

Znaczenie słowa „roszczenie” zna każdy, ale trudno ustalić, skąd się wywodzi. Przejrzałem słowniki – wszystkie bazują na słówku „rościć”. A ono skąd? Pewno od roszczenia. I tak w kółko. Poddaję się.

Efekt zbiórki WOŚP to ok. 140 milionów zł – tysiące wolontariuszy, prywatne datki, dobra energia. Równolegle rozwija się afera podsłuchowa – wydatek ok. 30 mln, paru wysokich urzędników, środki publiczne, zły cel. Dwie sprawy, dwie Polski.

Na ekrany wszedł angielski film „Hazardzista” – oglądałem. Prof. Mariański powiedział w „Newsweeku”, że polski „Nowy Ład” korzystnie opodatkował dochody donosicieli (0%) i hazardzistów (10%) – czytałem.

Ilekroć rzecznicy prasowi jakiegoś ministerstwa albo służby kłamią, tylekroć myślę, że liczą na los podobny do Jerzego Urbana, byłego urzędowego piewcy PRL – że będą pisali wspomnienia, założą poczytne pismo, pochwalą się willą z basenem… Nie uwierzę, nawet jak zaprzeczą.

Erazm z Rotterdamu w „Pochwale głupoty” napisał, „że nie ma nic bardziej zarozumiałego od nieuctwa”. Wtórował mu Mikołaj Rej, twierdząc, „iż kiedy mądrzy milczą, niech mówią szaleni”. Nic się nie zmieniło.

Marian Sworzeń

prawnik, pisarz, członek PEN Clubu – autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog”, „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa”.

Ilustracja: Erazm z Rotterdamu, portret przez Hansa Holbeina Młodszego, ok. 1523 r, W zbiorach Kunstmuseum w Bazylei. Źródło: Wikimedia Commons

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments