M. Matczak: Delikt konstytucyjny czy przestępstwo?

5
(1)

Od kilku tygodni w debacie publicznej na temat sądownictwa używam terminu „przestępstwo konstytucyjne”, żeby określić to, co politycy chcą zrobić z Sądem Najwyższym. Jeżeli chcecie zrozumieć, dlaczego prawnicy nie potrafią się komunikować ze społeczeństwem, zważcie, że przez kolegów prawników jestem za to sformułowanie dość poważnie krytykowany.

Uważają oni, że używanie tego terminu powoduje ryzyko „szerzenia się nieprawidłowych pojęć w debacie publicznej”. Ich zdaniem powinienem używać raczej terminu „delikt konstytucyjny” – terminu zakorzenionego w tradycji prawa konstytucyjnego

Koledzy – nie czas żałować róż, gdy płoną lasy. Precyzja języka jest dla mnie niezwykle ważna. Jednak dotarcie z komunikacją do nieprawników wymaga pewnych kompromisów. Użycie terminu „delikt konstytucyjny” w stosunku do nieprawnika powoduje, że demontaż SN jest rozumiany jako drobne wykroczenie (na podobieństwo deliktu dyscyplinarnego). Cóż zatem po precyzji, skoro zostaje się niezrozumianym. Termin „przestępstwo konstytucyjne” nie przekłamuje rzeczywistości, jedynie ją upraszcza, ale za to adekwatnie obrazuje to, co się dzieje, i pozwala ludziom zorientować się w skomplikowanej rzeczywistości.

Swoją drogą, fascynujące jest to, jak wielu prawników-konstytucjonalistów uważa, że upraszczanie języka jest tak dużym zagrożeniem, że gotowi są publicznie się mu sprzeciwiać. Walące się w gruzy państwo aż tak bardzo do publicznego sprzeciwu ich jednak nie prowokuje.

Napiszcie w komentarzach, czy Waszym zdaniem to, co politycy robią z SN, to delikt czy przestępstwo konstytucyjne. I czy zgadzacie się, że ci, którzy to robią, są delikwentami, czy może jednak kimś innym.

Marcin Matczak

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
prof. dr hab. Michał Romanowski, Uniwersytet Warszawski

Szanowny Panie Profesorze, Jest takie powiedzenie, że „Nie wystarczy mówić do rzeczy, ale trzeba mówić do ludzi”. Opisując rzeczywistość należy posługiwać się zatem pojęciami, które będą właściwymi nośnikami treści, którą chcemy przekazać tak, aby język pełnił w sposób właściwy swoją funkcję komunikacyjną. Należy w związku z tym odróżnić „czystość” terminologiczną o charakterze formalnym od „czystości” terminologicznej o charakterze materialnym. Ci, którzy twierdzą, że nie istnieje przestępstwo konstytucyjne a delikt konstytucyjny stoją na straży „czystości formalnej”. Jednak funkcja „czystości” formalnej jest ściśle powiązana z procesem i kwalifikacją na potrzeby odpowiedzialności czynów uznanych przez prawo za zabronione. W przypadku, o którym Pan… Czytaj więcej »

Magister

Szanowny Panie,

wydaje mi się, że profesorowi nie wypada stawiać pytań z tezą, w dodatku z błędną. To tak, jakby ktoś spytał Pańskich studentów czy jest Pan debilem czy imbecylem?
Myslę, że ani jednym ani drugim (za opinie Pańskich studentów nie ręczę), ale źle o Panu swiadczy jako o Profesorze stawianie pytań z tezą.

Bez odbioru, zostawiam Pana wieczorkiem sam na sam z moją złośliwą uwagą. Trafiłem tu przypadkiem i na pewno nie wrócę. Dla mnie Pana blog to krańce Internetu, coś jak 10-godzinny film z nyan catem na YT.