M. Sworzeń: LEXyKON jednostronny. Hasła: Peronówka. SGGW. Mleko. Detal. Ziarno. Jurata. Długopis. Namolność. From Cracow

0
(0)

Brecht napisał kiedyś, że niemiecki anarchista wykupuje peronówkę, zanim wysadzi dworzec. W tym aforystycznym obrazie pruskiej mentalności drobny akt praworządności poprzedza monstrualną nieprawość. A gdyby tak biletów zabrakło, kasjer zemdlał, albo kolejka była za długa, co wtedy? Może zamachowiec by się zawahał, albo przestraszył… Zachodzi więc, i to zawsze, związek pomiędzy czasowo bliskimi zachowaniami i sytuacjami. Pomyślałem o tym, gdy policjanci usuwali protestujących ludzi z budynku SGGW, wynajętego przez KRS w związku z naborem do SN. Wcześniej policja uzyskała zgodę rektora na wejście na teren szkoły, o czym triumfalnie ogłosił min. Brudziński (nie omieszkując wtrącić do swojego tweeta słów: „dzięki Bogu”), wobec czego KRS mógł przystąpić do dalszego dzieła niszczenia niezależności sądownictwa. A gdyby rektor tej zasłużonej rolniczej uczelni tak łatwo się nie zgodził i powiedział, że musi się zastanowić? Ale teraz już mleko wylane… Najpierw drobny akt formalnej praworządności, a po nim – jego wielkie zaprzeczenie. Ziarno zostało posiane: o tym detalu będzie się zawsze mówiło przy wspomnieniach o członkostwie Polski w Unii.

Jak się dowiedziałem, stumetrowe molo w nadmorskiej rezydencji prezydenta wymaga remontu – i słusznie, bo skoro kraj się bogaci, dlaczego więc ten obiekt ma niszczeć… Ale uwaga! W ten zbożny plan naprawy jest jednak wpisane spektakularne i oczywiste niebezpieczeństwo. Otóż molo, gdyby na nie spojrzeć od nasady lub z góry, wygląda niczym gigantyczny ołówek, lub – jak kto woli – prosty długopis o nienagannych proporcjach. Już chociażby to powinno skłonić gospodarza Juraty do zawetowania inżynierskich zamysłów i przegnania namolnych projektantów na cztery wiatry. Odwagi!

Jarosław Gowin naodgrażał się Trybunałowi Sprawiedliwości UE i nakreślił wizję upadku demokracji pod wpływem omnipotencji tej instancji. Co z tego wynika? Sprawa jest banalnie prosta. Ano pan wicepremier najwidoczniej nie planuje być europosłem, bo przecież dla każdego deputowanego poważnie myślącego o Europie kwestionowanie znaczenia najważniejszego sądu Unii jest wykluczone. Owszem, można sobie zadać pytanie, dlaczego z tym atakiem wyskoczył właśnie on, a nie właściwy resortowo minister Ziobro (to, że pani wicepremier Szydło – kandydatka do europarlamentu – chwilowo nie wojuje z TSUE, jest oczywiste). Wygląda więc na to, że – kiedy krakowskim targiem padło na Gowina – ten musiał coś powiedzieć, bo to przecież lepiej wygląda na Zachodzie jak przygania mu ktoś z Krakowa, a nie z jakiegoś zaścianka. Ledwo więc wicepremier z właściwym mu wdziękiem przejechał się po Trybunale UE, czym prędzej pospieszył z wyjaśnieniem, że jego wypowiedź została źle zrozumiana. Jak można sądzić, liczy na postępujący upadek inteligencji słuchaczy i czytelników. Nie muszę dodawać, że jest w wielkim błędzie.

*Marian Sworzeń ur. 1954, prawnik, pisarz, członek PEN Clubu – jego najnowsza książka pt. „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa” została ostatnio nominowana do literackich nagród: Gdynia, Angelus i im. Józefa Mackiewicza

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments