Uwagi do prezydenckich projektów ustawy o sądach pokoju oraz ustawy – przepisy wprowadzające ustawę o sądach pokoju

0
(0)

Uwagi do prezydenckich projektów ustawy o sądach pokoju oraz ustawy – przepisy wprowadzające ustawę o sądach pokoju, opublikowane na internetowej stronie SSP „Iustitia”

  1. Uwagi ogólne

 Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” krytycznie ocenia prezydenckie projekty ustawy o sądach pokoju oraz ustawy – przepisy wprowadzające ustawę o sądach pokoju z następujących powodów:

  • utworzenie i funkcjonowanie sądów pokoju wymaga znacznych środków finansowych, które nie zostały rzetelnie oszacowane; jest to tym bardziej bulwersujące, że z powodu niewykonywania orzeczenia TSUE dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Rzeczpospolita Polska jest obciążana karą, która obecnie wynosi już 33 mln euro;
  • wobec krytycznej sytuacji wymiaru sprawiedliwości spowodowanej wieloletnimi zaniedbaniami ze strony władzy politycznej, w tym Ministerstwa Sprawiedliwości, nie jest to właściwy moment na wprowadzanie tak rewolucyjnych i dyskusyjnych pod względem konstytucyjnym rozwiązań, które niewątpliwie spowodują zakłócenie funkcjonowania sądownictwa powszechnego, przez co jeszcze bardziej obniżą poziom realizacji konstytucyjnego prawa do sądu;
  • co do zasady rozwiązania alternatywne dla wymierzania sprawiedliwości przez sędziów powinny być oparte na zasadzie dobrowolności a nie przymusu;
  • proponowane rozwiązania są zupełnie niespójne z rozwiązaniami obowiązującymi i będą prowadziły do dalszej dekompozycji systemu sądownictwa;
  • przejawem skrajnej nieodpowiedzialności jest wprowadzanie takich rozwiązań bez jakiegokolwiek programu pilotażowego; jest to kolejny eksperyment na żywym organizmie sądów, którego koszty poniosą strony postępowań sądowych, a więc obywatele.

 Uwagi wprowadzające – krótki rys historyczny

 Wbrew funkcjonującym w przestrzeni publicznej opiniom, sądy pokoju nie rozwinęły się w II Rzeczpospolitej tak, by były instytucją jednolitą, ugruntowaną, utrwaloną i sprawnie funkcjonującą.

Podstawę prawną dla instytucji sądów pokoju stworzył art. 76 Konstytucji Marcowej. Poprzedzający go art. 75 stanowił, że organizacja, zakres i sposób działania wszelkich sądów będą określone w drodze ustawodawczej. Natomiast zgodnie z art. 76: „Sędziów mianuje Prezydent Rzeczypospolitej, o ile ustawa nie zawiera innego postanowienia, jednakże sędziowie pokoju z reguły wybierani są przez ludność”. Z  mocy Rozporządzenia Prezydenta RP z 6 lutego 1928r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych ( Dz.U. RP z 1932r. Nr 102, poz.863) formalnie sądy pokoju zostały  wprowadzone do zunifikowanego systemu sądownictwa powszechnego.

Jednakże trzeba odnotować, że na ziemiach polskich przed odzyskaniem niepodległości funkcjonowały sądy pokoju, a ich organizacja i właściwość były rozmaicie ukształtowane, w zależności od modelu przyjętego w danym zaborze[1].  Zmiany na mapie politycznej zaistniałe po 1914r. na obszarze późniejszej II Rzeczypospolitej skutkowały także tym, że już w okresie I wojny światowej i tuż po niej tworzone były różne formy sądownictwa obywatelskiego. Przykładowo, na terenie gubernatorstwa austrowęgierskiego obywatelskie sądy pokoju i sądy gminne najniższego szczebla działały nieprzerwanie od 1916 r. pod jednolitą nazwą sądów pokoju[2]. Mimo więc braku odpowiednich, unifikujących rozwiązań legislacyjnych sędziowie pokoju w praktyce funkcjonowali, co potwierdzały dekrety Naczelnika Państwa z 1918 i 1919r.

Co istotne, w ustawie ustrojowej z 1928r. sędziów pokoju włączono w struktury sądownictwa powszechnego i mieli oni  stanowić element struktury sądów grodzkich (zgodnie z art. 1 § 1 tejże ustawy, wymiar sprawiedliwości w sprawach cywilnych i karnych sprawują sądy powszechne: na najniższym szczeblu sądy grodzkie oraz sędziowie pokoju). To Minister Sprawiedliwości w drodze rozporządzenia postanawiać miał, dla których gmin mają być ustanowieni sędziowie pokoju, ustalać okręgi i siedziby, oraz stanowić o ich znoszeniu. Jednakże jeżeli dla danej miejscowości nie ustanowiono sędziego pokoju, sprawy należące do jego właściwości rozpoznawał  sąd grodzki.

Założenia przedstawione w art. 189 – 208 ustawy ustrojowej przewidywały, że sędziego pokoju i jego zastępcę wybierają mieszkańcy danego okręgu na pięć lat, a przy liczbie głosów mniejszej od jednej trzeciej ogólnej liczby wyborców, sędziego pokoju i jego zastępcę mianuje Minister Sprawiedliwości.

Warunkiem wyboru było obywatelstwo polskie, korzystanie w pełni z praw cywilnych i obywatelskich, zamieszkanie przynajmniej od roku w danym okręgu,  nieskazitelny charakter, ukończone trzydzieści lat życia, władanie językiem polskim w słowie i piśmie oraz  wykształcenie przynajmniej w zakresie sześciu klas państwowej szkoły średniej.

Wybór wykluczały: mandat posła lub senatora, status funkcjonariusza państwowego lub gminnego w służbie czynnej, wojskowego w służbie czynnej, duchownego lub zakonnika, adwokata, notariusza, toczące się postępowanie sądowe o przestępstwo z chęci zysku lub o zbrodnię. Wybory zarządzać miał prezes sądu okręgowego mianujący w tym celu  przewodniczącego komisji wyborczej spośród sędziów sądu okręgowego lub grodzkiego a także wskazujący termin zgłaszania komisji kandydatów; członków komisji wyborczej wybierały rady gminne. Zgłoszenie powinno podpisać przynajmniej dziesięciu wyborców.

Każdy  mieszkaniec okręgu wyborczego miał prawo w ciągu dwóch tygodni od upływu czasu do przeglądania listy zgłaszać w komisji wyborczej ustnie lub pisemnie zarzuty przeciw umieszczeniu lub pominięciu kogokolwiek na liście. Zarzuty rozstrzygała komisja wyborcza, która także odrzucała kandydatury osób, które nie czynią zadość wymaganiom ustawowym. Prezes sądu okręgowego powoływał wybranych do objęcia urzędu, a jeżeli wniesiono zarzuty lub jeżeli sam powziął  wątpliwość co do ważności wyborów, przekazywał akta sądowi okręgowemu, który w jednoinstancyjnym postępowaniu władny był unieważnić wybory, jeżeli stwierdził, że zaszło uchybienie mogące mieć istotny wpływ na wynik wyborów, albo że wybrano osobę nie odpowiadającą wymaganiom. Gdyby i ponowne wybory były unieważnione, sędziego pokoju i jego zastępcę mianować miał  Minister Sprawiedliwości.

Minister mógł też zwolnić sędziego pokoju przed upływem czasu, na który był powołany, na żądanie sędziego bądź na podstawie uchwały kolegium administracyjnego sądu okręgowego. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości określić miało prawa i obowiązki sędziów pokoju oraz ich odpowiedzialność dyscyplinarną. Dla sędziów pokoju przewidziano stałe wynagrodzenie.

W praktyce, instytucja sądów pokoju nie została nigdy wcielona w życie w pełnym kształcie nadanym ustawą. Instytucja ta ostatecznie zniesiona została ustawą z 9 kwietnia 1938r. o zniesieniu instytucji sądów przysięgłych i sędziów pokoju (Dz.U. Nr 24, poz. 213), a w praktyce sędziów pokoju nie powoływano. Samodzielne orzecznictwo obywatelskie w praktyce nigdy więc w II RP nie miało istotnego znaczenia i było zastąpione  formą  mieszaną sędziowsko–ławniczą.

Autorzy uzasadnienia projektu odwołują się do opracowań obrazujących funkcjonowanie sądów pokoju w II RP formułując wniosek, że „współczesne oceny ich działalności są umiarkowanie pozytywne”. Jednak projekt zawiera szereg nawiązań do przedstawionych powyżej rozwiązań sprzed 1938r.

Uzasadnienie projektu wskazuje także na przykłady sprawnego funkcjonowania instytucji sędziów pokoju, czy szerzej – sądownictwa obywatelskiego w innych systemach prawnych.         Są to jednak argumenty dalece niewystarczające dla forsowania pomysłu powołania sądów pokoju. To, że dana instytucja kształtowała się w sposób ewolucyjny, przez lata, czy nawet wieki w innym, dalece odmiennym od polskiego, systemie prawnym (Anglia, Stany Zjednoczone, Szwajcaria) nie oznacza, że tego rodzaju „przeszczep” przyjmie się na gruncie prawa krajowego. Przeciwnie, powstaje obawa, że kolejna duża zmiana dotycząca procedury i dodatkowo  organizacji sądownictwa pogłębi chaos w wymiarze sprawiedliwości.

  • Celowość wprowadzenia systemu sądownictwa obywatelskiego do polskiego systemu prawnego

Jak stanowią zasady techniki prawodawczej (Załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z 20 czerwca 2002r. Dz.U. z 2016r., poz. 283 ze zm.) podjęcie decyzji o przygotowaniu projektu ustawy, jeżeli projekt ten nie jest opracowany na podstawie założeń wymaga nie tylko określenia celów, jakie zamierza się osiągnąć przez uchwalenie ustawy, ale także ustalenia rozwiązań prawnych alternatywnych, które mogą skutecznie służyć osiągnięciu założonych celów, a nade wszystko dokonania wyboru optymalnego w danych warunkach rozwiązania prawnego ( § 1 ust. 2 pkt 2, 3 i 6 ).

Cel w postaci usprawnienia i skrócenia postępowań sądowych wskazywany jest niemal w każdej propozycji nowelizacji aktów prawnych regulujących funkcjonowanie sądów i postępowanie przed sądami powszechnymi. Efektów nieprzemyślanych działań,  w postaci faktycznego, znacznego pogorszenia sprawności postępowań, a także chaosu prawnego, skutkującego np. koniecznością wypowiadania się przez Sąd Najwyższy po ostatniej nowelizacji procedury cywilnej w tak elementarnych kwestiach, jak  właściwość rzeczowa, czy dopuszczalność środków zaskarżenia,  doświadczamy na co dzień. Z tej przyczyny podstawowe znaczenie powinna mieć ocena, czy rzeczywiście polskiemu sądownictwu, w tym właśnie momencie, potrzebny jest eksperyment polegający na oddaniu istotnej części spraw wpływających  do sądów w ręce osób, które mają wprawdzie formalnie wykształcenie prawnicze, ale niewielkie doświadczenie polegające na wykonywaniu przez co najmniej 3 lata czynności wymagających wiedzy prawniczej bezpośrednio związanej ze świadczeniem pomocy prawnej, stosowaniem lub tworzeniem prawa. Mało tego – projektodawcy tworzą zachętę, by poprzez zajęcie stanowiska sędziego pokoju, bez konieczności odbycia aplikacji mogły przystąpić do egzaminu korporacyjnego: adwokackiego, radcowskiego, notarialnego i komorniczego osoby, które zajmowały to stanowisko przez co najmniej 5 lat, lub jedną pełną kadencję ( art.4, art 5, art.6 i art. 15 przepisów wprowadzających).

Autorzy projektu w art. 3§ 2 przewidują, że jeden sędzia pokoju przypada na nie więcej niż 10 000 mieszkańców obszaru właściwości sądu pokoju. Łatwo obliczyć, że wejście w życie projektowanych przepisów spowoduje konieczność powołania 3933 sędziów pokoju. Autorzy projektu mówią też o 1311 etatach asystenckich i 7866 urzędniczych. Przypomnieć wypada w tym miejscu, że na koniec 2020r. liczba wolnych etatów sędziowskich sięgnęła 1048 ( około 10% całkowitej obsady).

Wg dostępnych danych z 2018r. Europejskiej Komisji na rzecz Skutecznego Wymiaru  Sprawiedliwości (European Comission for the Efficiency of Justice – CEPEJ),  a także wg Informatora Statystycznego Ministerstwa Sprawiedliwości, w Polsce  na 100.000 mieszkańców przypada 26 sędziów (tak samo Grecja i Łotwa), w Niemczech – 24, w Czechach – 28, na Węgrzech – 29, ale np.  we Francji – tylko 10, a w Chorwacji i Słowenii po 43 (dane z 2016r.).

Już te dane wskazują że samo obsadzenie wolnych etatów ( przy całej złożoności tego zagadnienia związanej z nominacjami poprzedzonymi przedstawieniem kandydatów przez neo-KRS) mogłoby stanowić skuteczną drogę do poprawy sprawności postępowań. Niemałe środki, które musiałyby zostać poniesione przez Skarb Państwa na wynagrodzenia sędziów pokoju, asystentów, urzędników i innych pracowników sądowych, a także na utrzymanie rozbudowanej struktury sądów pokoju mogą zostać spożytkowane na poprawę funkcjonowania sądów powszechnych i rzeczywiście przyczynić się do poprawy sprawności postępowań.

Tu trzeba zaznaczyć, że nakłady będą ponosić także samorządy. Według art. 10 § 3 projektu kierując działalnością administracyjną sądu pokoju, dyrektor sądu pokoju współdziała z wójtami (burmistrzami, prezydentami miasta) gmin znajdujących się w obszarze właściwości sądu pokoju w celu zapewnienia należytych warunków lokalowych i wyposażenia technicznego funkcjonowania sądów pokoju oraz wykonywania przez nie zadań, a także zapewnienia odpowiednich warunków pracy sędziów pokoju.  Art. 14 § 1 przewiduje, że sądy pokoju rozpoznają sprawy lub pełnią inne czynności na obszarze właściwości sądu pokoju w jednym albo większej liczbie budynków lub lokali, do których tytuł prawny posiada gmina w ramach posiadanych zasobów. Wg art. 14§ 5 zadania polegające na utrzymaniu i obsłudze organizacyjno-technicznej budynków lub lokali, o których mowa w § 1, wraz z wyposażeniem technicznym, są zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej realizowanym przez gminę, finansowanym z budżetu państwa z części będącej w dyspozycji Ministerstwa Sprawiedliwości przez udzielanie dotacji celowej.

Zgodnie z art. 33 projektu, wynagrodzenie sędziego pokoju wynosi 80% wynagrodzenia zasadniczego w stawce pierwszej sędziego sądu rejonowego, powiększonego o należną składkę z tytułu ubezpieczenia społecznego, co oznacza, że faktycznie koszt wynagrodzenia przekroczy 120% wynagrodzenia sędziego sądu rejonowego w stawce I, skoro od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na ubezpieczenia społeczne.

Oczywiście argumenty ekonomiczne nie mogą być ważące przy podejmowaniu decyzji ustrojowych w sądownictwie, jednakże autorzy projektu niezwykle skrótowo traktują  ten wątek – w uzasadnieniu ograniczając się do wskazania, że kosztów dotacji nie da się oszacować oraz przedstawiając hipotetyczne koszty wynagrodzeń. Zupełnie niezrozumiałe i niczym niepoparte jest twierdzenie, że ” w rzeczywistości około 2/3 ze wskazanej kwoty będzie stanowiła kwota zaoszczędzona w następstwie zmniejszenia kosztów zadań wymiaru sprawiedliwości – działalności orzeczniczej i administracyjnej sądów powszechnych w następstwie przeniesienia zadań do sądów pokoju” – chyba, że autorzy mają na myśli zredukowanie etatów orzeczniczych, asystenckich i urzędniczych w sądach, co stawia pod znakiem zapytania racjonalność takiego rozwiązania.  Że taki zamysł niestety powstał przekonuje art. 20 § 4 przepisów wprowadzających, który stanowi, że w terminie do sześciu miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy, dyrektorzy sądów rejonowych podejmują, na podstawie przepisów odrębnych, decyzje kadrowe dotyczące pracowników sądów rejonowych, w tym mogą przedstawić pracownikom ofertę stanowiska w sądzie pokoju. W przypadku akceptacji oferty pracownika sądu rejonowego staje się pracownikiem sądu pokoju. Stosuje się tu odpowiednio przepis art. 25 1  kodeksu pracy ( chodziło chyba jednak o art. 23 kp dotyczący przejścia zakładu pracy .

Osobną kwestią są koszty wyborów sędziów pokoju a także koszty powołania Pełnomocnika ds. utworzenia sądów pokoju ( art. 18 przepisów wprowadzających) i koszty kampanii informacyjnej, obliczonej w art. 19 § 3 przepisów wprowadzających na 1.500.000zł

Konkludując – autorzy uzasadnienia projektu diagnozują stan sądownictwa w Polsce jako zły i przedstawiają wizję, że wprowadzenie sądów pokoju poprawi szybkość  postępowań i zwiększy zaufanie społeczne do sądów.  Optymistycznie mówi się także o oszczędności czasu związanej z rozpoznawaniem spraw bliżej miejsca zamieszkania stron. Ten ostatni argument pozostaje wszakże w  oderwaniu od ostatnich zmian procedury cywilnej, które niepomiernie rozszerzyły możliwość  rozpoznawania spraw na posiedzeniach   niejawnych  oraz upowszechniły tryb zdalny. Wątpić należy czy sędzia pokoju z niewielką praktyką będzie w stanie podołać zadaniu szybkiego, sprawnego orzekania a w szczególności czy wskaźniki stabilności orzeczeń będą zadowalające.

Autorzy projektu nie dostrzegają także, że zaufanie społeczne można wzmacniać nie poprzez tworzenie zupełnie nowej instytucji, ale także przez poszerzenie możliwości rozpoznawania spraw w składach ławniczych, co wypełnia postulat z art. 182 Konstytucji. Zagwarantowany w art. 182 Konstytucji udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości służyć ma w założeniu realizacji w orzecznictwie społecznego poczucia sprawiedliwości, ale ważny jest również z tego powodu, że zapobiega nadmiernej hermetyzacji środowiska sędziowskiego i uchylaniu się przez nie od kontroli społecznej.   Nade wszystko jednak zaufanie społeczne buduje sprawność postępowań i stabilność rozstrzygnięć, które osiągają wartości wprost proporcjonalne do jakości i stabilności stanowionego prawa. Poniżej podane przykłady zaangażowania Krajowej Rady Sądownictwa w jej obecnym kształcie w procedurę powołania sędziów pokoju  stawiają pod znakiem zapytania celowość podejmowania tej inicjatywy ustawodawczej.  Trzeba mieć bowiem na względzie – co podkreśla Piotr Tuleja w Komentarzu do art. 45 Konstytucji, że „niezależność   sądów wymaga m.in. odpowiednich zasad powoływania sędziów i kształtowania składu sądu, zagwarantowania trwałości kadencji sędziów, odpowiednich reguł ich wyłączania lub odwoływania. Celem tych gwarancji jest ochrona przed wpływem czynników zewnętrznych oraz neutralność względem rozstrzyganych interesów. Konieczne jest, by KRS jako organ uczestniczący w powołaniu sędziów gwarantował obiektywizację tego procesu. Krajowa Rada Sądownictwa powinna być niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Zapobiega to powstaniu wątpliwości co do niezawisłości sędziów od czynników zewnętrznych oraz ich neutralność względem uczestników postępowania (TSUE – C 585/18, C-624/18 i C-625/18)” .

   1. Wątpliwości co do zgodności z Konstytucją

Zgodnie z art. 182 Konstytucji, udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości określa ustawa.

1. Udział czynnika obywatelskiego

Konstytucja sankcjonuje udział czynnika obywatelskiego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Udział ten może być ograniczony do niektórych spraw, ale wyłączona jest  możliwość takiej regulacji, zgodnie z którą w sprawach danej kategorii wymiar sprawiedliwości należałby wyłącznie do czynnika społecznego. 

Autorzy uzasadnienia projektu zauważają, powielając stanowisko zawarte w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 29 listopada 2005r.[3], że w żadnym razie Konstytucja nie zezwala na ukształtowanie wymiaru sprawiedliwości w sposób, który z jednej strony całkowicie wykluczyłby udział obywateli, a z drugiej strony powierzył wymiar sprawiedliwości całkowicie przedstawicielom społeczeństwa niebędących sędziami. Z tym akurat wypada się zgodzić. Kluczowa jest tu bowiem kwestia niezawisłości sędziowskiej wraz z towarzyszącymi jej gwarancjami, której pozbawieni są obywatele uczestniczący w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Autorzy powołują się także na uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 24 października 2007r.[4] W tymże uzasadnieniu wskazano: „Konstytucja nie wyklucza całkowicie wprowadzenia dalszych wyjątków od wymienionej zasady[5], polegających na powierzeniu sprawowania wymiaru sprawiedliwości osobom, których status prawny nawiązuje do tylko do konstytucyjnej pozycji sędziego. Odstępstwa takie są jednak dopuszczalne, jeżeli zostaną spełnione łącznie dwa warunki. Po pierwsze, wyjątki muszą być uzasadnione konstytucyjnie legitymowanym celem i mieścić się w granicach realizacji tego celu. Instytucja powierzenia pełnienia czynności sędziowskich osobom niebędącym sędziami służyć powinna przede wszystkim lepszej realizacji podmiotowego prawa określonego w art. 45 Konstytucji. Po drugie, muszą być spełnione wszystkie istotne „materialnie” warunki, od których uzależniona jest bezstronność, niezawisłość i niezależność sądu. Inaczej mówiąc, niezależnie od nazwy stanowiska służbowego status osoby, której powierzono pełnienie czynności sędziowskich, musi odpowiadać wzorowi niezawisłości, wynikającemu z konstytucyjnych przepisów dotyczących statusu sędziego”.

Z drugiej strony można jednak także bronić stanowiska, że skoro Konstytucja mówi, że udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości określa ustawa, to oznacza jedynie uczestnictwo, nie zaś, że obywatele sprawują wymiar sprawiedliwości. Uczestnictwo to coś innego niż orzekanie, czyli sprawowanie wymiaru sprawiedliwości – choćby nawet w niezbyt doniosłej społecznie sprawie.

2. Sądy pokoju a sądy powszechne

Z pewnością bez zmiany Konstytucji sąd pokoju nie może pod względem organizacyjno-ustrojowym stanowić odrębnego w stosunku do sądów powszechnych sądu szczególnego. Art. 175 ust. 1 Konstytucji stanowi bowiem, że wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne i sądy wojskowe Pozostaje zatem wkomponowanie sądów pokoju w struktury sądów powszechnych.

Autorzy projektu (wzorując się na  ustawie ustrojowej z 1928r.) włączyli sądy pokoju w strukturę sądownictwa powszechnego wskazując (art. 4 § 1), że sąd pokoju działa przy sądzie rejonowym, na obszarze właściwości którego utworzono sąd pokoju. Z obszarem właściwości sądu rejonowego pokrywa się obszar właściwości sądu pokoju, a siedziba sądu pokoju z siedzibą sądu rejonowego, choć niewykluczone jest utworzenie sądu pokoju na obszarze właściwości którego nie znajduje się siedziba sądu rejonowego – określa ją wówczas Minister Sprawiedliwości.  (art. 4  § 2 – 4 projektu).

Łącznikiem pozostaje prezes sądu pokoju, którym ma być  prezes sądu rejonowego, przy którym działa sąd pokoju, przez okres pełnienia swojej funkcji ( art. 8 § 2 projektu) oraz dyrektor, a jeżeli w sądzie rejonowym nie powołano dyrektora sądu, zadania dyrektora sądu pokoju wykonuje dyrektor przełożonego sądu okręgowego, który przejmuje także prowadzenie gospodarki finansowej sądu pokoju ( art.10 § 2 projektu).

W świetle powyższych rozważań nie jest jasne, czy sądy pokoju będą (bez zmiany Konstytucji) sądami powszechnymi, czy sądami specjalnymi.

3. Konstytucyjne prawo do sądu

Prawo do sądu zależy od  odpowiedniego  ukształtowania ustroju i pozycji organów rozpoznających sprawy i jest to wyznacznik tego prawa.  Wymagania ustrojowe zawarte są  art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, który wymienia  sąd jako jedyny organ powołany do rozpoznania sprawy, który musi spełniać kryteria sądu właściwego, niezależnego, bezstronnego i niezawisłego. Prawo do sądu oznacza nie tylko formalny i materialny dostęp do sądu, ale przede wszystkim prawo ukształtowania postępowania przed sądem spełniającym kryteria niezależności, bezstronności i właściwości oraz prawo do uzyskania efektywnej ochrony. Zagadnienie to – w ostatnim okresie powszechnie dyskutowane – znajduje też odzwierciedlenie w orzeczeniach trybunału strasburskiego, który opisując gwarancje rzetelnego procesu, odwołuje się do tzw. materialnej definicji sądu, co oznacza, że  nie tyle istotna jest nazwa organu rozstrzygającego spory, co raczej przypisane mu funkcje i cechy konieczne, które legitymują go do ich wypełnienia. W Polsce szczególnej doniosłości nabiera kwestia prawidłowości powołania sędziów i dotyczy to także sędziów pokoju. Jeżeli zapoznamy się z wyrokiem Wielkiej Izby ETPC z  1 grudnia 2020r.  (sprawa 26374/18 Guðmundur Andri Ástráðsson przeciwko Islandii) to dobitnie wyartykułowano w nim, że wadliwe powołanie sędziego do orzekania stanowi naruszenie prawa do rzetelnego procesu i zagraża podważeniem społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości.

Skrótowo – sąd w materialnym znaczeniu – sprawuje  funkcję sądzenia, tj. rozstrzygania spraw należących do jego właściwości, na podstawie rządów prawa i po przeprowadzeniu postępowania w sposób określony prawem. Sąd musi spełniać warunki niezawisłości, bezstronności, stabilności pełnienia urzędu przez jego członków oraz gwarancji przynależnych jego procedurom. Musi być władny do samodzielnego podejmowania wiążących rozstrzygnięć, które nie mogą być już zmienione przez jakikolwiek pozasądowy organ, jest ustanowiony ustawą oraz działa w sposób zapewniający niezawisłość i bezstronność.

Projektodawcy próbują w taki właśnie sposób ukształtować sądy pokoju, co jednak przynosi dalece niezadowalający rezultat stawiając pod znakiem zapytania zachowanie przez sądy pokoju gwarancji ustrojowych,  materialnych i procesowych.

4. Niezawisłość sędziowska i jej gwarancje ( art. 178-181 Konstytucji).

Niezawisły sąd tworzą osoby, którym prawo nadaje cechę niezawisłości, i to nie tylko werbalnie deklarując istnienie tej cechy, lecz kształtując tak system uwarunkowań działania sędziów, aby tę niezawisłość realnie, efektywnie zagwarantować.   Autorzy uzasadnienia twierdzą z optymizmem, że „wyeliminowane zostaną zagrożenia dla niezawisłości i niezależności sędziego pokoju, a przez to respektowane zostanie prawo do rozstrzygnięcia sprawy przez niezawisły i niezależny sąd w rozumieniu art. 45 Konstytucji.”

Pozornie, przyjęte rozwiązania: wybór sędziów pokoju w wyborach powszechnych (art.3 § 1 projektu), zapis, że  sędziowie pokoju są w orzekaniu niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji i ustawom (art. 1§ 4), są nieusuwalni (art. 25 § 1), są nieprzenoszalni z wyjątkami określonymi w ustawie (art. 26), przysługuje im immunitet ( art.29-30) podlegają ograniczeniom związanym z wykonywaniem funkcji orzeczniczej ( art.34, art. 36-39), korzystają z ochrony prawnej przysługującej sędziemu (art. 46), włączenie KRS[6]  w proces wyłaniania i powoływania sędziów pokoju (art.18 pkt 12, art. 20, art. 21 § 1), powoływanie do pełnienia urzędu i wyznaczenie miejsca służbowego przez Prezydenta RP (art.21 § 1 i 2) sprawiają wrażenie zachowania wymogów niezbędnych dla stwierdzenia, że zachowano warunki niezależności sądów pokoju i niezawisłości sędziów pokoju.

Nie można jednak pogodzić się z argumentacją autorów, że osoba wybrana przez obywateli będzie o wiele bardziej niezależna od pozostałych władz – gdyż posiada własny mandat wyborczy, a tym samym poparcie obywateli- niż osoba powoływana przez zamknięte gremia. W zasadzie twierdzenie takie jest obraźliwe dla sędziów pozostających w służbie, gdyż sugeruje niedostatki niezawisłości, którym dopiero tryb wyboru sędziów pokoju ma zaradzić. Nawet gdyby jednak przyjąć, że chodzi tylko o niefortunne sformułowanie,  niedopuszczalne w akcie tej rangi, to sposób i tryb wyboru sędziów pokoju, niosący niebezpieczeństwo upolitycznienia tego procesu a także udział KRS w jej obecnym kształcie nie zapewnia należytych  gwarancji niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Władze polityczne wywierające nadmierny wpływ na procedurę mianowania sędziów mogą  bezpośrednio lub pośrednio ingerować w to, kto zostanie powołany na stanowisko sędziego.  To zaś odmawia przymiotu niezawisłości sędziów pokoju od czynników zewnętrznych[7].

Niestety autorzy uzasadnienia brną dalej, wywodząc że w przypadku sędziów obywatele nie mają żadnej informacji o ich poglądach, które przecież mogą mieć wpływ na orzecznictwo, a wybory sędziów pokoju, które siłą rzeczy ujawnią poglądy kandydatów,  powiększą autorytet i  wzbudzą większe zaufanie do sędziego pokoju w społeczności lokalnej.

Nie można stracić z pola widzenia, że procedura wyboru obywateli uczestniczących w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości nie jest obojętna z punktu widzenia zasady niezależności i odrębności sądów. Trudno będzie  urzeczywistnić wymóg niezawisłości, skoro  kandydat musi się ubiegać się o wysokie poparcie społeczne a w kampanię będą angażować się  lokalni politycy, przedsiębiorcy, czy np. władze samorządowe, albo przedstawiciele kościoła, a podmioty te  mogą także wg projektu dokonywać wpłat na komitet  wyborczy kandydata.

Powstaje pytanie, z czego ma wynikać zaufanie społeczne, którym mają cieszyć się sędziowie pokoju, jeżeli będą oni dla społeczności lokalnej całkowicie anonimowi. Ustawa nie przewiduje wymogu zamieszkiwania kandydata na obszarze właściwości sądu pokoju w określonym czasie przed wyborami. Sędzia pokoju jawi się więc jako instytucja hybrydowa: ani społeczna, ani profesjonalna, lecz półspołeczna i półprofesjonalna. Nie będą sędziami znani społeczności lokalnej godni zaufania miejscowi aktywiści, gdy nie mają wykształcenia prawniczego, a będą prawnicy nie mający często żadnych związków z daną miejscowością.

Zauważyć należy, że samo powierzenie funkcji wynikłe z wyborów powszechnych nie gwarantuje społecznego zaufania. Świadczą o tym systematycznie podawane wyniki badania zaufania do Prezydenta czy wybranych posłów – zwykle nie przekraczają one 50%, a najczęściej, w przypadku posłów, oscylują w granicach 20 – 30%.

Ubocznie można dodać, że zaufanie do sędziów sądów powszechnych byłoby wyższe, gdyby nie systematyczne akcje ukierunkowane wyłącznie na obniżenie autorytetu sędziów (np. kampania bilboardowa, serial „Kasta”).

V. Zagadnienia szczegółowe

 A. Projekt ustawy o sądach pokoju

1. Podział czynności w sądzie pokoju (art. 9).

Określany on będzie przez prezesa sądu pokoju, po zasięgnięciu opinii kolegium właściwego sądu okręgowego. Wydaje się jednak, że kolegium sądu okręgowego nie będzie dysponowało danymi i wiedzą niezbędną do wydania opinii, przez co propozycja ta wydaje się zbędna i sztuczna.  Podział czynności ustali zakres obowiązków sędziów pokoju i plan dyżurów oraz zastępstw sędziów pokoju. Zgodnie z art.9 § 3 projektu, sędziego pokoju w jego czynnościach może zastąpić inny sędzia pokoju orzekający w tym samym sądzie pokoju, a zgodnie z  § 4 – zastąpienie, o którym mowa w § 3, może nastąpić na podstawie zarządzenia prezesa sądu pokoju, wydanego na wniosek sędziego pokoju albo z urzędu, w celu zapewnienia sprawności postępowania. Takie rozwiązanie, mimo wprowadzenia zasady losowego przydziału spraw ( art. 16 § 1 i 2 projektu) daje dużą, niekontrolowaną możliwość sterowania wpływem spraw w kierunku przydziału konkretnej sprawy konkretnemu sędziemu – który przecież ujawnił swoje poglądy polityczne w toku kampanii wyborczej.  Zgodnie z art. 17 § 3 projektu, organem właściwym do rozpatrzenia skargi dotyczącej działalności prezesa sądu pokoju jest prezes sądu okręgowego.

W swoim miejscu służbowym sędzia pokoju będzie mógł orzekać we wszystkich sprawach (art. 21 § 3 projektu). Skoro tak, to możliwość sterowania przydziałem poprzez zastępstwa będzie praktycznie nieograniczona. Projektodawcy przewidzieli jeszcze jeden bezpiecznik w  art.21 § 3 stanowiący, że  przepisy o przydziale spraw oraz wyznaczaniu i zmianie składu sądu pokoju nie ograniczają jurysdykcji sędziego pokoju i nie mogą być podstawą stwierdzenia sprzeczności składu sądu z przepisami prawa, nienależytego obsadzenia sądu lub udziału osoby nieuprawnionej lub niezdolnej do orzekania w wydaniu orzeczenia.

2. Samorząd sędziów pokoju: zgromadzenie ogólne sędziów sądu pokoju, złożone ze wszystkich sędziów pokoju orzekających w sądzie pokoju (art. 11 § 1).

Do zadań zgromadzenia ogólnego sędziów sądu pokoju należało będzie wysłuchanie informacji prezesa sądu pokoju o działalności sądu pokoju i ewentualne wyrażenie opinii w tym zakresie oraz wyrażanie opinii w innych ważnych sprawach dotyczących sądu pokoju lub sędziów pokoju. Przy braku jakichkolwiek kompetencji sprawczych, zgromadzenie będzie instytucją wyłącznie fasadową.

3. Wymagania stawiane kandydatom (art. 18).

Wprowadzono wprawdzie warunek ukończenia wyższych studiów prawniczych i uzyskania stopnia magistra a także warunek wykonywania czynności wymagających wiedzy prawniczej bezpośrednio związanych ze świadczeniem pomocy prawnej, stosowaniem lub tworzeniem prawa przez okres co najmniej trzech lat, ale brak jakiegokolwiek mechanizmu weryfikującego rzeczywisty stan wiedzy i przygotowania kandydata do sprawowania funkcji. Warunek, by w dniu głosowania kandydat nie miał ukończonych 70 lat[8] oznacza, że sędzią pokoju można pozostawać aż do ukończenia 76 lat życia  i trudno przewidzieć, czy warunek zdolności do pełnienia obowiązków sędziego pokoju (art. 18 pkt 7) jest tu wystarczający i czy wystarczający będzie mechanizm obowiązkowego poddania się badaniu lekarskiemu w ciągu  30 dni i kolejnym przed upływem dwóch lat przez sędziego pokoju, który w trakcie kadencji ukończył 70 lat (art. 41 § 2 ) i to pod rygorem odpowiedzialności dyscyplinarnej (art. 49 § 1 pkt 8). Z niezrozumiałych względów zachowano (art. 19 § 3) możliwość powołania na stanowisko sędziego pokoju prokuratora w stanie spoczynku, który nie ukończył 70 lat  – choć zgodnie z art. 19§2 pkt 1 projektu wykluczono innych funkcjonariuszy publicznych

4. Szkolenia dla kandydatów  (art. 45i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa).

Rozwiązanie to jawi się jako przykład zupełnej dowolności i niekonsekwencji przy tworzeniu kadry sędziów pokoju. W toku postępowania o wpis na listę kandydatów Krajowa Rada Sądownictwa, w uzasadnionych przypadkach, w szczególności gdy doświadczenie zawodowe osoby zgłaszającej nie potwierdza znajomości techniki pracy sędziego, może uzależnić dokonanie wpisu, od odbycia przez taką osobę szkolenia dla kandydatów na sędziów pokoju. Celem szkolenia jest przygotowanie do pełnienia funkcji na stanowisku sędziego pokoju. Szkolenia  prowadzić ma  Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury. Minister Sprawiedliwości zlecać ma  Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury organizację szkoleń oraz opracowanie ich programów, pokrywając wydatki z budżetu państwa z części „Sprawiedliwość”

5. Obowiązek stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych i uczestniczenia w regularnych szkoleniach i doskonaleniu zawodowym (art. 32).

W tym zakresie projektodawcy zakładają priorytet Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Idea szkolenia jest jak najbardziej słuszna, tyle że kadencyjność tworzy ryzyko zainteresowania szkoleniem odwrotnie proporcjonalnego do upływu kolejnych lat kadencji i obawiać się można, czy pomysł odpowiedzialności dyscyplinarnej za uchylanie się od obowiązku odbywania szkoleń lub innych form doskonalenia zawodowego (art. 49 § 1 pkt 7) temu zaradzi

6. Zakaz przynależności sędziego pokoju do partii politycznej, związku zawodowego oraz prowadzenia działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów lub niezawisłości sędziów pokoju (art. 37).

Spektakularne przykłady działań rzeczników dyscyplinarnych i prezesów sądów w odniesieniu do sędziów  prowadzących działalność edukacyjną, stanowisko  KRS z 28 października 2021r. (WP.050.574.2021) sprowadzające się do  tezy, że udział sędziego w akcjach społecznych „organizowanych przez inne podmioty w sposób sprzeczny z dozwoloną prawem formą dialogu z władzą ustawodawczą” jest niedopuszczalny gdyż może w przypadku sędziego budzić wątpliwości co do jego bezstronności, dobitnie wskazuje na rzeczywisty cel i intencje projektodawców

7. Katalog przewinień dyscyplinarnych (art. 49 § 1).

W świetle art. 37 nie budzi już zdziwienia zamieszczenie obok zachowań, z którymi zawsze łączy się odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego np. oczywista i rażąca obraza przepisów prawa, takich przewinień jak działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego lub sędziego pokoju, skuteczność powołania sędziego lub sędziego pokoju, lub umocowanie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej,  działalność publiczna nie dająca się pogodzić z zasadą niezależności sądów pokoju lub niezawisłości sędziów pokoju. Dodatkowo przewidziano w znowelizowanym art. 42a § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, że „niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez sąd powszechny, w tym sąd pokoju, lub inny organ władzy zgodności z prawem powołania sędziego lub sędziego pokoju, lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości” ( art. 9 pkt 10 przepisów wprowadzających).

8. Analiza orzecznictwa przez prezesa sądu pokoju (art.8 § 1 pkt 3).

Prezes sądu pokoju dokonuje analizy orzecznictwa w kierowanym przez siebie sądzie pod względem poziomu jego jednolitości oraz informuje sędziów pokoju o wynikach tej analizy, a w razie stwierdzenia istotnych rozbieżności w orzecznictwie informuje o nich Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Instytucja ta wydaje się być powołana absolutnie „na wyrost” w odniesieniu sądów pokoju usytuowanych w strukturze sądu rejonowego.

9. Sposób ustalania liczby sędziów pokoju (art. 3 § 2).

Zgodnie z projektem sędzia pokoju przypada na nie więcej niż 10000 mieszkańców obszaru właściwości sądu pokoju. Nie wiadomo jak obliczono taką proporcję. Zauważyć należy, że będzie to ilość większa od obecnej ilości sędziów sądów rejonowych przypadających na liczbę mieszkańców. Zatem projektodawca zapewne zakłada niższą wydajność sędziów pokoju w stosunku do sędziów zawodowych.

10. Dyrektorzy sądów pokoju (art. 10 § 2)

Zgodnie z projektem dyrektorem sądu pokoju jest dyrektor sądu okręgowego, jeżeli sąd rejonowy nie ma dyrektora. Zauważyć należy, że dyrektorzy sądów okręgowych są już dostatecznie obciążeni administrowaniem sądami rejonowymi bez dyrektorów – tzw. sądami funkcjonalnymi i dokładanie im zarządzania sądami pokoju może prowadzić do niewydolności.

11. Wyłączenie możliwości pełnienia funkcji sędziego pokoju przez m.in. profesjonalnych prawników z wyjątkiem w § 3 dla prokuratorów w stanie spoczynku (art. 19).

Wyłączenie to jest niezrozumiałe. Projekt w tym zakresie nie zawiera uzasadnienia, co może jedynie rodzić domysły co do intencji projektodawcy. Propozycję należy ocenić krytycznie.

12. Przekazywanie spraw niezakończonych sędziom wybranym na nową kadencję (art. 23 § 8)

Wobec faktu, że kadencja sędziego będzie trwać cztery lata, ilość spraw przekazywanych na kolejne kadencje w stosunku do ilości spraw rozpoznanych może być znaczna. Wydaje się, że dla sprawności postępowania celowym byłoby umożliwienie i jednocześnie zobowiązanie sędziów pokoju do kończenia wcześniej rozpoczętych spraw, za odpowiednią dietą. Alternatywą dla tego jest nieprzydzielanie sędziom pokoju nowych spraw na pewnie czas przed końcem kadencji, celem umożliwienia skończenia spraw starych – a gromadzenie nowych spraw dla nowego sędziego, by od początku kadencji dysponował on już referatem.

B. Projekt ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o sądach pokoju

1. Tryb wyboru (art. 12 przepisów prowadzających).

Proponowane rozwiązania nie ustrzegą procesu wyboru sędziów pokoju od upolitycznienia. Aby utworzyć komitet wyborczy w celu zgłoszenia kandydata wystarczy 15 osób spośród wyborców. Komitety wyborcze wyborców mogą wydatkować na kampanię wyborczą sumę nieprzekraczającą 10-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, środki finansowe komitetu wyborczego wyborców mogą pochodzić wyłącznie z wpłat obywateli polskich mających miejsce stałego zamieszkania na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.   Komitet wyborczy wyborców może jednak nieodpłatnie korzystać w czasie kampanii wyborczej z lokalu osoby wchodzącej w skład komitetu wyborczego, jak również z jej sprzętu biurowego. Zatem już na starcie zaznaczy się przewaga silnych komitetów, dysponujących środkami finansowymi i możliwościami technicznymi.

Zgłoszenie kandydata na sędziego pokoju musi być poparte podpisami co najmniej 100 obywateli mających prawo wybierania sędziów pokoju, stale zamieszkałych w okręgu wyborczym, kandydatem na sędziego pokoju może być wyłącznie osoba wpisana na Listę Kandydatów na Sędziów Pokoju, prowadzoną przez Krajową Radę Sądownictwa ( uchwała KRS podjęta w składzie trzyosobowym, od której przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego). Wyborca może udzielić poparcia więcej niż jednemu kandydatowi na sędziego pokoju. Wycofanie udzielonego poparcia nie rodzi skutków prawnych. Kampania wyborcza kandydata na sędziego ograniczać się ma do prezentacji sylwetki kandydata, w tym przedstawienia informacji o jego wykształceniu, doświadczeniu zawodowym oraz działalności społecznej, w trakcie zebrań organizowanych jako zadanie własne przez gminy, których ma być od trzech do czterech. Także kandydaci do sądu pokoju mają prawo we własnym zakresie zorganizować w trakcie kampanii wyborczej do czterech wirtualnych, otwartych spotkań z wyborcami, obejmujących prezentację kandydata, pytania wyborców i odpowiedzi kandydata w czasie rzeczywistym. Zapis spotkania ma być udostępniany na stronie internetowej gminy. Przedstawienie sylwetki kandydata i działalność społeczna to pojęcia na tyle pojemne, że  ich prezentacja  doprowadzi do ujawnienia poglądów politycznych i oceny zjawisk życia społecznego.

2. Właściwość rzeczowa w sprawach cywilnych.

Katalog spraw dla których właściwe być mają sądy pokoju zawiera projekt ustawy – Przepisy wprowadzające.

Co do umieszczenia w tym katalogu postępowania pojednawczego ( art. 184-186 k.p.c.) należy wskazać, że zdarza się, iż strony próbują ugodą zawartą w tym trybie obejść prawo, licząc na brak dociekliwości sądu. Ugoda sądowa ma takie same skutki jak wyrok, a sąd nie może dopuścić do zawarcia ugody sprzecznej z prawem, z zasadami współżycia społecznego lub zmierzającej do obejścia prawa. Rola sądu na posiedzeniu pojednawczym jest więc istotna i wymaga niekiedy finezyjnej znajomości wielu działów prawa.

Można mieć poważne wątpliwości co do spraw o alimenty, co do których autorzy uzasadnienia twierdzą, że wystarczy doświadczenie życiowe i umiejętność rachowania. Wydaje się niedopuszczalne przekreślenie takimi nierozważnymi sformułowaniami dorobku piśmiennictwa i orzecznictwa w sprawach alimentacyjnych a zacytowany pogląd może świadczyć jedynie o braku rozeznania w materii prawa rodzinnego. Dodać należy, że wysokość alimentów nie zależy wyłącznie od potrzeb dziecka (które faktycznie można policzyć), ale także od możliwości zarobkowych zobowiązanego, które często znajdują się w granicy płacy minimalnej (aktualnie 2061,67 zł netto) i nie pozwalają zasądzić alimentów na rzecz kilkorga dzieci w kwocie równej potrzebom (to jakie alimenty w takiej sytuacji orzec naprowadzają przepisy, doktryna i judykatura). Wskazać również trzeba, że wolą ustawodawcy wyłączeni od orzekania w sprawach rodzinnych, w tym w sprawach o alimenty, są asesorzy sądowi, a więc absolwenci KSSiP. Ustawodawca uznał, że ich wiedza prawnicza bez doświadczenia życiowego nie pozwala na orzekanie w tak ważkich sprawach. Powierzenie sędziom pokoju orzekania o alimentach doprowadzi zatem do sytuacji, gdy orzekać o nich będzie mógł prawnik bez specjalistycznego wyksztalcenia, ale osoba po egzaminie sędziowskim a przed nominacją sędziowską już nie.

Jeszcze bardziej krytycznie trzeba odnieść się do pomysłu pozostawienia we właściwości sądów pokoju spraw rozpoznawanych w postępowaniu uproszczonym. Autorzy uzasadnienia projektu podają: „Charakter spraw uproszczonych również nakazuje przyjąć, że są to sprawy, w których siła argumentacji i chęć koncyliacyjnego zakończenia sporu, a nie siła prawa, powinny mieć zasadnicze znaczenie”. Twierdzenia takie świadczą o niedostatecznej znajomości praktyki sądowej. W postępowaniu uproszczonym rozpoznawane są sprawy o świadczenie, jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza dwudziestu tysięcy złotych, a w sprawach o roszczenia z rękojmi lub gwarancji – jeżeli wartość przedmiotu umowy nie przekracza tej kwoty (art. 5051 § 1 k.p.c.). W tej kategorii mieszczą się niejednokrotnie skomplikowane pod względem faktycznym i prawnym sprawy zobowiązaniowe, czy sprawy z zakresu prawa pracy. W uzasadnieniu zabrakło rzetelnej analizy statystycznej. Szczęśliwie projektodawcy ustrzegli się  przeniesienia do właściwości sądów pokoju spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych rozpoznawanych w postępowaniu uproszczonym i spraw gospodarczych podkreślając w uzasadnieniu potrzebę rozpoznawania ich przez wyspecjalizowane wydziały sądów.  Wprawdzie projekt przewiduje, że jeżeli przy rozpoznawaniu sprawy w sądzie pokoju powstanie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sąd ten może przekazać sprawę do rozpoznania sądowi rejonowemu   (zmiana art. 18 kpc), ale w takiej sytuacji gubi się wielokrotnie podkreślany cel wprowadzenia instytucji sądów pokoju, to jest szybkość postępowania. Projekt przewiduje też, że jeżeli w sprawie rozpoznawanej przez sąd pokoju zajdzie konieczność zasięgnięcia opinii biegłego, sąd ten przekaże sprawę do rozpoznania właściwemu sądowi rejonowemu – co znowu łamie przyjętą  zasadę szybkości postępowania.

3. Zmiana art. 326 § 1 k.p.c.

Propozycja wyłączenia możliwości odroczenia ogłoszenia wyroku sądu pokoju nie została przemyślana. Szybkość postępowania jest zaletą, ale nie może górować nad trafnością rozstrzygnięcia. Okoliczności ujawniane na rozprawie także w sprawach z zakresu postepowania uproszczonego zmieniają niekiedy obraz sprawy, powodują konieczność szczegółowej analizy i rozważenia rozstrzygnięcia. Nawet jeśli nie są to skomplikowane zagadnienia prawne, mogą to być choćby kwestie rachunkowe, wymagające czasu. Pozbawienie możliwości odroczenia ogłoszenia wyroku sędziów pokoju byłoby poważnym błędem. Trzeba nadto spojrzeć na sprawę oczami stron: jeżeli w sprawie zapada wyrok pięć minut po zamknięciu rozprawy, pomimo że miała ona burzliwy przebieg i zostało przytoczone wiele nowych faktów, to strony mogą odnieść uzasadnione wrażenie, że wyrok był z góry wiadomy, a rozprawa niepotrzebna, co wpłynęłoby negatywnie na wizerunek i zaufanie do sądów pokoju.

4. Zmiana art. 367 § 2 k.p.c.

Skoro środki odwoławcze będzie rozpoznawał sąd rejonowy, to nadmiernym optymizmem jest twierdzenie, że sądy rejonowe  zostaną znacznie odciążone. Trzeba pamiętać, że wyłączona będzie możliwość zażalenia poziomego w sprawach cywilnych, zatem wszystkie zażalenia także rozpoznawane będą w sądzie rejonowym, a w sprawach karnych sąd rejonowy rozpoznawać ma środki odwoławcze od orzeczeń i zarządzeń wydanych przez sąd pokoju.  Oczywiście trudno przewidzieć jaki odsetek orzeczeń sądów pokoju będzie zaskarżony, ale może się okazać, że zamysł przyspieszenia postępowań nie zostanie zrealizowany.

Rozpoznawanie apelacji od orzeczeń sądów pokoju w niektórych sądach mających mało etatów poważnie zdezorganizuje ich funkcjonowanie, doprowadzi do ich niewydolności, obniży jakość orzecznictwa (przykładowo, jeżeli sędziowie pokoju mieliby rozpoznawać sprawy o alimenty, to w wielu sądach rejonowych liczba sędziów rodzinnych uniemożliwi rozpoznanie apelacji w składzie trzech sędziów rodzinnych i zajdzie konieczność posiłkowania się sędziami z innych wydziałów).

Z projektowanego przepisu nie wynika jasno, czy od wyroku sądu rejonowego, jako sądu II instancji względem sądu pokoju, będzie przysługiwała apelacja.

5. Zmiana art. 505[7] § 4 k.p.c.

Projektodawca nie zdaje sobie prawdopodobnie sprawy, że mnóstwo spraw rozpoznawanych w postępowaniu uproszczonym wymaga opinii biegłego. Jednak zważywszy na konieczność rozpoznawania środków odwoławczych od orzeczeń sądu pokoju przez sąd rejonowy, proponowany przepis jest indyferentny z punktu widzenia obciążenia sądów rejonowych.

6. Zmiana art. 505[8] § 4 k.p.c.

Propozycję tę należy ocenić zdecydowanie krytycznie. Stanowczo należy sprzeciwić się faktycznemu zwolnieniu sądów pokoju od sporządzania uzasadnień swoich orzeczeń, gdyż:

– rażąco narusza to prawo strony do rzetelnego procesu;

– czyni orzeczenie nietransparentnym;

– pozbawia stronę możliwości zapoznania się z motywami orzeczenia;

– pozbawia stronę możliwości sporządzenia apelacji;

– pozbawia sąd drugiej instancji możliwości rzetelnej kontroli zaskarżonego orzeczenia i przerzuca nań cały ciężar rozpoznania sprawy;

– uniemożliwia ocenę zakresu powagi rzeczy osądzonej;

– może negatywnie wpłynąć na jakość orzecznictwa sądów pokoju (ich arbitralność, przekraczanie granic swobodnej oceny dowodów);

– może negatywnie wpłynąć na wizerunek sądów pokoju.

 VI. Podsumowanie

Wprowadzenie sądów pokoju w struktury sądownictwa powszechnego jest obecnie zbędne i ze sceptycyzmem trzeba przyjąć zapewnienia, że przyspieszy rozpoznawanie spraw w sądach. Rozwiązanie to nie zapewnia mechanizmu kontroli, dostatecznego przygotowania merytorycznego sędziego pokoju, niesie zagrożenie upolitycznienia procesu wyboru oraz  naruszenia art. 6 EKPCz i co najmniej art. 45 Konstytucji, powtarza rozwiązania tzw. ustawy kagańcowej, w nieuzasadniony sposób promuje sędziów pokoju – nawet przed  zakończeniem kadencji –   z uwagi na możliwość przystąpienia do egzaminów korporacyjnych bez aplikacji.

[1]     Szerzej R. Kmiecik, Z.R. Kmiecik, Sądy pokoju – anachronizm, czy krok ku demokratyzacji wymiaru sprawiedliwości, „Prokuratura i Prawo” 2021/7-8/105-130.

[2]     j.w.

[3]     Wyrok TK z 29.11.2005r. P 16/04.

[4]     Wyrok TK z 29.10.2007r. SK 7/06 dotyczący asesorów sądowych.

[5]     Chodzi o zasadę udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.

[6]     W eliminacji KRS z procesu powoływania asesorów Trybunał w cytowanym orzeczeniu SK 7/05 upatrywał jedną z przyczyn niekonstytucyjności

[7]     Patrz – sprawa 43447/19 Reczkowicz przeciwko Polsce zakończona wyrokiem ETPC z 22 lipca 2021.

[8]     Autorzy projektu są zresztą niekonsekwentni, bowiem w projektowanym art. 493zi § 1 pkt 1 lit. g kodeksu wyborczego, jako przyczynę wygaśnięcia mandatu sędziego pokoju przed powołaniem do pełnienia urzędu wymieniają ukończenie 70 lat.

iustitia.pl

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments