Marian Sworzeń. Prawo wielkich liter: PROKURATOR

0
(0)

Pisał Paweł Jasienica w swych „Rozważaniach o wojnie domowej”, że nikt jeszcze nie zbadał roli, jaką w rewolucjach różnego rodzaju odegrali trzeciorzędni adwokaci. Tę kategorię należy współcześnie rozszerzyć na wszelkich nieudacznych prawników. Dzięki nadreprezentacji tych ostatnich we władzach politycznych, w specjalnych izbach w Sądzie Najwyższym, w Trybunale Konstytucyjnym i na kierowniczych stanowiskach w sądach wszystkich rodzajów i szczebli, badacze zasygnalizowanego przez Jasienicę problemu będą mieli niezwykle bogaty materiał do oceny. Uwagę na książkę i problem zwrócił mi niedawno mój bliski przyjaciel, doradzając napisanie o tym w „Monitorze”. Co też czynię.

Rosjanie skorzystali przed kilkoma dniami z polskiego wynalazku prawnego. Pod koniec lata wiele mówiono u nas o abolicji za czyny karalne popełnione w czasie i w związku z pandemią. Abolicja miała być szeroka, można nawet rzec, demokratyczna… Rosyjska Duma natomiast, zachowując istotę sprawy, podeszła do pomysłu autokratycznie i radykalnie: zmniejszyła liczbę uprawnionych tylko do osoby prezydenta i jego rodziny oraz rozszerzyła zakres darowanych z góry przewinień na wszystkie artykuły kodeksu.

Oracja premiera Morawieckiego broniącego wicepremiera Kaczyńskiego jest ujęta w zapisie posiedzenia sejmowego, dostępnym na oficjalnej stronie sejmu. To, że nie ma jej na stronie www kancelarii premiera, skądinąd świadczy dobrze o czujności jego służb prasowych. Pomijam wychwalanie pod niebiosa zasług prezesa PiS, tudzież biadanie nad okropnościami żywota w „Polsce bezwolnej, małej, miałkiej Michnika i Urbana”, także dziesiątki innych zagadnień poruszonych przez premiera… Nie ganię wcale przywołania maksymy „prudens interrogatio quasi dimidium sapientiae”, ani pojęcia „pedagogiki ojkofobii”, bo to widać ─ wedle mówcy – słowa oczywiste dla przeciętnego wyborcy (chyba, że jestem w błędzie). Moją uwagę zwróciły natomiast dwie rzeczy: neologizm („zapaść semantyczna” na początku III RP) i cytat bez podania autora („A więc granice naszego języka są granicami naszego świata”). Cóż, kiedy to właśnie chaotyczna mowa premiera nieźle ilustruje semantyczną zapaść AD 2020, zaś użycie w niej zdania Wittgensteina z jego „Traktatu logiczno-filozoficznego” do ukazania posłom (i narodowi) niezwykłego horyzontu myśli Jarosława Kaczyńskiego wskazało na dalece niebezpieczne zbliżenie się do granic absurdu.

Każdy wie z podręczników, że Henryk IV przy przejściu na katolicyzm miał rzec, iż Paryż wart jest mszy. Nie każdy zaś wie, choć zaświadczają o tym zdjęcia w internecie, że Orbán V., z wyznania kalwinista, doszedł do wniosku, że Warszawa, jest warta… rorat w kościele karmelitów.

Uzasadnienie orzeczenia kolegium d/s wykroczeń w Krakowie, które za komuny skazało Piotra Skrzyneckiego za obecność na Rynku podczas prosolidarnościowych zamieszek, stało się gotowym tekstem dla kantaty wyśpiewanej przez Piwnicę pod Baranami. Nie mogę wcale wykluczyć, że podobny los spotka uzasadnienie orzeczenia Izby Dyscyplinarnej pozbawiającego sędziego Tuleyę immunitetu. Ten styl, ten język! „Na marginesie/ trzeba z przykrością zauważyć”, „Sąd Najwyższy/ spotkał się/ z niespotykanym dotąd naciskiem”, „Bolejąc nad tym/, że…, „Sugerowanie,/ że orzeczenie w sprawie niniejszej/ ma charakter polityczny,/ że zapadło „na N./”. Słyszę to chóralne crescendo zakończone „na N”!

Ryszard Terlecki, dwukrotnie nazywając posła opozycji, Sławomira Nitrasa, „pajacem” sprowokował parlamentarzystę do zapowiedzi pozwu o zniesławienie. Gdy wicemarszałek się zreflektował, powiedział, że się uniósł, ale też nie przeprosił (to zresztą część PiS-owskiego sznytu). Tak czy inaczej: komedia skończona, będzie sąd… Wobec tego polecam zapracowanemu nad miarę p. Terleckiemu lekturę libretta opery Leoncavalla „Pajace”, w której ostatnie słowa, zważywszy na finał utworu, brzmią ponuro: „La commedia è finita”.

Akuratnością, i to niemałą, wykazał się węgierski europoseł, J. Szájer, składając rezygnację z mandatu po ujawnieniu jego udziału w kompromitującym party. Zapowiedział mianowicie, że odchodzi nie zaraz, ale dopiero z dniem 31 grudnia, zaś wycofawszy się z czynnej polityki, będzie się parał wyłącznie działalnością intelektualną. Wiedząc ze swego podwórka, że partia rządząca raczej nie robi krzywdy swym byłym oddanym działaczom (vide: spektakularny rozwój firmy eks-rzecznika PiS, Adama Hofmana), nie mamy wątpliwości, że w tej sprawie bratankowie z Fidesz-u pójdą po rozum do głowy, pozwalając p. Szájerowi żyć z pracy myśli własnych.

Tożsamość europejska ma swój specjalny departament w Kancelarii Premiera, którego przełożonym jest Michał Wójcik. Ostatnie wystąpienia tegoż polityka (i jego ugrupowania pod wodzą min. Ziobry) przy okazji sprawy weta w UE pokazały, że należy zmienić nazwę biura ─ po Orwellowsku ─ na Departament Nietożsamości Europejskiej, co też nieźle zabrzmi po angielsku („European Non-identity Dpt.”).

Oto jak potwierdziła się fraza o powtórce wydarzeń historycznych, wedle której po tragedii pojawia się farsa. 13 grudnia 2020 roku, w 39 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, dojście do domu prezesa PiS było chronione przez szpalery policjantów. Ktoś policzył ilość radiowozów, było ich 82. A więc 1981, 82, itd.

Rodowody niepokornych albo „Rodowody niepokornych”? Słowa bez cudzysłowu pochodzą ze stenogramu wystąpienia premiera, te drugie zaś są tytułem książki Bohdana Cywińskiego. Zakładam, że przed udostępnieniem protokołu każdy z wicemarszałków przegląda część zapisu związaną z jego przewodniczeniem obradom. Gdy przemawiał premier, obrady prowadził Ryszard Terlecki, profesor historii. Pewno nie zwrócił uwagi na kiks w sejmowym protokole (str. 91), bo w czasie, gdy „Rodowody” ukazały się drukiem (1971 r.), interesowały go całkiem inne sprawy niż książki o polskich inteligentach z końca XIX wieku.

Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu – autor książki „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa” i zamieszczonego w najnowszym „Przeglądzie Politycznym” (nr 162/2020) eseju „Z powodu wyrazów” poświęconego życiu i dziełu Victora Klemperera

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments