Mizerii salaterka: Clinton, Nostradamus i znów ci Żydzi

W oparciu o boskie nadnaturalne natchnienie wyodrębniam pojedyncze miejsca według ich specyfiki. Potem łączę owe miejsca z niebiańskimi znakami. Podobnie określam okresy czasu, dla których charakterystyczny jest okultyzm, mocą łaski i siły potęgi Boga. W jego obecności od zawsze łączą się trzy czasy: «ponieważ przecież wszystko obnażone i otwarte znajduje się przed twymi oczami, o Panie!», przy czym stosuję teorię obiegów planet do przeszłych, teraźniejszych i przyszłych przyczyn.

Tyle Nostradamus i tyle komentarza do badań opinii publicznej.

* * *

Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy.

Tyle Stalin. A od siebie jeszcze dodam, że grunt to kto decyduje o ważności wyborów. I tu sprawa jasna: czyj będzie Sąd Najwyższy? J. Kaczyńskiego, czy RP?

* * *

Co ma zrobić obywatel?

1. Nie iść do wyborów na znak protestu przeciwko matactwom ordynacyjnym PiS.

Ale kto nie głosuje, ten też głosuje.

2. Iść, ale ostentacyjnie oddać nieważny głos, np. drąc kartkę publicznie nad urną.

Ale patrz wyżej: …ważne kto liczy głosy.

3. Po prostu iść zagłosować i mieć nadzieję.

Ale: Spes mater stultorum.

4. Diabli nadali, bo nie ma na kogo głosować: opozycja nadal biada nad losem RP, a programu gospodarczego, społecznego i w ogóle żadnego nie przedstawiła.

Ale: mam program dla opozycji: It’s the economy, stupid! I to nieprawda, że po raz pierwszy użył go Bill Cl;inton. Francuzi w latach dwudziestych już o tym wiedzieli.

* * *

No dobrze, ale co do gospodarki i w ogóle ma Nostradamus? A ma, był Żydem z pochodzenia. IPN mógłby go zlustrować i byłoby na kogo wszystko zrzucić.

Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.