M. Sworzeń: LEXyKON jednostronny. Hasła: Zmiany w konstytucji. Łomża. Flaga UE. Tocqueville. Referendum

Prezydent RP zapowiedział zmianę konstytucji, gdyż obecna jest przestarzała, a społeczeństwo zasługuje na nową. Zapowiedź ta padła w rocznicę Konstytucji 3 Maja, która miała trwać wieczyście, a przyszło jej istnieć ledwo kilkanaście miesięcy. Przed nami rok do zapowiedzianego referendum. Okazuje się więc, że w państwach Zachodu konstytucje mogą trwać przez pokolenia, a u nas, na Wschodzie – nie… Czyżby czas biegł tu szybciej i miał „drugą prędkość”? A może istnieje coś takiego jak przyspieszona amortyzacja prawa, co dostrzec można wyłącznie z wyżyn władzy? Zasługujemy – jako społeczeństwo – na odpowiedź.

W cieniu zapowiedzi głowy państwa, tego samego dnia i z dala od stolicy, miało miejsce znamienne wydarzenie. Otóż w Łomży, notabene chlubiącej się pozyskiwaniem wysokich dotacji unijnych, na czas trzeciomajowych uroczystości z udziałem wiceministra spraw wewnętrznych zdemontowano maszt, na którym wisiała flaga Unii Europejskiej obok flagi narodowej i miejskiej. Do dziś nie ustalono, kto to nakazał, ale fakt zostaje faktem. Z pewnością to wydarzenie zostanie zapisane w annałach ponadczasowej urzędniczej nadgorliwości. Opisywaniem tej skłonności biurokratów zajmowało się wielu, a jednym z najpierwszych był Alexis de Tocqueville. Otóż podczas badania archiwów przedrewolucyjnej Francji znalazł on takie oto wyznanie: „Bardzo pokornie upraszamy Jaśnie Wielmożnego Pana, by nam nie odmawiał swojej życzliwości i opieki. Postaramy się, przez posłuszeństwo wszystkim rozkazom Waszej Wielmożności okazać, że nie jesteśmy ich niegodni”. Miało to być ilustracją jego tezy, że „dygnitarze miejscy mają odpowiednią świadomość własnej nicości”. No cóż!

Wracając do Łomży… Tradycyjne sympatie Podlasia wobec ideologii narodowej, także obecne umocowania polityczne ojców miasta i ich gości – to jedno, ale jest jeszcze aspekt, na który nikt do tej pory nie zwrócił uwagi – niespełna dwadzieścia kilometrów dalej leży Jedwabne. Jeśli ktoś nie dostrzega w tym żadnego, nawet najmniejszego związku, to jego sprawa… Ja go widzę.

Jestem też niemal pewny, że przy rozważaniu przyszłej listy kwestii referendalnych pojawi się pytanie, czy mamy pozostać w Unii. Będzie ono zgłoszone tylko po to, by namieszać, a przy okazji – paradoksalnie – na kilka miesięcy wzmocnić pozycję władz wschodniej flanki UE, bo przecież na czas niepewności nie będzie wypadało nikomu drażnić je pretensjami o to czy tamto…

Marian Sworzeń, ur. 1954, prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, ostatnio wydał „Opis krainy Gog”

Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.