Okiem sędziego: Dziel i rządź wiceministrze!

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-01-10/ms-kilometrowki-dla-sedziow-zostana-zmniejszone/

Divide et impera ! Stara i jak się okazuje uniwersalna zasada zarządzania przez napuszczanie jednych na drugich jest ciągle aktualna.

Jak można streścić wywody Łukasza Piebiaka, politycznego pomocnika ministra sprawiedliwości (jak słusznie nazwano podsekretarzy stanu w uchwale pełnego składu SN z dnia 28.01.2014 r.), kiedyś sędziego (i to nawet odważnie broniącego niezależności sądów)?

Zachciało się sędziom popierać czynnie postulaty płacowe pracowników sadów, no to sędziowie zostaną za to ukarani. Pieniądze na podwyżki zabierzemy sędziom i damy pracownikom. A co tam! Można? Można, kto nam zabroni?

“skoro zostaliśmy postawieni tak de facto pod ścianą, musieliśmy znaleźć pieniądze, by sytuację uspokoić i znaleźliśmy je w kieszeniach sędziów”.

W świetnym filmie Janusza Majewskiego “CK Dezerterzy” kapitan Wagner zwraca się do niejakiego oberleutnanta von Nogaya słowami: “W słowniku ludzi kulturalnych brak jest słów…” ja tylko dopowiem (nieco łagodząc wydźwięk oryginału): by dostatecznie dobitnie określić stopień hipokryzji reprezentowanej każdego dnia przez podsekretarza stanu Piebiaka, kiedyś sędziego.

Dziwnym trafem minister sprawiedliwości i jego pomocnik podsekretarz Piebiak nie szukali oszczędności w kieszeniach nadzwyczajnej kasty sędziowskiej w liczbie stu kilkudziesięciu urzędników ministerstwa z tytułami sędziów. A przecież, obcięcie każdemu z sędziów z Alei Ujazdowskich po 3 czy 4 tysiące (w przypadku pana podsekretarza Piebiaka z pewnością w grę wchodzi wyższa kwota) dodatku do normalnej pensji sędziego przyniosłoby wymierne i znaczące oszczędności (przy założeniu, że w ministerstwie pracuje około 160 sędziów i przyjmując uśrednioną kwotę 3500 zł dodatku miesięcznego daje to niebagatelną sumę 6.720.000 zł w skali roku).

Dalej, śmiało panie wiceministrze ! Proszę się nie ograniczać w staraniach o poprawę sytuacji pracowników sądów. Wszak nikt z nas sędziów pracujących na salach rozpraw nie ma wątpliwości, że jedynie i wyłącznie głębokie względy bezinteresownej ideowości, stoją za działalnością sędziów z MS i okolic.

Okiem sędziego

*Autor blogu jest sędzią w jednym ze stołecznych sądów. Publikujemy za jego zgodą.

 

Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o