Mizerii salaterka: Dzielny wojak i dół jeszcze nie dla nas

Na telebimach morze głów. Z pozycji żaby widać tylko kilkanaście metrów. Według ratusza pięćdziesiąt tysięcy (mniejsza o policję, chłopaki za bardzo się boją). PO, .Nowoczesna, KOD. Hura!

* * *

– Pod Filipi się spotkamy — mruczał podporucznik oddalając się.
– Co on mówił? — zapytał Szwejka Jurajda.
– Że się niby mamy spotkać gdzieś tam u Filipy. Ci uczeni panowie miewają takie rozmaite gusta.

* * *

Schetyna spotyka się z J. Kaczyńskim u Lubnauer? Pewnie nie tam. Według najnowszego sondażu PiS rośnie, PO też trochę, .N prawie na granicy niebytu.

* * *

Wróćmy do Szwejka.
Sierżant rachuby Vaniek zapytał z dużym zainteresowaniem:
– Co sądzicie, Szwejku, jak też długo trwać będzie ta wojna?
– Piętnaście lat — odpowiedział Szwejk. — To całkiem jasne, ponieważ już raz była wojna trzydziestoletnia, a teraz jesteśmy o połowę mądrzejsi niż dawniej, więc trzydzieści podzielić przez dwa równa się piętnaście.

* * *

Tyle, jeśli chodzi o sprzątanie po prezesie i jego partii. Ale, ale, czy na pewno po nich? A ONR z leśnikami, hodowcami futrzaków i miłośnicy swastyki spod różnych znaków narodowych?

* * *

Na razie jednak jest bosko. Kopią dół. Spokojnie, jeszcze nie dla nas, tylko pod fundamenty pomnika L. Kaczyńskiego. Przed „S” w Szczecinie. Na razie tylko w Szczecinie.

* * *

Ale jest też coś pozytywnego: niepełnosprawni nie poddają się. To oni teraz noszą znak, nie ma wolności bez solidarności.

* * *

Tylko co to obchodzi suwerena?

Czesław Marian Ogórek

Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.