Marian Sworzeń. Prawo wielkich liter: POSIEDZENIE

3
(1)

Proust, obok nauk politycznych, studiował również prawo. Nic dziwnego, że musiał odbyć praktykę w kancelarii adwokackiej – trwała dwa tygodnie i zostawiła jak najgorsze wspomnienia. Stracone pół miesiąca.

Odroczone na 31 sierpnia posiedzenie w Trybunale p. Przyłębskiej – w przedmiocie wyższości prawa polskiego nad unijnym – odbędzie się dokładnie w rocznicę gdańskich Porozumień Sierpniowych. Treść orzeczenia jest z góry wiadoma.

Słowo się rzekło – Małgorzata Manowska napomknęła o gotowości rezygnacji z funkcji prezesa Sądu Najwyższego. Czyżby była to zapowiedź zamiaru kandydowania do TSUE na miejsce zwalniane przez prof. Marka Safjana?

Innym określeniem dla separacjonizmu jest gallikanizm – nazwa powstała na tle pomysłów uniezależnienia Kościoła francuskiego od Rzymu. Proszę zatem wyobrazić sobie sytuację, że przed zbliżającym się wyjazdem polskich biskupów ad limina do papieża Franciszka nasz episkopat uchwala, iż nie będzie słuchał decyzji Watykanu związanych ze sprawą pedofilii lub innych nadużyć. Rzecz nie do pomyślenia, prawda? W takim razie – przechodząc na grunt czysto świecki – jakim słowem można podsumować bezceremonialne lekceważenie przez rząd decyzji TSUE dotyczących Izby Dyscyplinarnej? Gałganizm?

Energiczne zaangażowanie ministra Suskiego w inicjatywę pozbawienia TVN24 koncesji nadawczej ma swoje paradoksalne oblicze. Otóż nie jest znana jakakolwiek publiczna sprawa, którą by ów minister bez teki skutecznie przeprowadził. Bez wątpienia to dobra prognoza w tej aferze.

Do prominentnych obrońców kandydatury Mariana Banasia na szefa NIK w sierpniu 2019 roku należeli: z pań – Elżbieta Witek, z panów – Stanisław Karczewski, Bogdan Pęk, Joachim Brudziński i Wojciech Szarama, a także Jarosław Gowin. Minęły dwa lata, Nowogrodzka zmieniła zdanie, a jej śladem – prawie wszyscy wymienieni. Nie znamy jeszcze tylko zdania wicepremiera Gowina. Przed nim hamletyczny wybór: Marian czy współimiennik (też wicepremier)?

Zemstą na Banasiu jest bez wątpienia obecna nagonka PiS-u na jego osobę. Akcja ta ma również wpisany aspekt pedagogiczny w postaci wybicia z głowy posłów tego ugrupowania jakichkolwiek rojeń o odejściu z klubu.

Elektronika wyparła tradycyjną pocztę – od 3 lipca znacząca część korespondencji sądowej dociera do pełnomocników za pośrednictwem specjalnego portalu. Zmieniła się forma, ale istota rzeczy pozostała ta sama – istnienie sporów, zmuszających do szukania pomocy w sądzie. Nie będzie więc szybciej, tylko inaczej.

Nepotyzm jest prezentowany w sposób połowiczny – wychodzi na to, że przywilej łatwego zarobku bez konkursu i kwalifikacji jest z własnego nadania. Nawet ludowcy, podając listę 357 pisowskich aparatczyków, nie zadbali o wskazanie tych, co im owe stołki przydzielili. A przecież za każdym takim wywianowaniem stoi kolegialna decyzja kilku osób, zazwyczaj od trzech do siedmiu. Jest więc obok nepotyzmu właściwego – nepotyzm rozproszony. W prawie karnym nazywa się to poplecznictwem. Tak, to określenie wzięło się od pleców.

I oto okazało się, że praworządność jest najważniejsza. Unia nie ma przecież pretensji do Polski, że źle wykorzystuje fundusze, że znikają one w układach korupcyjnych albo są na różny sposób marnotrawione. Nic z tego! Zarzuty dotyczą wyłącznie spraw, za które odpowiada minister Ziobro. Nikt inny tylko on. Rzadko kiedy sytuacja jest tak jasna.

Epilog książki „O tyranii” Timothy Snydera (Kraków 2017, przekład Bartłomieja Pietrzyka, str. 124-5) zawiera wzmiankę o „narodowych populistach”, wpatrzonych w lata 30-te XX wieku, których „ulubionym punktem odniesienia” była „era, gdy demokratyczne republiki wydawały się pokonane”. Jako współczesne przykłady wymienia zwolenników Brexitu, francuski Front Narodowy, zaś akapit kończy zdanie: „Przywódcy Rosji, Polski i Węgier wykonują podobne gesty w stronę wyidealizowanego obrazu lat 30”. Nie słyszałem do tej pory, by wymienieni panowie zaprotestowali przeciw temu sformułowaniu.

Marian Sworzeń

prawnik, pisarz, członek PEN Clubu – autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog”, „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa”.

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 3 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments