Czy Julia Przyłębska jest damą?

Dawno, bo od kilkunastu miesięcy,  wokół Trybunału nie było takiego ruchu medialnego, jak pod koniec marca. Dwie poważne fundacje ogłosiły swoje raporty na temat działalności Trybunału Konstytucyjnego. Nad jednym z nich zaś nachyliła się osobiście Julia Przyłębska.

Oba raporty bezlitośnie obnażyły upadek tego najważniejszego sądu, który stał się atrapą służącą realizacji politycznego projektu dekonstrukcji porządku konstytucyjnego w państwie bez zmiany ustawy zasadniczej.

Raport Zespołu Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego

Wszystkie dane przedstawione w opracowaniu Fundacji Batorego pochodzą z „Informacji o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego” obejmujących lata 2014-2016 oraz z Bazy IPO zamieszczonej na stronie internetowej Trybunału. Jasno z tych liczb widać, że 2017 był jednym z najgorszych w historii funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, zarówno jeśli chodzi o liczbę nowych spraw, które do niego wpłynęły, jak i pod względem liczby orzeczeń wydanych przez TK. Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego przeprowadził analizę działalności orzeczniczej Trybunału, z której wyłonił się katastrofalny obraz prawie całkowitego zahamowania tej podstawowej aktywności TK. Liczby bezlitośnie ujawniają, jak destrukcyjny wpływ na sąd konstytucyjny miało przeprowadzenie w nim Dobrej Zmiany.

Raport Ekspertów Prawnych FB przeanalizowała dr hab. Monika Florczak-Wątor z Uniwersytetu Jagiellońskiego, która w swoim omówieniu Raportu dla Archiwum Osiatyńskiego pisze:

“W pracy Trybunału Konstytucyjnego w 2016 i 2017 roku widać zasadniczą zmianę:

  • do TK wpływa znacznie mniej spraw niż w poprzednich latach, a zarazem
  • spada liczba wydawanych orzeczeń, postanowień i rozpatrzonych wniosków.

Szczególnie symptomatyczne jest zmniejszenie – ponad sześciokrotne w porównaniu z 2015 rokiem – liczby wniosków do TK kierowanych przez sądy powszechne, które chcą się upewnić, czy przepisy prawa, które stosują są zgodne z Konstytucją. […]

Dane z 2017 roku mogą być zaskoczeniem, bo tak mała aktywność Trybunału była ukrywana przez obecne jego władze. Julia Przyłębska wielokrotnie zapewniała w mediach, że Trybunał pracuje „normalnie”…”

Raport HFPC

Niemal równocześnie z Raportem ZEP Fundacji Batorego Helsińska Fundacja Praw Człowieka zatytułowany opublikowała swój raport zatytułowany „Pracuje tak, jak powinien?”, którego autorzy wszechstronnie przeanalizowali działalność Trybunału Konstytucyjnego po Dobrej Zmianie.

Raport kompleksowo opisuje funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego w 2017 r. Omawia kwestię orzecznictwa, zmian personalnych wśród sędziów TK oraz w samym biurze Trybunału. Wyjaśnia również problem ograniczania niezawisłości sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz wpływania na korzystanie ze swobody wypowiedzi przez sędziów TK w stanie spoczynku.

Wnioski płynące z raportu są niepokojące. Rok 2017 cechował się jedną z najmniejszych liczb rozpoznanych spraw przez Trybunał Konstytucyjny. Jednocześnie obserwowany był postępujący spadek liczby spraw kierowanych do TK.

Raport odnosi się również do kwestii jawności postępowania przed TK. Zmiany organizacyjne przyniosły znaczne ograniczenia, przede wszystkim w zakresie dostępu mediów do prac Trybunału. Tymczasem z ustaleń HFPC wynika, że kwestia ta nie została w jakikolwiek sposób uregulowana zarządzeniem Prezes TK. W ustawach regulujących ustrój TK brak jest jednocześnie podstaw do ograniczania obecności mediów w trakcie rozprawy. „Taka sytuacja wprost narusza wolność słowa oraz prawo dostępu obywateli do informacji o działalności organów władzy” – wskazuje Marcin Wolny.

W raporcie poruszono również kwestię umocowania obecnej Julii Przyłębskiej jako prezesa TK oraz wybranych sędziów do pełnienia przez nich wskazanych funkcji. Prezentuje przy tym nowe okoliczności podające w wątpliwość to, czy Julia Przyłębska miała 20 grudnia 2016 r. kompetencję do zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego celem wyboru nowego prezesa TK.

Odpowiedź

Julii Przyłębskiej na publikację Raportu HFPC składała się ze zwyczajowych połajanek i oskarżeń o nierzetelność, mijanie się z faktami itd.

Przyłębska zaznaczyła, że Trybunał w 2017 r. rozpoznał podobną liczbę spraw, w porównaniu z rokiem poprzednim, “mimo że wielu sędziów przebywało na urlopach”. – Czas pracy sędziów był zatem w skali roku znacznie krótszy. Zestawienie tego czasu z liczbą rozpoznanych spraw prowadzi do wniosku, że był zdecydowanie bardziej efektywny – podkreśliła Przyłębska. (http://www.tvn24.pl)

Tymczasem pominęła fakt istotny: przez cały rok 2016 Trybunał orzekał w składzie tylko 12 sędziów, którzy wydali więcej orzeczeń, niż 15-osobowy (bo uzupełniony o dublerów) skład w 2017.

Nie podjęła kwestii swojego umocowania jako prezesa ani okoliczności dokonania tego wyboru. A jest to przecież kwestia fundamentalna dla uznania legalności wszystkich jej decyzji po 20 grudnia 2016 roku, o ileż ważniejsza niż dniówki urlopowe Stanisława Biernata, którego gabinet pospiesznie przejmował Mariusz Muszyński.

Ponieważ jednak Julia Przyłębska bardzo lubi rozprawiać o pieniądzach, które w formie ekwiwalentu urlopowego pobierali sędziowie wydający orzeczenia, zamiast grzecznie wypoczywać, to

policzmy…

koszty budżetowe. Uwzględniając także rok 2015, który był ostatnim „pełnym” rokiem działalności Trybunału pod starym kierownictwem otrzymujemy małą tabelkę wydatków budżetowych na Trybunał Konstytucyjny:

wydatki 2015 zrealizowane 30 407,1 tys. zł

2016 zrealizowane 30 341,2 tys. zł

2017 plan 33 500,0 tys. zł

Mając te oto oficjalne dane, zamieszczone na jak najbardziej oficjalnej stronie internetowej Trybunału oraz NIK (z roku 2015), możemy porachować na przykład

koszt utrzymania jednego sędziego

2015 – 2 027,14 tys. zł,

2016 – 2 022,75 (z dobrą wolą uwzględniamy dublerów, w końcu pobierali apanaże),

2017 – 2 233,33

które, jak widać to gołym okiem, stale rosną, albo wydajność pracy Trybunału wyrażoną przez koszt wydania jednego wyroku lub postanowienia umarzającego w całości:

2015 – (173 wyroki i postanowienia o całkowitym umorzeniu) – 175,76 tys. zł

2016 (99 orzeczeń, po sparaliżowaniu aktywności Trybunału przez nieustanne zmiany legislacyjne i awantury polityczne, którymi tu się nie zajmujemy, ale które przypomniała w skrócie HFPC) – 306,48 tys. zł,

natomiast zestawiając plan wydatków na rok 2017, czyli pełne 12 miesięcy kierowania Trybunałem przez tandem STK Julia Przyłębska i dr hab. Mariusz Muszyński, z rzeczywistą liczbą wydanych wyroków i orzeczeń (88) otrzymamy kwotę 380,68 tys. zł.

Procenty, wzrosty i inne wskaźniki policzy sobie każdy…

…a wnioski nasuną się same

Dla porządku dodać wypada, że Julia Przyłębska, koncentrując się w swojej krytyce na Raporcie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (o Raporcie Zespołu Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego nawet się nie zająknęła) ze znaną wcześniej swadą skupiła się na odrażającej praktyce pracy bez urlopu sędziów Andrzeja Rzeplińskiego, Stanisława Biernata i innych. Ten okropny nawyk pracy do upadłego skutkował jednak – to pokazują liczby, a te z kolei – raporty – wysoką, stale rosnącą do 2016 roku liczbą wydanych wyroków, postanowień o umorzeniu itd.

A po 20 grudnia 2016 – kiszka.

Te liczby – orzeczeń i kosztów – są faktem. Dżentelmeni i damy o faktach nie dyskutują ani faktów nie pomijają.

Lecz nie Julia Przyłębska, przecież “Człowiek Wolności’ 2017” tygodnika “Sieci”.

Piotr Rachtan

Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 10 Średnio: 4.2]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.