Okiem sędziego: Guy of Gisburne

https://www.wykop.pl/link/4884265/sedziowie-z-olsztyna-spisani-przez-policje-gdy-bronili-sedzi/

Sędzia prezes Maciej Nawacki, to, wśród garstki sędziów popierających czynnie to co władza robi i chce zrobić z niezależnością sądów i niezawisłością sędziów, przypadek szczególny.

Nie jest ani śmiertelnie ponury (jak rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab i jego pomocnicy), ani zdystansowany do własnego oficjalnego przekazu (jak rzecznik prasowy tzw. krs** Maciej Mitera) ani sfrustrowany (jak łaknący uznania panie i panowie z izby dyscyplinarnej SN).

Jest za to radośnie gorliwy, czasem nieco złośliwy i zawsze niezachwianie pewny, że czyni słusznie. A skoro tak, to obowiązkiem jego jest zwalczać tych, którzy nie godzą się na poddanie sądów władzy polityków, na represjonowanie za wyroki, które się ministrowi nie podobają i na łamanie Konstytucji.

W kultowym, magicznym wręcz serialu z lat 80 “Robin z Sherwood” najbardziej zawziętym tropicielem banitów był sir Guy of Gisburne, prawa ręka szeryfa.

Powiedzmy sobie jasno: Gisburne nie miał lekko z Robinem i jego kompanią. Ale gorliwości nie można mu odmówić.

https://www.youtube.com/watch?v=cAq5Mnlry5g

Gdy więc tak czytam, o wezwaniu przez pana prezesa Nawackiego policji do sędziów pozujących do zdjęcia przed Sądem Okręgowym w Olsztynie, to tak sobie myślę, że powinien pan prezes o dwóch rzeczach pamiętać. Po pierwsze sędziowie w Polsce nie są urzędnikami ministra, który pana sędziego Nawackiego uczynił prezesem sądu okręgowego. A po drugie już w dawnej Anglii, co najmniej od spisania Wielkiej Karty Swobód (1215) wola władcy nie mogła stać ponad prawem. Przekładając na polski: Wola partii rządzącej i ministra sprawiedliwości nie jest ponad Konstytucją RP. I czy to Gisburne w średniowiecznej Anglii, czy prezes sądu w Polsce muszą o tym pamiętać.

P.S. Warto także pamiętać, że tak jak w dawnej Anglii, szeryf był mianowany przez króla i mógł być przez niego odwołany, tak i dziś w Polsce minister sprawiedliwości nie jest władcą feudalnym. Czemu o tym piszę ? Bo każdy sam wybiera komu służy. Czy wartościom zapisanym w Konstytucji czy chybionym projektom politycznego podporządkowania sądów.

Okiem sędziego

*Autor blogu jest sędzią w jednym ze stołecznych sądów. Publikujemy za jego zgodą.

**Od Redakcji: pisownia (krajowa rada sądownictwa) – oryginalna i celowa

Ocena Czytelników
[Razem: 3 Średnio: 3.7]
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o