Do czego sędzia Pawłyszcze przekonywał adeptów KSSiP i co sądzi o sędzim Synakiewiczu i Sądzie Najwyższym

0
(0)

Zacznijmy od obszernego cytatu z wystąpienia Dariusza Pawłyszcze, Dyrektora Krajowej Szkoły i Sądownictwa i Prokuratury na inauguracji szkolenia II rocznika aplikacji uzupełniającej sędziowskiej:

[…] zdarzają się także wykładnie zupełnie niejęzykowe, a nawet wprost contra legem, lecz jednocześnie bynajmniej nie celowościowe. Nie są celowościowe w tym sensie, że ich celem nie jest odtworzenie woli ustawodawcy, lecz realizacja woli sędziego, a zarówno tekst ustawy jak i jej cel schodzą na dalszy plan, a nawet w ogóle nie są brane pod uwagę.
Przykładem takiego orzeczenia jest wyrok sędziego Synakiewicza w Sądzie Okręgowym w Częstochowie sprzed kilku dni, w którym uchylił wyrok sądu rejonowego uznając, że sąd był nienależycie obsadzony rozumieniu art. 439 k.p.k., gdyż sędzia został powołany przez Prezydenta na wniosek KRS wybranej w sposób sprzeczny z Konstytucją. Będąc konsekwentnym w takim stanowisku sąd badający każdy spór np. o wysokość opłaty za użytkowanie wieczyste, w pierwszej kolejności powinien zbadać przebieg wyborów na wójta lub prezydenta, ustalić, czy wójt, który podniósł opłatę, rzeczywiście jest wójtem. To pokazuje, że sędzia SO w Częstochowie nie dokonał wykładni prawa, lecz wykorzystał prawo, a ściślej swoją władzę wydawania wyroków, bo nie prawo, do realizacji własnej woli, którą jest przymuszenie Sejmu do zmiany ustawy o KRS. Nie będę tu wchodził w spór konstytucyjny, jakie sposoby wyboru KRS są zgodne z Konstytucją, nie czuję się kompetentny. Niewątpliwie zmiany ustaw należą do Sejmu, w grę wchodzi także referendum, swoją rolę ma Trybunał Konstytucyjny.
Tymczasem od czasu równie bezprawnej uchwały SN z 23 stycznia 2020 r. niektórzy sędziowie podejmują próby wymuszenia na Sejmie zmiany u. o KRS np. poprzez zawieszanie postępowań apelacyjnych do czasu wyjaśnienia się, czy sędzia, który wydał wyrok w I instancji jest sędzią. Takie wymyślanie sobie problemu prawnego, zupełnie oderwanego od rzeczywistych niejasności art. 439 k.p.k. lub 379 k.p.c., trzeba nazwać po imieniu. Jest to szantaż mający na celu wymuszenie zmiany prawa.”

Sędzia Dariusz Pawłyszcze, obecny dyrektor KSSiP, pojawiał się wcześnie w informacjach i artykułach Monitora Konstytucyjnego jako człowiek ministra sprawiedliwości. W 2018, gdy formowano neo KRS i powstała lista kandydatów do kurii sędziowskiej tego organizmu, Dariusz Pawłyszcze, Dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych w Ministerstwie Sprawiedliwości zgłosił sędzię Dagmarę Pawełczyk-Woicką, wtedy jeszcze tylko sędzię Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza, „od 2017 r. wskazaną przez Ministra Sprawiedliwości członkinię Rady Programowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, do 2018 r. delegowaną do Ministerstwa Sprawiedliwości, powołaną w 2018 r. na stanowisko prezes Sądu Okręgowego w Krakowie”.

Uczestniczył w odprawie u prezydenta w grudniu 2018, razem z czołówką 123 prokuratorów, sędziów i profesorów kilku uczelni, zorganizowanej przez neo KRS.

W styczniu 2019 przywołaliśmy doniesienie Gazety Wyborczej z Radomia, że

Prezes Sądu Okręgowego w Radomiu, sędzia Marta Łobodzińska właśnie otrzymała z Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych Ministerstwa Sprawiedliwości pismo, w którym prosi o rozważenie potrzeby odwołania sędziego Gwiazdy i sędziego Wójtowicza z funkcji przewodniczących wydziałów. Pod pismem podpisał się sędzia Dariusz Pawłyszcze, dyrektor departamentu kadr i organizacji sądów powszechnych i wojskowych. Jak informuje, prośba do prezes Sądu Okręgowego w Radomiu kierowana jest w związku z wystąpieniem ministra do Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych z „żądaniem podjęcia czynności wyjaśniających wobec sędziego Wójtowicza i sędziego Gwiazdy oraz okolicznościami wskazującymi na nieprawidłowości w funkcjonowaniu obu wydziałów, które miały miejsce podczas trwania akcji protestacyjnej pracowników sądów w grudniu 2018 r.”

Jaki był powód uprzejmego żądania dyrektora Pawłyszcze?

Sędzia Wójtowicz [przewodniczący IV Wydziału Cywilnego Odwoławczego] podczas otwarcia nowej siedziby sądów przy ul. Warszawskiej zasłynął mocną mową, w której apelował do sędziów, których postawiono przed koniecznością wyborów co do swojej przyszłości w zawodzie, aby kierowali się przyzwoitością.
– Obowiązkiem sędziego jest nie ulegać naciskom żadnej strony, i to niezależnie od tego, czy zgadzamy się z zasadami, które za nimi stoją. A gdy spotka nas wiatr zmian, bądźmy jak leszczyna z refrenu piosenki Wojciech Młynarskiego – mówił sędzia Wójtowicz. Za to wystąpienie otrzymał gromkie brawa.”

Takie słowa, to oczywiste, powinni usłyszeć kandydaci do urzędu sędziego, do których w 2021 roku zwracał się sędzia – dyrektor Pawłyszcze, zapewne wzór niezawisłości, fundamentalnej cnoty sędziego, o której w zamieszczonej poniżej mowie do przyszłych sędziów jakoś nie wspomina.

Prezentujący swoje ciekawe poglądy na prawo i służbę sędziowską jest jednocześnie dyskretny, gdy chodzi o własną drogę w sądownictwie. Nie chwali się bowiem Dyrektor-sędzia Dariusz Pawłyszcze swoim zawodowym życiorysem. Jako jedyny członek kierownictwa KSSiP nie udostępnił na stronie internetowej szkoły informacji o  przebiegu swojej, niewątpliwie efektownej, kariery. Udostępnił ledwie własne zdjęcie, może po to, by adepci Szkoły mogli go rozpoznać… Wszystko to – przez skromność?

tekst_wystepienia_dyrektora_kssip_na_inauguracji_szkolenia_ii_rocznika_aus_0
Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments