Guðmundur Andri Ástráðsson przeciwko Islandii – pełny tekst wyroku ETPC po polsku

0
(0)

Ta sprawa – nieprawidłowego wyboru sędziego islandzkiego sądu apelacyjnego – rozpatrywana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka była w różnych jej fazach relacjonowana w Monitorze Konstytucyjnym. Informowaliśmy o wyroku na podstawie komunikatu prasowego ETPC, teraz – dzięki tłumaczeniu, które opublikowało SSP „Iustitia” – możemy zapoznać czytelników z pełnym tekstem.

Sprawa Guðmundur Andri Ástráðsson przeciwko Islandii (skarga nr 26374/18)

W wyroku z dnia 1 grudnia 2020 roku Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka orzekła jednogłośnie, że w sprawie Guðmundur Andri Ástráðsson przeciwko Islandii (skarga nr 26374/18) nastąpiło:

naruszenie Artykułu 6 ust. 1 (prawo do sądu ustanowionego ustawą) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Sprawa dotyczyła zarzutu skarżącego, że nowy islandzki sąd apelacyjny (Landsréttur), który utrzymał w mocy wyrok skazujący go za wykroczenia drogowe, nie był „sądem ustanowionym ustawą”, z powodu stwierdzonych nieprawidłowości w powołaniu jednego z sędziów, który rozpatrywał jego sprawę.

Biorąc pod uwagę potencjalne konsekwencje stwierdzenia naruszenia i istotne interesy wchodzące w grę, Trybunał jest zdania, że ​​prawa do „sądu ustanowionego ustawą” nie należy interpretować zbyt szeroko, a mianowicie w taki sposób, że jakakolwiek nieprawidłowość w procedurze powoływania sędziego powoduje naruszenie tego prawa.

Trybunał kierując się tą przesłanką sformułował trójstopniowy test w celu ustalenia, czy występujące nieprawidłowości w procedurze powołania sędziego były na tyle poważne, że mogły pociągnąć za sobą naruszenie prawa do „sądu ustanowionego ustawą”. Trybunał poczynił następujące ustalenia.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci w Islandii pojawiły się regulacje prawne dotyczące sposobu powoływania sędziów mające na celu ograniczenie swobody ministra w tym procesie i tym samym wzmacniające niezawisłość sędziowską. Jednocześnie w celu wzmocnienia legitymacji nowo utworzonego sądu Parlament uzyskał uprawnienie do zatwierdzania każdego kandydata na sędziego zgłoszonego przez Ministra Sprawiedliwości.

Jednakże islandzki Sąd Najwyższy stwierdził, że te nowe uregulowania zostały naruszone przez Ministra Sprawiedliwości, w odniesieniu do powołania czterech  nowych sędziów sądu apelacyjnego. Minister Sprawiedliwości bowiem zignorowała zasady, zgodnie z którymi mogła nie zaaprobować kandydata na sędziego wskazanego przez Komisję Kwalifikacyjną w ten sposób, że swą decyzję w tym przedmiocie podjęła bez należytego zbadania i oceny sprawy. Zasada ta jest na tyle istotnym zabezpieczeniem uniemożliwiającym ministrowi powoływanie sędziów w oparciu o polityczne lub inne nieuzasadnione motywy, że jej naruszenie z jednej strony podważa legitymację i niezależność nowopowstałego sądu apelacyjnego, z drugiej zaś stanowi przywrócenie poprzednich dyskrecjonalnych uprawnień Ministra Sprawiedliwości w zakresie powoływania sędziów i tym samym neutralizuje korzyści i gwarancje płynące z reformy sądownictwa islandzkiego. Procedura parlamentarna oraz kontrola ze strony sądów krajowych okazały się nieskuteczne i dyskrecjonalna decyzja Minister Sprawiedliwości o niezaaprobowaniu kandydatów na sędziów wskazanych przez  Komisję Kwalifikacyjną pozostała niewzruszona.

W takim stanie rzeczy, Trybunał, stosując wskazany powyżej test trójstopniowy, orzekł, że skarżącemu odmówiono prawa do „sądu ustanowionego ustawą”, ze względu na udział w jego procesie sędziego, którego powołano w procedurze obciążonej wadliwościami w takim stopniu, że została naruszona istota prawa skarżącego do „sądu ustanowionego ustawą”.

Fakty

Fakty dotyczące sprawy Pana Ástráðssona

Skarżący, Guðmundur Andri Ástráðsson, obywatel Islandii urodził się w 1985 r. i mieszka w Kópavogur (Islandia).

W marcu 2017r, Pan Ástráðsson został skazany za kierowanie samochodem bez ważnego prawa jady oraz pod wpływem narkotyków. Jego apelacja od tego wyroku była rozpoznawana przez nowy Sąd Apelacyjny (Landsréttur), utworzony w styczniu 2018r. Jednym z sędziów przydzielonych do rozpoznania tej apelacji była sędzia A.E. Pan Ástráðsson wniósł o wyłączenie jej od rozpoznawania sprawy podnosząc, że jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyrokach z grudnia 2017r., w procesie jej powołania na stanowisko sędziego tego sądu wystąpiły nieprawidłowości (patrz poniżej). Wniosek o wyłączenie sędzi A.E. nie został uwzględniony.

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący Pana Ástráðssona. W kwietniu 2018r. Pan Ástráðsson odwołał się od wyroku Sądu Apelacyjnego do Sądu Najwyższego podnosząc, że skoro A.E. została powołana na stanowisko sędziowskie z naruszeniem prawa, to pozbawiono go prawa do rzetelnego procesu przed niezawisłym i bezstronnym sądem ustanowionym ustawą. W odwołaniu Pan Ástráðsson wskazywał również, że powołanie A.E. było motywowane politycznie.

W maju 2018r. Sąd Najwyższy odrzucił żądania skarżącego. Sąd Najwyższy uznał, że mimo uchybień proceduralnych, które miały miejsce w toku procedury powołania A.E. na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego, które to uchybienia zostały przez ten sam są stwierdzone w wyrokach z grudnia 2017 (patrz poniżej), jej powołanie na to stanowisko jest ważne. Zdaniem Sądu Najwyższego brak jest więc dostatecznych podstaw by kwestionować, że proces Pana Ástráðsson spełniał kryteria rzetelnego procesu przed niezwisłym i bezstronnym sądem.

Procedura powołania Sędzi A.E.

A.E. została powołana na stanowisko sędziego w wyniku procedury, w toku której Komisja Oceniająca dokonała oceny 33 kandydatów na 15 stanowisk sędziego Sądu Apelacyjnego, a następnie zarekomendowała nominowanie tych 15 kandydatów, których uznała za najlepiej wykwalifikowanych do sprawowania tej funkcji.

Zgodnie z właściwymi przepisami Ustawy o Sądownictwie nr 50/2016 (“nowa Ustawa o Sądownictwie”), Minister Sprawiedliwości miał prawo nie zaakceptować propozycji Komisji Oceniającej i zaproponować innego kandydata lub kandydatów na stanowisko (stanowiska) sędziego Sądu Apelacyjnego, pod warunkiem, że taki kandydat został oceniony (tacy kandydaci zostali ocenieni) przez Komisję Oceniająca jako spełniający minimalne wymagania dla powołania na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego, określone przez Prawo o Sądownictwie oraz pod warunkiem zaakceptowania takiej kandydatury (takich kandydatur) przez Parlament.

W niniejszej sprawie, Minister Sprawiedliwości wybrał 11 spośród 15 proponowanych przez Komisję Oceniającą kandydatów na sędziów Sądu Apelacyjnego i dodał 4 kandydatów, w tym A.E. A.E. znajdowała się na sporządzonej przez Komisję Oceniającą liście najbardziej wykwalifikowanych kandydatów do objęcia stanowiska sędziego Sądu Apelacyjnego, lecz na niższej pozycji (poniżej 15 miejsca na liście). Minister Sprawiedliwości uargumentowała zmiany dokonane przez siebie na liście w stosunku do propozycji Komisji Oceniającej.

W czerwcu 2017r. Parlament poddał pod głosowanie całą listę kandydatów na stanowiska sędziów Sądu Apelacyjnego zaproponowaną przez Minister Sprawiedliwości. Lista ta została przyjęta przez Parlament większością głosów, w trakcie jednego głosowania. Następnie, jeszcze w czerwcu 2017r., Prezydent Islandii podpisał akty nominacji nowych sędziów Sądu Apelacyjnego, w tym A.E.

Dwoje kandydatów na sędziów Sądu Apelacyjnego, którzy zostali wskazani do nominacji przez Komisję Oceniającą, lecz zostali usunięci z listy przez Minister Sprawiedliwości, pozwało państwo islandzkie kwestionując zgodność z prawem procedury nominacji sędziów Sądu Apelacyjnego. W grudniu 2017r. Sąd Najwyższy oddalił ich roszczenia o odszkodowanie z tytułu szkody majątkowej lecz zasądził na rzecz każdego z nich po 700,000 koron islandzkich (ISK) (około 5,700 euro (EUR)) tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Sąd Najwyższy, w dwóch wyrokach z 19 grudnia 2017r., uznał, że Minister Sprawiedliwości dopuściła się naruszenia prawa administracyjnego, gdyż przedłożona przez nią Parlamentowi propozycja odstąpienia od rekomendacji Komisji Oceniającej nie została oparta na niezależnym badaniu wszystkich elementów niezbędnych do dokonania oceny kwalifikacji proponowanych przez nią kandydatów. Również postępowanie w Parlamencie było wadliwe w zakresie tych czterech kandydatów, którzy nie znajdowali się na pierwotnej liście osób rekomendowanych przez Komisję Oceniającą, albowiem Parlament zatwierdził łącznie, w jednym głosowaniu, całą zmienioną listę, zamiast głosować osobno nad każdą kandydaturą, jak tego wymagało prawo.

Powołując się na Artykuł 6 ust. 1 (prawo do niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Pan Ástráðsson wniósł skargę, podnosząc że jeden z trzech sędziów w składzie nowoutworzonego Sądu Apelacyjnego, który utrzymał w mocy jego wyrok skazujący, a mianowicie A.E., nie został wyznaczony zgodnie z odpowiednim prawem krajowym, w związku z czym postawione mu zarzuty karne nie zostały ustalone przez „sąd ustanowiony ustawą” w rozumieniu tego przepisu.

Pan Ástráðsson zarzucił ponadto, że odmówiono mu prawa do niezawisłego i bezstronnego sądu przewidzianego w Artykule 6 ust. 1 Konwencji, biorąc pod uwagę udział A.E. w składzie Sądu Apelacyjnego, który orzekł w jego sprawie, pomimo wad w jej powołaniu.

31 maja 2018 r. skarga została wniesiona do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W wyroku Izby z dnia 12 marca 2019 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł pięcioma głosami do dwóch, że doszło do naruszenia Artykułu 6 ust. 1 Konwencji (prawo do sądu ustanowionego ustawą). Izba stwierdziła w szczególności, że proces, w którym została powołana A.E., stanowił rażące naruszenie obowiązujących przepisów krajowych. Ze szkodą dla zaufania, które sądownictwo w społeczeństwie demokratycznym musi wzbudzać w opinii publicznej, naruszyło samą istotę zasady, że sąd musi być ustanowiony ustawą. Ponadto Izba stwierdziła jednogłośnie, że nie ma potrzeby rozpatrywania pozostałych skarg na podstawie Artykułu 6 ust. 1 (prawo do niezawisłego i bezstronnego sądu.

W dniu 14 maja 2019 r. Rząd wniósł o przekazanie sprawy do Wielkiej Izby na podstawie art. 43 (przekazanie do Wielkiej Izby). W dniu 9 września 2019 roku zespół Wielkiej Izby przychylił się do tego wniosku. Rozprawa odbyła się 5 lutego 2020 r.

Rząd Polski, Rzecznik Praw Obywatelskich Polski, Rzecznik Praw Obywatelskich Gruzji oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka otrzymali zgodę na zgłaszanie pisemnych uwag jako osoby trzecie.

Wyrok wydała Wielka Izba złożona z 17 sędziów, w następującym składzie:

Jon Fridrik Kjølbro (Dania), Przewodniczący

Robert Spano (Islandia),

Linos-Alexandre Sicilianos (Grecja),

Síofra O’Leary (Irlandia),

Georgios A. Serghides (Cypr),

Paulo Pinto de Albuquerque (Portugalia),

Aleš Pejchal (Czechy),

Faris Vehabović (Bośnia i Hercegowina),

Egidijus Kūris (Litwa),

Branko Lubarda (Serbia),

Mārtiņš Mits (Łotwa),

Georges Ravarani (Luksemburg),

Gabriele Kucsko-Stadlmayer (Austria),

Pere Pastor Vilanova (Andora),

Jovan Ilievski (Macedonia Północna),

Péter Paczolay (Węgry),

María Elósegui (Hiszpania),

i MarialenaTsirli, sekretarz

Decyzja Trybunału

artykuł 6 § 1 (prawo do sądu ustanowionego ustawą)

Opierając się na wyroku Islandzkiego Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2017 r., Trybunał stwierdził, że proces, w którym sędzia A.E. został powołany do Sądu Apelacyjnego nie był zgodny z szeregiem zasad wynikających z prawa wewnętrznego w odniesieniu do powołań sędziowskich.

Mając na uwadze potencjalne implikacje stwierdzenia naruszenia prawa oraz zagrożenie dla istotnych interesów, Trybunał zajął stanowisko, iż prawo do „sądu ustanowionego ustawą” nie powinno być ujmowane zbyt szeroko, tak aby nie każde odstępstwo w procedurze powoływania sędziego stanowiło ryzyko naruszenia tego prawa. Stwierdzenie, że sąd nie jest „sądem ustanowionym ustawą” może wywołać zauważalne skutki dla zasad pewności prawa oraz nieprzenoszalności sędziów. Podczas gdy te zasady muszą być starannie przestrzegane z uwagi na ważkie cele, dla jakich zostały ustanowione, tak aby utrzymać je za wszelką cenę, koszt wymogu „sądu ustanowionego ustawą” może w pewnych okolicznościach wywołać nawet większą szkodę dla praworządności oraz społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości.

Trybunał z tego względu sformułował 3-stopniowy test, aby określić, które odstępstwa od zasad procedury sędziowskich nominacji były tak poważne, że mogły być uznane za pogwałcenie prawa do „sądu powołanego zgodnie z prawem”, a tym samym stanowią granicę ciężkiego stopnia naruszeń przyjętą przez Trybunał.

Krok 1: Czy doszło do  wyraźnego złamania prawa wewnętrznego?

W wyrokach z 19.12.2017 r. i 24.05.2018r. Islandzki Sąd Najwyższy stwierdził,  że prawo krajowe nie zostało wypełnione w dwóch aspektach podczas procesu nominacji sędziów Sądu Apelacyjnego: po pierwsze Minister Sprawiedliwości nie dopełnił wymogu przedstawienia niezależnego podsumowania faktów oraz odpowiedniej argumentacji wskazującej powody odstąpienia od rekomendacji Komisji Oceniającej (sprzecznie z rozdziałem 10 Ustawy o postępowaniu administracyjnym). Po drugie,  Islandzki Parlament nie dopełnił  wymogu specjalnej procedury głosowania wymaganej przez postanowienie tymczasowe IV nowej Ustawy o Sądownictwie (oddzielnego głosowania na każdego z kandydatów zaproponowanych przez Ministra). Trybunał nie znalazł powodu do odstąpienia od interpretacji prawa krajowego przedstawionej przez Sąd Najwyższy i tym samym pierwszy warunek testu został wypełniony.

Krok 2: Czy naruszenia prawa krajowego odnoszą się do którejkolwiek fundamentalnej zasady w procedurze nominacji sędziowskich?

Trybunał stwierdził, że w ostatnich reformach legislacyjnych, Komisja Oceniająca została wyposażona w prawo do wydawania wiążących rekomendacji do nominacji sędziowskich do sądów trzech szczebli. Minister został wyposażony tylko wyjątkowo w możliwość odstąpienia od wskazań Komisji, ale użycie tego dyskrecjonalnego uprawnienia zostało poddane kontroli parlamentarnej. Głównym celem tego  mechanizmu było ograniczenie wpływu władzy wykonawczej na nominacje sędziowskie i wzmocnienie w ten sposób niezależności sądownictwa w Islandii. W świetle tych wyjaśnień, Sąd Najwyższy zaniechał określenia, czy naruszenia procedury nominacyjnej czterech sędziów zaproponowanych przez Ministra, w tym A.E., miały tego rodzaju ciężar gatunkowy, że podważały legitymację całej procedury i osłabiały istotę prawa do „sądu ustanowionego ustawą”.

W odniesieniu do naruszeń popełnionych przez Ministra, zgodnie z wyjaśnieniami Ministra złożonymi przed Parlamentem, uzasadnienie odstępstwa od wytycznych Komisji Oceniającej leżało głównie  w potrzebie przyznania większej wagi doświadczeniu sędziowskiemu oraz zapewnienia równowagi płci. Niemniej decyzja Komisji Oceniającej, aby przyznać te samą wagę do doświadczenia sędziowskiego, jak i praktyce administracyjnej, pozostawała w zgodzie z odpowiednim prawodawstwem oraz praktyką, jaką Komisja wypracowała przez co najmniej ostatnie cztery lata. Co więcej, metoda oceny praktykowana przez Komisję pozostawała w zgodności z wymogami równowagi płci wedle Ustawy o Równości (ustawa nr 10/2008). Ponadto, Islandzki Sąd Najwyższy, w swoim orzeczeniu z 19 grudnia 2017 r., jednoznacznie stwierdził, że Minister Sprawiedliwości nie mógł oprzeć się na wymogu równości płci przewidzianego w tejże Ustawie, gdyż ma on zastosowanie wyłącznie, gdy dwóch kandydatów różnych płci zostało uznanych za jednakowo wykwalifikowanych oraz że Minister, po wykazaniu nieadekwatności jego ustaleń, nie mógł podjąć takiej decyzji.

Niemniej nawet zakładając, że ocena Komisji Oceniającej była wadliwa w tym obszarze oraz że Minister Sprawiedliwości odstąpił od opinii Komisji na podstawach zgodnych z prawem, to główna konkluzja jaka może być wyprowadzona z ustaleń Sądu Najwyższego w orzeczeniu z grudnia 2017 r. – Minister w żaden sposób nie przedstawił wyjaśnienia, dlaczego wskazał danego kandydata zamiast innego, jak tego wymagał rozdział 10 Ustawy o postępowaniu administracyjnym. Niezgoda Ministra wobec sposobu oceny przyjętego przez Komisję Oceniającą z tych przyczyn nie zwalniała go od obowiązku przedstawienia rozsądnych powodów dla jego decyzji odstępującej od neutralnej oceny.

W ocenie Trybunału, niepewność co do motywacji Ministra wzbudziła uzasadnione obawy o bezprawne wywieranie wpływu na sądownictwo i z tej przyczyny odebrała legitymację wobec całej procedury, tym bardziej, że Minister należał do jednej z partii politycznych tworzących większościową koalicję rządzącą, której głosami propozycja Ministra została przyjęta przez Parlament.

Co więcej, podczas gdy Sąd nie był w stanie stwierdzić, że jak zarzuca skarżący, Minister działał z politycznych motywacji, wyraził jednak pogląd, że działania Ministra mogły wywołać obiektywnie uzasadnione obawy takiego oddziaływania oraz że było to wystarczające, aby zmniejszyć transparentność procesu wyboru kandydata.

Wreszcie, co jest bardzo istotne, Minister postąpił niezgodne z określonymi wymogami prawnymi, mimo, że był on napominany co do prawnych obowiązków przez doradców prawnych z jego własnego Ministerstwa, przez Przewodniczącego Komisji Oceniającej oraz ad hoc przez Sekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Trybunał odniósł się także do ustaleń poczynionych przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu z grudnia 2017 r., że Minister działał w „całkowitym lekceważeniu oczywistych zagrożeń” dla reputacji wyznaczonych kandydatów. Z tych względów uprawnionym jest stwierdzenie,  że Minister wydawał się działać w pełnej świadomości jego obowiązków wynikających z mających zastosowanie przepisów prawa krajowego.

Mając na uwadze naruszenia popełnione przez Ministra Sprawiedliwości oraz okoliczności, w których miały miejsce, Trybunał uznał,  że nie były to drobne techniczne czy proceduralne uchybienia,  lecz złożyły się na poważne nieprawidłowości które dotykają istoty prawa do „sądu ustanowionego ustawą”.

Co się tyczy procedury parlamentarnej, Trybunał stwierdził, że nie tylko Parlament nie zadośćuczynił obowiązkowi zażądania od Ministra uzasadnienia dla jego propozycji, tak aby mógł wypełnić swój obowiązek efektywnie,  ale – jak potwierdził to Sąd Najwyższy – naruszył specjalne reguły głosowania wprowadzone w przepisach tymczasowych IV do nowej Ustawy o Sądownictwie poprzez poddanie wszystkich kandydatur zaproponowanych przez Ministra pod jedno głosowanie zamiast oddzielnego głosowania nad każdą z przedstawionych kandydatur. Prawdopodobnie, to uchybienie Parlamentu nie stanowiłoby samo w sobie natężenia pogwałcenia prawa do „sądu ustanowionego ustawą”, zwłaszcza że posłowie zostali poinformowani o możności zgłoszenia żądania głosowania oddzielnego. Oznacza to, że procedura głosowania z pewnością dopełniła ciężkich naruszeń, jakich uprzednio dopuścił się Minister w odniesieniu do czterech przez niego zgłoszonych kandydatów i umniejszyła kontrolną rolę Parlamentu wobec nieuprawnionego wpływu władzy wykonawczej na proces nominacji sędziowskich. Odpowiednio, nie było nieusprawiedliwione przekonanie skarżącego, że decyzja Parlamentu została uprzednio  podjęta w uzgodnieniach partii politycznych.

Podczas gdy specjalna procedura głosowania parlamentarnego przewidziana w nowej ustawie o sądownictwie była tak pomyślana, aby wzmocnić legitymację nominacji do nowoutworzonego Sądu Apelacyjnego, to interwencja Parlamentu nie osiągnęła pożądanego efektu. Innymi słowy, Parlament nie wypełnił swojego zobowiązania jako gwarant zgodności z prawem procedury nominacyjnej w odniesieniu do czworga kandydatów, których nominacja jest kwestionowana. W konsekwencji,  doszło do poważnego złamania podstawowej zasady w procedurze powoływania sędziów do Sądu Apelacyjnego w rozpoznawanej sprawie.

Krok 3: Czy stwierdzone naruszenia prawa do „sądu powołanego zgodnie z prawem” zostały stwierdzone i poddane naprawie przez sądy krajowe?

Trybunał stwierdził,  że w orzeczeniu Sądu Najwyższego brak było odniesienia oraz zastosowania środków zaradczych wobec stwierdzonych wyżej nieprawidłowości i ich wpływu na prawo skarżącego do sprawiedliwego procesu. W wyroku z 24 maja 2018 r., w sprawie Pana Astradssona, Sąd Najwyższy potwierdził swoje wcześniejsze ustalenia co do naruszeń popełnionych przez Ministra i Parlament w procesie nominacyjnym do Sądu Apelacyjnego. Jednakże nie wywiódł niezbędnych konkluzji z poczynionych ustaleń, ani też nie dokonał  ich oceny w kontekście praw wynikających z Konwencji. Ograniczył swoje ustalenia do stwierdzenia, że po pierwsze nominacja A.E. nie była „nieistniejąca” w świetle prawa islandzkiego oraz po wtóre, że mimo to skarżący miał zapewniony sprawiedliwy proces przed niezawisłym i bezstronnym „sądem”. Przy takich założeniach Sąd Najwyższy decydujące znaczenie przydał okoliczności, że nominacje stały się oficjalne wobec ich potwierdzenia podpisem Prezydenta Islandii i z tego powodu nie było powodu poddawać w wątpliwość zdolności 15 sędziów Sądu Apelacyjnego do wypełniania ich funkcji w sposób niezawisły i zgodnie z prawem.

W ocenie Trybunału, sposób, w jaki zostało skonstruowane przedstawione stanowisko Sądu Najwyższego oraz w szczególności podkreślenie faktu, że nominacja 15 sędziów, w tym A.E. stałą się „rzeczywistością od podpisania aktu ich nominacji”, wskazuje na akceptację czy wręcz rezygnację z jego strony co do możliwości realnego wpływu w tej materii, odkąd nominacje zostały oficjalnie wręczone.

Powściągliwość zaprezentowana przez Sąd Najwyższy w rozpoznawaniu sprawy skarżącego oraz jego niepowodzenie w podkreśleniu prawidłowej równowagi pomiędzy, w szczególności, ochroną zasady pewności prawa z jednej strony oraz podtrzymywaniem respektu wobec prawa, nie było specyfiką rozpoznawanej sprawy, lecz było ustaloną praktyką tego Sądu.

Zdaniem Trybunału taka praktyka jest problematyczna z dwóch powodów. Po pierwsze, umniejsza ona rolę sądownictwa w zachowaniu systemu checks and balances wpisanego w separację władz. Po wtóre, biorąc pod uwagę fundamentalnie istotną rolę odgrywaną przez sądownictwo w demokratycznym społeczeństwie rządzonym przez zasady praworządności , efekt stwierdzonych naruszeń mógł nie być ograniczony tylko do indywidualnych kandydatów pokrzywdzonych brakiem ich nominacji, lecz dotyczył społeczeństwa w ogólności. W konsekwencji Trybunał stwierdził, że Sąd Najwyższy nie rozważył w pełni, czy cel zasady objętej prawem do „sądu ustanowionego ustawą” został osiągnięty.

W konsekwencji, zważywszy, że trzystopniowy test został spełniony, Trybunał orzekł,  że skarżący został pozbawiony prawa do „sądu powołanego zgodnie z prawem” z powodu udziału w jego  procesie sędziego, którego nominacja została dotknięta poważnymi nieprawidłowościami, które stanowiły podstawową istotę poddanego pod osąd prawa. Z tych względów doszło do naruszenia art. 6 § 1 Konwencji.

artykuł 6 §  1 (prawo do niezawisłego i bezstronnego sądu)

Trybunał stwierdził, że skarga Pana Astradssona dotycząca wymogów „sądu ustanowionego ustawą” oraz „niezawisłości i bezstronności” wynikała z tego samego podłoża, głównie wadliwości procedury nominacji A.E. jako sędziego Sądu Apelacyjnego.

Jak już wskazano powyżej w orzeczeniu, badane odstępstwa miały taki ciężar gatunkowy,  że uderzały w samą istotę prawa do bycia osądzonym przed sądem ustanowionym w zgodzie z wymogami prawa. Trybunał z tego względu przyjął większością głosów, że zagadnienie czy te same uchybienia zagrażały ponadto także niezawisłości i bezstronności tego samego sądu, nie wymagało dalszego badania.

artykuł 46 (moc obowiązująca i wykonanie wyroków)

Trybunał zważył, że w odpowiedzi na pytanie podczas rozprawy, czy skarżący będzie domagał się wznowienia postępowania karnego przeciwko niemu w przypadku stwierdzenia naruszenia art. 6, jego pełnomocnik udzielił odpowiedzi negatywnej,  a także zważył, że podczas gdy próbował on niezwłocznie wycofać to oświadczenie, nie przedstawił dostatecznego uzasadnienia dla zmiany stanowiska.

Ponadto należało wziąć pod uwagę, że zgodnie ze zobowiązaniami płynącymi z art. 46 Konwencji, to na Islandii spoczywało wyciągnięcie odpowiednich wniosków z niniejszego orzeczenia oraz podjęcie odpowiednich środków dla rozwiązania problemów, które legły u podstaw ustaleń Trybunału oraz dla zapobieżenia podobnym naruszeniom w przyszłości. Mając to na uwadze, należy podkreślić, iż stwierdzenie nieprawidłowości w niniejszej sprawie nie powinno być odczytane jako wymagające od państwa obowiązku opartego na Konwencji aby wznowić wszystkie podobne sprawy, w których doszło już powagi rzeczy osądzonej (res iudicata) zgodnie z prawem islandzkim.

Słuszne zadośćuczynienie (Artykuł 41)

Trybunał, większością głosów, uznał, że stwierdzenie naruszeń samo w sobie stanowił wystarczające słuszne zadośćuczynienie za krzywdę niematerialną doznaną przez Pana Astradssona. Dalej orzekł, jednogłośnie, ,że Islandia powinna zapłacić mu 20 000 Euro tytułem kosztów i wydatków.

Zdania odrębne

Sędzia Pinto de Albuquerque wyraził przeciwną opinię. Sędziowie O’Leary, Ravarani, Kucsko-Stadlmayer oraz Ilievski wyrazili wspólne stanowisko, częściowo aprobujące, częściowo kwestionujące orzeczenie. Sędzia Serghides wyraził częściowo aprobujące stanowisko. Powyższe stanowiska zostały załączone do orzeczenia.

SSP „Iustitia”

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments