A. Jonas: Jęk

0
(0)

Gangowi drobnych oszustów wydawało się, że wszystko mogą ukryć w powodzi kłamliwych słów. I że wszyscy są tak naiwni jak ich wyborcy.

Otóż nie. W ostatnich dniach dwukrotnie wpadli na ścianę z widocznym, bolesnym skutkiem.

Kompromitujący impotenci mogą zaszkodzić wszystkim wokół, ale może wreszcie także sobie.

Czy jest aż tak źle, że nie damy się otrzeźwić, bo tej trzeźwością w nas nie ma? Jak mówi Lewandowski, już pokazaliśmy wszystko co mamy.

To chociaż skorzystajmy z pomocy przyjaciół – bliższych i dalszych. Taki był cały zamysł z tym Zachodem.

Niechby nam skutecznie pomógł – także przymuszając. Kijem, jak marchewka nie wystarcza.

Przetrzyjmy oczy, Panie i Panowie. Tacy jesteśmy jak widać.

Ale może to nie jest wyrok dożywotni?

Andrzej Jonas

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments