Fryderyk Zoll: Sędzia, uczony, nauczyciel

5
(1)

O prof. Włodzimierzu Wróblu nie mogę pisać z neutralnym dystansem – to jeden z najwybitniejszych uczniów mojego ojca i jego przyjaciel – ale po prostu nie sposób przejść obojętnie obok draństw mu wyrządzanych. Włodek jest znany z nieskazitelnej uczciwości i solidności.

Nie stał na czele rewolucji. W tych nieprawdopodobnie trudnych czasach niszczenia sądownictwa przez władzę stara się wykonywać swój zawód ze swoją codzienną rzetelnością i uczciwością. Wobec niesprawiedliwości, jaka dotyka sądów, nie był jednak obojętny. Kandydował przeciw obecnej pierwszej prezesce Sądu Najwyższego (co do której statusu sędziego są bardzo poważne wątpliwości ze względu na niekonstytucyjny tryb jej wyboru), a podczas pamiętnego zgromadzenia ogólnego sędziów SN wygłosił poruszającą mowę skierowaną nie tyle do sędziów, ile do młodych polskich prawników, z zachętą, by nie porzucali zamiaru zostania sędzią, bo jest to zawód szczególny, niezbędny do dobrego funkcjonowania państwa. Odegrał prof. Wróbel także centralną rolę w podjęciu przez Sąd Najwyższy słynnej uchwały trzech połączonych Izb wyjaśniającej status sędziów nielegalnie powołanych, w tym nielegalnie powołanych sędziów SN, oraz status Izby Dyscyplinarnej. Tym samym Włodek stał się wrogiem obecnej władzy, która postanowiła w niego uderzyć, by zastraszyć sędziów SN, a także wszystkich, którym zachciałoby się być sędzią niezawisłym. Zarzuty wobec sędziego Wróbla i dwóch innych sędziów SN są całkowicie dęte. Chodzi o błąd administracji SN – coś, czego sędzia na podstawie akt nie mógł ustalić. Badanie, jaka jest rzeczywista sytuacja osadzonego, to zadanie dla administracji, którego powinni też dopilnować pełnomocnicy strony postępowania.

Prokuratura, będąca politycznym narzędziem władzy, próbuje pozbyć się sędziów legalnie wybranych, pozbawić ich autorytetu, a Izbie Dyscyplinarnej dać okazję do zemsty na niezależnym sędzi. Najbardziej nienawidzimy tych, którymi chcielibyśmy być, ale nasze kwalifikacje, w tym moralne, nam na to nie pozwalają. Celem jest więc upokorzenie sędziego Wróbla. W sprawie uchylenia immunitetu ma orzec niebędąca sądem i zawieszona przez Trybunał Sprawiedliwości UE Izba Dyscyplinarna. Termin wyznaczono na jutro. Sędzia Wróbel jest profesorem, znanym w Europie uczonym. Jego sprawa zaciąży na reputacji naszego państwa bardziej, niż to się rządzącym wydaje. Pozbawieni kontaktów, izolowani w świecie nie wiedzą, jaką estymą cieszy się prof. Wróbel. Znowu stoimy na przedprożu ośmieszenia Polski i podkreślenia jej statusu republiki kapuścianej (niestety, nawet banany u nas nie rosną).

My, obywatele wolnej Rzeczypospolitej musimy protestować, bo tylko w ten sposób pokazujemy światu, że inna Rzeczpospolita jest możliwa i że zostanie odbudowana. Uderzenie w sędziego Wróbla jest policzkiem dla każdego prawnika niebędącego służalcem władzy. To oskarżyciele niszczą tutaj swoją godność. Ta sprawa nie zaszkodzi sędziemu i profesorowi Włodzimierzowi Wróblowi, będzie jedynie uzupełnieniem jego życiorysu i powodem do chwały. Godzi ona natomiast w majestat Rzeczypospolitej, po raz kolejny wystawiając Polskę na międzynarodowe upokorzenie. A wszystkim wciąż jeszcze przekonanym, że z PiS-em i jego akolitami można się układać w różnych sprawach, życzę dalszego dobrego samopoczucia, wątpiąc jednak, czy to moje życzenie się spełni (w każdym razie w odniesieniu do tych, którzy mają honor i sumienie).

Fryderyk Zoll

KOD Małpolskie

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 3 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments