Okiem sędziego: Nowe stowarzyszenie

3.7
(3)

Jak wiemy jako sędziowie nie mamy prawa do prywatności i musimy prezesom i panu ministrowi zameldować o tym, w jakich to tajemniczych organizacjach uczestniczymy. Idea przewodnia tych akurat zapisów sympatycznej ustawy zwanej kagańcową przywodzi mi na myśl obsesję (obecną w pewnych środowiskach do dziś) na punkcie tajnych stowarzyszeń masońskich i spisków zawiązywanych przez masonów. Niektórzy, także w Polsce, do dziś z tego tytułu czują duży niepokój.

Choć nie zamierzam meldować, że należę do Iustitii (to ci wielka tajemnica), to żeby panom rzecznikom nie było smutno z tego powodu wpadłem na pomysł powołania organizacji o udziale w której (i jak myślę także o pełnieniu funkcji prezesa) natychmiast poinformuję prezesa mojego sądu wiceprezesa (tego zapracowanego, od ławników) i samego ministra sprawiedliwości, bądź każdego z jego zastępców z osobna.

Otóż, jak doczytałem w ustawie Prawo o stowarzyszeniach już 3 osoby mogą powołać do życia niemające osobowości prawnej stowarzyszenie zwykle.

I to jest to, czego potrzebujemy! „Stowarzyszenie edukacji prawnej rzeczników dyscyplinarnych”.

Celem podstawowym stowarzyszenia będzie edukacja prawna rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców. Ze szczególnym uwzględnieniem Konstytucji i wiążącego nasze Państwo prawa międzynarodowego.

Ten cel stowarzyszenie będzie realizowało poprzez:

  • tworzenie opracowań adresowanych (czy też jak się to dziś pisze: dedykowanych) specjalnie do rzecznika i jego zastępców;
  • organizowanie zamkniętych spotkań z ciekawymi ludźmi dla rzecznika dyscyplinarnego i jego zastępców. Niestety nie będą to raczej spotkania z panami: Nawackim, Miterą, Piebiakiem czy Mazurem. Myślałem raczej o spotkaniach z prof. Matczakiem, sędzią Żurkiem czy sędzią Tuleyą. Oczywiście w razie braku zgody w/w na czynny udział w szkoleniu rzecznika i jego zastępców, udostępnimy jako stowarzyszenie, wybory ich tekstów, tak aby panowie Schab, Lasota i Radzik nie byli pozbawieni tego źródła wiedzy.
  • organizację warsztatów, gdzie będziemy na poszczególnych przypadkach omawiać, jak i dlaczego rzecznik i jego zastępcy zajmują się nie tym, czyn powinni się zajmować. Panowie rzecznicy, proszę być spokojni, nasze stowarzyszenie nie zażąda od Was dokumentów służbowych, które pewnie pieczołowicie przygotowują Wam, układają i segregują pewne dwie panie sędzie, o których wiadomo, że „zajmują się obsługą Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych”. Swoją drogą, to fascynujące być sędzią powołanym do sprawowania wymiaru sprawiedliwości w imieniu RP i odnajdować satysfakcję zawodową w zajmowaniu się obsługą, a już zwłaszcza rzecznika. Ale z racji swoich pewnych ograniczeń, mogę nie wszystko rozumieć. W każdym bądź razie, panowie rzecznicy, Wasza działalność jest rzetelnie i na bieżąco dokumentowana, tak by nic nie umknęło z tego obszernego i jakże ciekawego dorobku.

Czekam na chętnych do pracy w stowarzyszeniu.

A na razie polecam panu rzecznikowi i jego zastępcom obejrzenie raz jeszcze wystąpienia sędziego Marka Celeja przed tzw. izbą dyscyplinarną. Wystąpienia, które zupełnie niepotrzebnie wywołało u pana sędziego zastępcy Lasoty pewną irytację. Sędzia Celej mówił bowiem o dość trudnym pojęciu, a mianowicie o prawdziwej, a nie jedynie deklarowanej, bezstronności.

Miłego oglądania.

Okiem sędziego

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 3.7 / 5. Vote count: 3

No votes so far! Be the first to rate this post.

1
Dodaj komentarz

Możesz komentować z użyciem konta WordPress.com, Twittera, Facebooka, lub Google+.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
matheus44
Gość

Proponuję tych Panów tytułować mianem „(Niedo)rzeczników)” . Wczytywanie...