Włodzimierz Wróbel: Prawa człowieka nie mają koloru skóry, paszportu i nie ulatniają się na granicznej linii

5
(1)

Udzielenie pomocy drugiemu człowiekowi znajdującemu się w stanie zagrożenia zdrowia czy życia lub braku możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb: głodu, ochrony przed zimnem, snu, wolności od strachu, kontaktu z bliskimi, nie tylko nie jest czynem bezprawnym, ale w przypadku bezpośredniego niebezpieczeństwa śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest obowiązkiem, którego niewykonanie zagrożone jest karą (art. 162 k.k.).

W historii zdarzały się przypadki, gdy udzielanie takiej pomocy humanitarnej drugiemu człowiekowi traktowane było jak przestępstwo (§ 3 Rozporządzenia o ograniczeniu pobytu w Generalnym Gubernatorstwie z dnia 15 października 1941 r., Dz. Rozp. dla G.G., s. 595). Kara była przewidziana dla tego, to „udziela świadomie schronienia lub w inny sposób pomaga (np. przez udostępnienie noclegu, utrzymania, przez zabranie na pojazdy wszelkiego rodzaju itp.)”. Działo się to jednak 80 lat temu, choć też dotyczyło pomocy okazywanej ludziom, którzy stali się nielegalni.

Mając na względzie te historyczne doświadczenia, trudno sobie wyobrazić, że możliwa jest dzisiaj sytuacja, by funkcjonariusz publiczny informował osoby niosące pomoc humanitarną imigrantom znajdującym się na terytorium Państwa Polskiego (na dodatek poza strefą stanu wyjątkowego), że mogą za to dostać mandat, lub że grozi im odpowiedzialność karna. Taka informacja byłaby zwykłym oszustwem i nadużyciem, za które funkcjonariusz powinien być pociągnięty do odpowiedzialności. Nękanie osób udzielających pomoc humanitarną, grożenie zatrzymaniem w przypadku nieprzyjęcia mandatu, czy poszukiwanie innych mniej lub bardziej urojonych przyczyn ukarania (np. za nieuzasadnione wezwanie karetki) byłoby drastycznym nadużyciem uprawnień.
Poza strefa stanu wyjątkowego nie ma ograniczeń w swobodzie poruszania się. Zaś sama strefa stanu wyjątkowego nie jest przestrzenią, w której zawieszono obowiązek i prawo do ratowania życia i zdrowia ludzkiego.

Bezprawne jest informowanie o tym, że udzielanie pomocy humanitarnej imigrantom znajdowanym w lasach, stanowi przestępstwo pomocnictwa w nielegalnym przekroczeniu granicy (art. 18 § 2 kodeksu karnego w zw. z art. 264 § 2 lub 3 kodeksu karnego). Przestępstwo pomocnictwa w popełnieniu czynu zabronionego zachodzi tylko wówczas, gdy owa pomoc jest udzielona przed popełnieniem tego czynu, a przynajmniej wcześniej obiecana konkretnej osobie. W żadnym wypadku nie dotyczy to udzielania pomocy humanitarnej osobom, które już przekroczyły granicę państwa, choćby owo przekroczenie było nielegalne.

Bezprawnym jest grożenie osobom udzielającym pomocy humanitarnej odpowiedzialnością karną za przestępstwo umożliwienia lub ułatwienia innej osobie nielegalnego pobytu w Polsce (art. 264a Kodeksu karnego). Takie przestępstwo może popełnić tylko ten, kto z udzielania pomocy imigrantom czerpie korzyści majątkowe lub osobiste. Nie ma to więc nic wspólnego z pomocą humanitarną.

Ustawa o cudzoziemcach przewiduje sformułowane ogólnie wykroczenie, polegające na przebywaniu na terytorium Państwa Polskiego bez tytułu prawnego (art. 465 ust. 1 pkt 1). Ale nie ma przepisów przewidujących odpowiedzialność za udzielanie pomocy do tego „przebywania”. Także i ten przepis nie może stanowić podstaw groźby formułowanej pod adresem udzielających pomoc humanitarną.

Nikt nie uchylił w Polsce przepisów zobowiązujących władze publiczne do ochrony życia i zdrowia tych, którzy znaleźli się na terytorium Polski, nawet jeżeli uczynili to nielegalnie. Tym bardziej taki obowiązek aktualizuje się wówczas, gdy do przekroczenia granicy zostali zmuszeni, groźbami czy przemocą. Oczywistą rzeczą jest, że gdyby mur czy siatka graniczna został przez terrorystów wykorzystany jako część stworzonej po drugiej stronie granicy pułapki bez wyjścia dla oszukanych i trzymanych przemocą zakładników, to życie i zdrowie uwięzionych zakładników byłoby ważniejsze niż najdroższa siatka graniczna i symbolika, jaka się z nią łączy. Prawa człowieka nie mają koloru skóry, paszportu i nie ulatniają się na granicznej linii.

Idea udzielenia pomocy humanitarnej to jedno z największych osiągnięć naszej cywilizacji. Dziś wielu obywateli wyręcza w udzielaniu tej pomocy swoje bezczynne Państwo, skoncentrowane na ochronie granicy. Nie chcę w to wierzyć, że w tej sytuacji mogą zdarzyć przypadki, gdy funkcjonariusze publiczni, nie tylko nie ułatwiają obywatelom niesienia pomocy humanitarnej, ale wręcz im w tym przeszkadzają przez zastraszanie i nakładanie bezprawnych kar. Gdyby coś takiego się zdarzyło, powinno być natychmiast upubliczniane i zgłaszane przynajmniej Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

Tam, gdzie nie działa już prawo, może zadziała wstyd wobec najbliższych i znajomych?

Włodzimierz  Wróbel

Autor opublikował komentarz na swoim profilu FB

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments