Piotr Dominiak. Rejsy po gospodarce: Ład w nieładzie

0
(0)

Albo nieład w ładzie. Na jedno wychodzi. W fazie embrionalnej, pomiędzy poczęciem a narodzinami Polski Ład się sypie. Sypie się z różnych stron i z różnych powodów. Żre się o niego Zjednoczona Prawica, może nawet rozleci się w wyniku tych kłótni. To powód i skutek polityczny. Ważny, ale przede wszystkim medialny.

Rozgrywki personalne są igrzyskami prawie równie ważnymi dla szerokiej publiki jak igrzyska olimpijskie. Nawet, jeśli wszystko skończy podwinięciem ogona przez Jarosława Gowina, to i tak trochę emocji naród miał.

Poważniejszy powód rozkładu ładu na starcie to konflikt z UE. Tę rozgrywkę rozumie mniej ludzi, ale ma ona kluczowe znaczenie dla naszej współpracy z Brukselą. Jeżeli unia przymknie kurek z pieniędzmi z powodu sporu o sądy i zagrożenia wolności mediów, z Polskiego Ładu pozostaną mrzonki. Mrzonki, których i bez tego zagrożenia jest w nim mnóstwo. „Nie ma kalafonii, nie ma muzyki” – mawiał w takich sytuacjach mój tata. Bez europejskich pieniędzy mocarstwowe plany ulecą w niebyt.

Najpoważniejszym powodem stawiającym Polski Ład pod znakiem zapytania jest totalne wkurzenie środowisk biznesowych. PiS popełnił przeogromny błąd rozciągając w absurdalny sposób definicję klasy średniej. I nie chodzi tu o teorię społecznej struktury. Klasę średnią można definiować na różne sposoby. Poręczne, choć niekoniecznie najsensowniejsze, jest kryterium dochodowe. Najczęściej dolna granica oddzielająca klasę średnią od niższej ustawiana jest pomiędzy 67% a 75% średniej krajowej. Górna to zazwyczaj 200% średniej. Średniej czego? No właśnie. Jedni mają na myśli indywidualne dochody, inni średni dochód na jego członka gospodarstwa domowego. Różnica kolosalna. Pierwsze kryterium poszerza klasę średnią bardzo znacznie w porównaniu do drugiego. PiS wybrał pierwsze. Nie wiem czy sprawdzili, że przy każdym kryterium do tej klasy zalicza się ponad połowę społeczeństwa. To klasa, przy każdym podejściu, znacznie bardziej liczebna niż klasy wyższa i niższa, liczniejsza niż te dwie skrajne klasy razem. To mali przedsiębiorcy, ale także urzędnicy niższego szczebla, średni nadzór techniczny itp. Kto w PiS wpadł więc na pomysł, żeby wnerwić większość? Jego autor powinien zostać odstrzelony przez brać partyjną w pierwszej kolejności.

Zadarcie z klasą średnią dobrze skończyć się nie może. Teraz jeszcze można opowiadać jej przedstawicielom różne dyrdymały, mydlić oczy wymyślnymi rachunkami. Gdyby jednak doszło do wdrożenia Polskiego Ładu w obecnej wersji to kluczowym momentem będą pierwsze wypłaty dokonane wg nowych zasad. Los papierowego tygrysa rozstrzygnie się przy kasie. Przy kasie, w której odbiera się dochody i… przy kasach, w których regulujemy płatności. Zwiększenie obciążeń podatkowych w warunkach przyspieszającej inflacji stawia pod znakiem zapytania zdolność (do tej pory nie kwestionowaną) odczytywania przez PiS nastrojów i potrzeb społecznych.

Polski Ład znalazł się w ślepej uliczce, osaczony ze wszystkich stron. Może da się go nieco przefarbować, nałożyć kamuflaż pozwalający się wymknąć z pułapki. Może. Wydmuszki ciężko jest jednak przepychać przez wąskie gardła.

Piotr Dominiak

Cotygodniowe komentarze „Rejsy po gospodarce” prof. dr. hab. Piotra Dominiaka, założyciela i pierwszego dziekana Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej ukazywały się na łamach prasy gdańskiej od początku lat 90. Obecnie prof. Dominiak publikuje je na swoim profilu na FB

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments