TK: Piotra Pszczółkowskiego zdanie odrębne do wyroku w sprawie o zgromadzeniach Kp 1/17

Zdanie odrębne sędziego TK Piotra Pszczółkowskiegodo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 marca 2017 r.w sprawie o sygn. Kp 1/17

Na podstawie art. 106 ust. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 2072; dalej: otpTK) składam zdanie odrębne do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 marca 2017 r. w sprawie o sygn. Kp 1/17 w części, w jakiej Trybunał postanowił umorzyć postępowanie w odniesieniu do jednego z problemów konstytucyjnych przedstawionych przez Prezydenta we wniosku z 28 grudnia 2016 r. o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy z dnia 13 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach.
Inaczej bowiem niż Trybunał uznaję, że w niniejszej sprawie nie było powodów, by Trybunał uchylił się od wyjaśnienia wątpliwości dotyczących kontroli sądowej zarządzeń wojewody o zakazie odbycia zgromadzenia. Umorzenie przez Trybunał postępowania w tej części stawia Prezydenta przed koniecznością podpisania ustawy, mimo że problem konstytucyjny, jaki dostrzegł Prezydent, kierując wniosek, nie doczekał się formalnie rozstrzygnięcia.
Moje zdanie odrębne motywuję następująco:
1. We wniosku z 28 grudnia 2016 r., skierowanym do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej, o której mowa w art. 122 ust. 3 Konstytucji, Prezydent zwrócił się o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy z dnia 13 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach (dalej: ustawa zmieniająca).
We wniosku tym Prezydent podniósł trzy zasadnicze problemy konstytucyjne. Przede wszystkim Prezydent oczekiwał od Trybunału odpowiedzi na pytanie, czy było w ogóle dopuszczalne wprowadzenie do ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. poz. 1485; dalej: prawo o zgromadzeniach albo p.zg.) nieznanej wcześniej kategorii zgromadzeń, mianowicie „zgromadzeń organizowanych cyklicznie”, oraz przyznanie im ustawowego pierwszeństwa w wypadku zgłoszenia innych zgromadzeń, które miałyby odbywać się w tym samym miejscu i czasie. Zdaniem Prezydenta, wątpliwości budziła kwestia tego, czy przyznanie pierwszeństwa nie prowadzi do naruszenia wolności zgromadzeń, a także zasady równości wobec prawa (art. 57 i art. 32 ust. 1 Konstytucji). Jeśliby Trybunał nie uznał niekonstytucyjności ustawy zmieniającej w tym zakresie, Prezydent wniósł o rozstrzygnięcie dwóch innych zarzutów. Pierwszy z nich dotyczył naruszenia zasady równości oraz prawa do sądu (art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji) przez art. 26b ust. 4 prawa o zgromadzeniach (dodany na mocy art. 1 pkt 4 ustawy zmieniającej) w zakresie, w jakim wyłącza możliwość zaskarżenia przez organizatora zgromadzenia zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie zgromadzenia. Drugi zaś zarzut sprowadzał się do tego, że art. 2 ustawy zmieniającej w zakresie, w jakim nakazuje stosowanie nowych przepisów do zdarzeń, które miały miejsce przed wejściem w życie ustawy zmieniającej, narusza zasadę niedziałania prawa wstecz (art. 2 Konstytucji).
W wyroku z 16 marca 2017 r. Trybunał orzekł, że art. 1 pkt 4 ustawy zmieniającej, dodający do prawa o zgromadzeniach rozdział 3a „Postępowanie w sprawach zgromadzeń organizowanych cyklicznie”, jest zgodny z art. 32 ust. 1 i art. 57 Konstytucji (pkt 1 sentencji). Ponadto stwierdził, że art. 2 ustawy zmieniającej jest zgodny z art. 2 Konstytucji (pkt 2 sentencji).
Zdaniem Trybunału, wprowadzenie instytucji tzw. zgromadzeń cyklicznych, a także przyznanie takim zgromadzeniom pierwszeństwa z mocy ustawy w wypadku, gdyby w tym samym miejscu i czasie miały odbywać się inne zgromadzenia, nie narusza wolności zgromadzeń ani zasady równości. Jednocześnie sposób ukształtowania przez ustawodawcę treści przepisu przejściowego (art. 2 ustawy zmieniającej) nie uchybia zasadzie niedziałania prawa wstecz.
Co do obu zagadnień podzielam stanowisko Trybunału. Nie mogę jednak przejść do porządku dziennego nad tym, że Trybunał umorzył jednocześnie postępowanie w zakresie, w jakim wniosek Prezydenta dotyczył problemu zgodności z zasadą równości i prawem do sądu nowego przepisu art. 26b ust. 4 p.zg. Jako podstawę decyzji o umorzeniu Trybunał wskazał art. 59 ust. 1 pkt 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 2072). Przepis ten nakazuje umorzyć postępowanie w razie zaistnienia przesłanki niedopuszczalności wydania orzeczenia.
Trybunał uznał, że we wniosku z 28 grudnia 2016 r. Prezydent błędnie powiązał wątpliwości konstytucyjne z treścią art. 26b ust. 4 p.zg. Właściwie sformułowany zarzut dotyczący braku możliwości wszczęcia przez organizatorów zgromadzenia sądowej kontroli zarządzeń zastępczych wojewody o zakazie odbycia zgromadzenia należało, zdaniem Trybunału, skierować ewentualnie w stosunku do art. 98 ust. 3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2016 r. poz. 446, ze zm.; dalej: u.s.g.), a nie w stosunku do nowych przepisów prawa o zgromadzeniach. W treści art. 26b ust. 4 p.zg. – wskazanego we wniosku jako przedmiot zaskarżenia – nie można było w każdym razie, jak przyjął Trybunał, doszukiwać się wyłączenia prawa odwołania do sądu.
Uznaję orzeczenie o częściowym umorzeniu postępowania za nieuzasadnione. Uważam, że Trybunał powinien był rozpatrzeć merytorycznie również te wątpliwości, które dotyczyły zgodności art. 26b ust. 4 p.zg. z art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji, a zatem rozpoznać wniosek Prezydenta w całym jego zakresie. Na skutek umorzenia postępowania z powodu wadliwego, w ocenie Trybunału, sformułowania wniosku, Prezydent nie uzyskał odpowiedzi odnoszącej się do jednego z trzech podniesionych przez siebie problemów prawnych.
2. Mój sprzeciw budzi przede wszystkim zarzut, jaki Trybunał poczynił Prezydentowi, że ten błędnie powiązał treść art. 26b ust. 4 p.zg. z kwestią prawa organizatorów zgromadzeń do dochodzenia ochrony przed sądem w razie wydania przez wojewodę decyzji o odmowie odbycia zgromadzenia. Przeciwnie do poglądu przyjętego w wyroku o sygn. Kp 1/17, nie uważam, że taki zarzut należałoby odnosić do art. 98 ust. 3 u.s.g.
Jak rozumiem istotę wniosku Prezydenta, wątpliwości wzbudził brak unormowania w ustawie zmieniającej ścieżki sądowej kontroli zarządzeń zastępczych wydawanych przez wojewodów, jeśli organy gminy zaniechały wydania decyzji o zakazie odbycia zgromadzenia. To z uwagi na „milczenie ustawodawcy w zakresie procedury odwoławczej od zarządzenia zastępczego” (s. 10 uzasadnienia wniosku z 28 grudnia 2016 r.) konieczne staje się poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o ścieżkę kontroli sądowej w przepisach ustaw o charakterze ogólnym, do których należy art. 98 ust. 3 u.s.g. Problem konstytucyjny rodzi więc nie to, że w ustawie zmieniającej coś w sposób wadliwy uregulowano, ale to, że nie zapewniono w niej procedury odwoławczej od decyzji wojewodów, które mają wpływ na korzystanie z wolności zgromadzeń.
Tak skonstruowany zarzut jest, moim zdaniem, klasycznym zarzutem dotyczącym „pominięcia” w ustawie elementów, które są warunkiem zgodności tej ustawy z Konstytucją. Jak wynika z utrwalonej praktyki orzeczniczej, Trybunał może orzekać także o tym, czy w przepisach nie brakuje unormowań, bez których całość regulacji budzi konstytucyjne wątpliwości. W konsekwencji zarzut wnioskodawcy może dotyczyć tego, co ustawodawca unormował w kwestionowanym akcie, jak i tego, co w nim pominął, choć z punktu widzenia Konstytucji powinien był unormować (zob. orzeczenie TK z 3 grudnia 1996 r., sygn. K 25/95, OTK ZU nr 6/1996, poz. 52, cz. III, pkt 1, a także wyroki TK z: 6 maja 1998 r., sygn. K 37/97, OTK ZU nr 3/1998, poz. 33, cz. III, pkt 1; 24 października 2001 r., sygn. SK 22/01, OTK ZU nr 7/2001, poz. 216, cz. III, pkt 2.B; 10 maja 2004 r., sygn. SK 39/03, OTK ZU nr 5/A/2004, poz. 40, cz. III, pkt 2.2; 17 kwietnia 2007 r., sygn. SK 20/05, OTK ZU nr 4/A/2007, poz. 38, cz. III, pkt 2; 27 października 2015 r., sygn. K 5/14, OTK ZU nr 9/A/2015, poz. 150, cz. III, pkt 2.4; 23 lutego 2017 r., sygn. K 2/15, OTK ZU A/2017, poz. 9, cz. III, pkt 1).
Właśnie tego typu zarzut „pominięcia” sformułowany został w niniejszej sprawie. Na stronie 11 uzasadnienia wniosku Prezydent wprost wskazał, że „[d]ecyzja ustawodawcy o pominięciu procedury odwoławczej może zastanawiać”. Trybunał zatem nie tylko mógł, ale wręcz miał obowiązek ten zarzut rozpoznać merytorycznie.
Inaczej niż Trybunał uważam, że konstytucyjny problem zapewnienia adekwatnej ścieżki ochrony sądowej został prawidłowo powiązany przez Prezydenta z art. 26b ust. 4 p.zg. Nie było powodu, żeby od wnioskodawcy oczekiwać złożenia do Trybunału kolejnego wniosku, w którym przedmiotem kontroli byłby art. 98 ust. 3 u.s.g. Uważam, że jeżeli zarzut braku koniecznych elementów regulacji dotyczy mechanizmu prawnego unormowanego w ustawie szczegółowej, to zarzut taki powinien być kierowany wobec przepisów tej ustawy, nie zaś wobec przepisów zawierających normy natury ogólnej. Podzielam pogląd, że jeśli podmiot inicjujący kontrolę konstytucyjności podnosi zarzut braku w akcie normatywnym rozwiązań, które są konieczne, by akt spełniał wymagania konstytucyjne, zarzut taki należy powiązać z przepisem, którego treść możliwie najbliżej wiąże się z brakującym rozwiązaniem (zob. zdanie odrębne sędziego TK W. Hermelińskiego do postanowienia TK z 14 stycznia 2014 r., sygn. SK 54/12, OTK ZU nr 1/A/2014, poz. 7).
Wniosek z 28 grudnia 2016 r. skierowany został do Trybunału w związku z przedłożoną Prezydentowi do podpisu ustawą z dnia 13 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo o zgromadzeniach. W konsekwencji zakres tego wniosku od samego początku był ograniczony treścią ustawy zmieniającej. Działając na podstawie art. 122 ust. 3 Konstytucji, Prezydent mógł podnieść więc jedynie problemy prawne dotyczące nowych zasad odbywania tzw. zgromadzeń cyklicznych. Już choćby dlatego, moim zdaniem, w pełni zrozumiałe było powiązanie zarzutu naruszenia prawa do sądu, jakie przysługuje organizatorom zgromadzeń, z art. 26b ust. 4 p.zg. (dodanym przez art. 1 pkt 4 ustawy zmieniającej). To w tym przepisie ustawodawca uregulował tryb postępowania, jaki ma znajdować zastosowanie w sytuacji, w której organ gminy zaniecha wydania decyzji o zakazie odbycia zgromadzenia. Do wydania takiej decyzji organ gminy jest zresztą zobligowany przez przepisy prawa o zgromadzeniach (zob. art. 12 p.zg.), nie zaś przez przepisy innych ustaw (np. ustawy o samorządzie gminnym). To prawo o zgromadzeniach reguluje także ścieżkę sądowej kontroli decyzji organów gminy o odmowie odbycia zgromadzenia. Art. 16 ust. 1 p.zg. przewiduje w takim wypadku prawo wniesienia odwołania do sądu okręgowego. Skoro ustawodawca wprowadza do prawa o zgromadzeniach nowy mechanizm wydawania przez wojewodów zarządzeń zastępczych w razie niewykonania obowiązku wydania decyzji przez organ gminy (ujęty w art. 26b ust. 4 p.zg.), jednocześnie powinien rozstrzygnąć kwestię ścieżki odwoławczej od takiego zarządzenia zastępczego. Kwestia ta ściśle wiąże się z treścią zakwestionowanego przez Prezydenta art. 26b ust. 4 p.zg.
Art. 98 ust. 3 u.s.g. nie ma żadnego logicznego związku z materią normowaną w prawie o zgromadzeniach. Dotyczy zupełnie innej problematyki. Art. 98 ust. 3 u.s.g. stanowi element regulacji normującej nadzór organów administracji rządowej nad organami jednostek samorządu terytorialnego. Reguluje zatem relacje wewnątrz władzy publicznej. Nie odnosi się w żaden sposób do kwestii relacji między władzami publicznymi i obywatelami, niezależnie od tego, czy chodzić ma o korzystanie przez obywateli z wolności zgromadzeń, czy z innych wolności lub praw. Nie można więc, moim zdaniem, zasadnie twierdzić, że problem prawny braku ścieżki dochodzenia sądowej ochrony w sytuacji wydania przez wojewodę zarządzenia zastępczego o zakazie odbycia zgromadzenia należy wiązać z art. 98 ust. 3 u.s.g.
Ponadto to w stosunku do art. 26b ust. 4 p.zg. Prezydent podniósł zarzut naruszenia zasady równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji). Dostrzegł ryzyko odmiennego traktowania organizatorów zgromadzeń w zależności od tego, czy o zakazie odbycia zgromadzenia zdecydował organ gminy, czy zakaz ten wynika z zarządzenia zastępczego wojewody (s. 11 i 12 uzasadnienia wniosku). Jeśli decyzję wyda organ gminy, organizatorom przysługiwać będzie odwołanie do sądu okręgowego – o czym mowa jest w art. 16 p.zg., a nie w przepisach ustawy o samorządzie gminnym. Jednocześnie prawo do wniesienia odwołania nie wynika – przynajmniej nie wprost – z brzmienia art. 26b ust. 4 p.zg. Skoro więc w prawie o zgromadzeniach ustawodawca unormował tryb sądowej kontroli decyzji organów gmin o zakazie odbycia zgromadzenia, to – biorąc pod uwagę wymagania prawidłowej legislacji – w tej samej ustawie powinien unormować również tryb sądowej kontroli zarządzeń zastępczych wojewody. W pełni zatem zrozumiałe jest – moim zdaniem – że Prezydent porównuje treść zakwestionowanego art. 26b ust. 4 p.zg. z treścią obowiązującego art. 16 ust. 1 p.zg., czyniąc temu pierwszemu przepisowi zarzut, że nie daje organizatorom zgromadzeń analogicznych gwarancji prawa do sądu. Dla tak postawionego problemu zróżnicowania zupełnie irrelewantny jest art. 98 ust. 3 u.s.g., który reguluje zdolność skargową gmin do kwestionowania przed sądem administracyjnym rozstrzygnięć nadzorczych organów administracji rządowej.
3. Jak wynika z art. 67 otpTK, podczas orzekania Trybunał jest związany zakresem zaskarżenia wskazanym we wniosku. Zakres zaskarżenia w danej sprawie wyznaczają zarówno oznaczony przez inicjatora przedmiot kontroli (kwestionowany akt normatywny lub jego część), jak i przywołane przez niego wzorce kontroli (sformułowane zarzuty niezgodności). Moim zdaniem, z zasady związania Trybunału zakresem zaskarżenia wynika nie tylko to, że Trybunał nie może orzekać o przepisach niewskazanych we wniosku, lecz także to, by Trybunał rozpoznał wniosek w pełnym jego zakresie, orzekając o konstytucyjności wszystkich zakwestionowanych przepisów z przywołanymi wzorcami kontroli.
Z oczywistych względów ustawa o organizacji i trybie postępowania przed TK określa przesłanki, z powodu których aktualizuje się obowiązek umorzenia postępowania przez Trybunał w całości albo w części (art. 59 ust. 1 otpTK). Niemniej uważam, że przesłanki te – jak wszystkie wyjątki w prawie – powinny być rozumiane w sposób możliwie ścisły. W mojej ocenie, przepisy regulujące postępowanie przed TK powinny być odczytywane w świetle Konstytucji oraz w zgodzie z istotą instytucji konstytucyjnych, a nie na odwrót. Na gruncie niniejszej sprawy przeciwko umorzeniu postępowania w zakresie dotyczącym zgodności art. 26b ust. 4 p.zg. z Konstytucją przemawiała istota mechanizmu kontroli prewencyjnej.
Trybunał nie powinien tracić z pola widzenia tego, że inicjowana przez Prezydenta kontrola prewencyjna ustaw stanowi jeden z ostatnich etapów procesu ustawodawczego. Celem zaś całego procesu ustawodawczego jest to, żeby przed podpisaniem ustawy przez Prezydenta, jej ogłoszeniem i wejściem w życie tekst został wnikliwie przeanalizowany nie tylko pod kątem poprawności technicznej (legislacyjnej), lecz również merytorycznej. Chodzi tu przede wszystkim o wykluczenie wszelkich wątpliwości dotyczących zgodności tego tekstu z wymaganiami nałożonymi przez Konstytucję. Organem wyłącznie legitymowanym do skierowania do Trybunału ustawy przed jej podpisaniem jest Prezydent (art. 122 ust. 3 zdanie pierwsze Konstytucji). Czyni to wówczas, gdy zastrzeżenia dotyczące konstytucyjności tekstu są, jego zdaniem, na tyle poważne, że zasadne staje się odroczenie momentu zakończenia procesu ustawodawczego do czasu rozstrzygnięcia zarzutów przez Trybunał. Trybunał zaś – kierując się dyrektywą współdziałania z Prezydentem w zakresie stania na straży Konstytucji – powinien udzielić Prezydentowi odpowiedzi na wszystkie przedstawione przez niego problemy konstytucyjne. Należy bowiem mieć na względzie to, że jeśli Trybunał odmówi udzielania odpowiedzi, umarzając ze względów proceduralnych postępowanie zainicjowane wnioskiem Prezydenta, Prezydentowi nie pozostanie inne wyjście, jak podpisać ustawę, co do której konstytucyjności nabrał poważnych zastrzeżeń.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że w dotychczasowej praktyce zdarzały się sytuacje, kiedy Trybunał częściowo umarzał postępowanie zainicjowane przez Prezydenta na podstawie art. 122 ust. 3 Konstytucji. Niemniej zawsze wtedy chodziło albo o to, że Prezydent sam wycofał wniosek (zob. wyrok TK z 12 kwietnia 2006 r., sygn. Kp 2/04, OTK ZU nr 4/A/2006, poz. 44), albo o to, że Trybunał orzekł o niezgodności zakwestionowanego elementu regulacji z jednym ze wzorców kontroli, co czyniło zbędnym orzekanie w pozostałym zakresie. Potwierdzenie zarzutów Prezydenta co do niezgodności z choćby jednym wzorcem kontroli wyłącza możliwość podpisania ustawy w zakresie objętym wadą konstytucyjną (zob. wyroki TK z: 20 kwietnia 2011 r., sygn. Kp 7/09, OTK ZU nr 3/A/2011, poz. 26, cz. III, pkt 8.4; 14 czerwca 2011 r., sygn. Kp 1/11, OTK ZU nr 5/A/2011, poz. 41, cz. III, pkt 8.2; 12 stycznia 2012 r., sygn. Kp 10/09, OTK ZU nr 1/A/2012, poz. 4, cz. III, pkt 3.8; 6 marca 2013 r., sygn. Kp 1/12, OTK ZU nr 3/A/2013, poz. 25, cz. III, pkt 8).
Moim zdaniem, ogólną zasadą stosowaną przez Trybunał podczas rozpoznawania wniosków Prezydenta o kontrolę prewencyjną ustawy powinna być dyrektywa rozpoznania takiego wniosku w pełnym jego zakresie, tak by wykluczyć wszystkie zastrzeżenia dotyczące konstytucyjności ustawy przed jej podpisaniem i opublikowaniem.
4. Konkludując, uważam orzeczenie Trybunału o umorzeniu postępowania w zakresie dotyczącym konstytucyjności art. 26b ust. 4 p.zg. zarówno za nieuzasadnione w warunkach niniejszej sprawy, jak i niespójne z istotą kontroli prewencyjnej oraz powinnością współdziałania Trybunału z Prezydentem w toku procesu legislacyjnego.
Nie antycypuję w tym miejscu, jaki byłby wynik merytorycznej oceny zgodności art. 26b ust. 4 p.zg. z art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji. Nie wykluczam zresztą, że i ten przepis przeszedłby pozytywnie kontrolę konstytucyjności. Dostrzegam bowiem, że skoro przewidziane w art. 26b ust. 4 p.zg. zarządzenie zastępcze wojewody ma „zastępować” decyzję gminy – a decyzja gminy podlega zaskarżeniu do sądu na podstawie art. 16 ust. 1 p.zg. – to być może dopuszczalne byłoby wywiedzenie prawa organizatorów zgromadzenia do zaskarżenia zarządzenia zastępczego wojewody do sądu okręgowego z powołaniem się na art. 26b ust. 4 w związku z art. 16 ust. 1 p.zg.
Uważam jednak, że tę kwestię, bezpośrednio związaną z wątpliwościami, jakie zostały przedstawione przez Prezydenta we wniosku, Trybunał powinien w sposób jednoznaczny rozstrzygnąć merytorycznie, a nie uchylać się od odpowiedzi, zasłaniając się wadliwym – w ocenie Trybunału – sposobem skonstruowania wniosku przez Prezydenta. Podzielam pod tym względem stanowisko sędziego TK Zbigniewa Cieślaka, wyrażone w zdaniu odrębnym do wyroku o sygn. Kp 7/09, że „[j]edynie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej został expressis verbis uznany [w art. 126 ust. 2 Konstytucji] za strażnika ustawy zasadniczej i ten fakt powinien wpływać na szczególną staranność Trybunału Konstytucyjnego w ustosunkowaniu się do wszelkich wątpliwości podnoszonych przez Prezydenta w odniesieniu do konstytucyjności wskazanych przepisów”.
5. W sprawie o sygn. Kp 1/17, 8 marca 2017 r. zapadło orzeczenie o wyłączeniu z orzekania sędziów Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika. Wnioski o wyłączenie sędziów złożył Prokurator Generalny – autor wniosku z 11 stycznia 2017 r. w sprawie o sygn. U 1/17, który nie został dotąd rozpoznany przez Trybunał. Postanowienie rozpoznające wniosek o wyłączenie sędziów wydane zostało w składzie sprzecznym z art. 38 ust. 1 otpTK. Przepis ten reguluje zasadę wyznaczania członków składów orzekających TK według kolejności alfabetycznej z uwzględnieniem rodzaju, liczby oraz kolejności wpływu spraw do Trybunału. Zasada ta stanowi podstawową gwarancję obiektywizmu działania Trybunału, a także służy budowaniu jego społecznego autorytetu, wykluczając zarzut arbitralnego „modelowania” składów przez Prezesa TK na potrzeby określonej sprawy. Uprawnienie Prezesa do wyznaczenia poza kolejnością alfabetyczną sędziego sprawozdawcy, wymagające zaistnienia ,,uzasadnionego przypadku” (art. 38 ust. 2 otpTK), nie może dotyczyć pozostałych członków składu orzekającego.
Tymczasem postanowienie z 8 marca 2017 r. o wyłączaniu wymienionych trzech sędziów Trybunału z orzekania w sprawie o sygn. Kp 1/17 zapadło w tym samym składzie sędziowskim, w którym wydane było postanowienie z 6 marca 2017 r. w sprawie o sygn. Kp 4/15, mianowicie w składzie sędziów TK Henryka Ciocha, Grzegorza Jędrejka oraz Mariusza Muszyńskiego (sprawozdawcy). Postanowienie z 15 marca 2017 r. o niewyłączeniu sędziego TK Michała Warcińskiego z orzekania w sprawie o sygn. Kp 1/17 zapadło w składzie sędziów TK Henryka Ciocha, Grzegorza Jędrejka oraz Zbigniewa Jędrzejewskiego (sprawozdawcy). Zatem dwa kolejne postanowienia o wyłączeniu sędziów w sprawach tego samego rodzaju były wydane przez Trybunał z udziałem tych samych członków składu, a w trzeciej, kolejnej sprawie w składzie orzekającym dokonano jedynie zmiany sędziego sprawozdawcy. Uważam, że wyznaczenie przez Prezesa TK składu orzekającego w sprawach o wyłączenie nastąpiło w niniejszej sprawie z naruszeniem art. 38 ust. 1 otpTK.
Pomimo dostrzeganych przeze mnie wad dotyczących procedowania Trybunału nad rozpoznaniem wniosków o wyłączenie sędziów w niniejszej sprawie, z uwagi na wynikającą z art. 190 ust. 1 Konstytucji ostateczność orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego – zdanie odrębne nie zostało złożone do całości orzeczenia.
Z powyższych względów złożenie zdania odrębnego było niezbędne.
Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.