Trybunał Konstytucyjny o ustroju sądów powszechnych w wyroku w sprawie K 45/07 wydanym w 2009

Na marginesie konfliktu, jaki rozgorzał po uchwaleniu ustawy nowelizującej Prawo o ustroju sądów powszechnych, u podstawy którego legło nie tylko podporządkowanie administracji sądowej (dyrektorów)  ministrowi sprawiedliwości , ale przede wszystkim arbitralne dymisjonowanie i dowolne powoływanie prezesów i wiceprezesów sądów przez Zbigniewa Ziobrę, przypominamy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 stycznia 2009 roku w sprawie K 45/07. Dla ułatwienia publikujemy omówienie wyroku w komunikacie prasowym, odsyłając do wyroku i uzasadnienia za pośrednictwem linku.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził konstytucyjność obecnie istniejącego modelu nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów powszechnych.

14 stycznia 2009 r. o godz. 10.00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Krajowej Rady Sądownictwa dotyczący ustroju sądów powszechnych, w szczególności zakresu nadzoru Ministra Sprawiedliwości, postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów i uprawnień Krajowej Rady Sądownictwa.

W wyroku z 15 stycznia 2009 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że:
– art. 9 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych jest zgodny z art. 2, art. 10, art. 173, art. 176 ust. 2 i art. 178 ust. 1 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 konstytucji.
– art. 22 par. 6 powyższej ustawy w zakresie, w jakim nie przewiduje maksymalnego okresu sprawowania funkcji przez osobę powołaną do pełnienia tymczasowo funkcji prezesa sądu jest niezgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 konstytucji.
– art. 37 par. 2 i 3 powyższej ustawy, w zakresie dotyczącym uprawnień Ministra Sprawiedliwości jest zgodny z art. 10 ust. 1 i art. 173 konstytucji.
– art. 37 par. 4 powyższej ustawy, w zakresie dotyczącym uprawnień Ministra Sprawiedliwości, jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 ust. 1 Konstytucji.
– art. 40 par. 1 powyższej ustawy w zakresie, w jakim nie zapewnia członkowi składu orzekającego prawa złożenia wyjaśnień do wytknięcia sądowi uchybienia, jest niezgodny z art. 2 konstytucji.
– art. 56 par. 2 powyższej ustawy jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 178 konstytucji.
– art. 77 par. 1 pkt 1, 3 i 4 oraz § 2, 2a, 3 i 3a powyższej ustawy jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 180 ust. 2 Konstytucji.
– art. 77 par. 1 pkt 2 powyższej ustawy w zakresie, w jakim dopuszcza łączenie funkcji orzekania przez sędziego z wykonywaniem czynności administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości lub innej jednostce organizacyjnej podległej Ministrowi Sprawiedliwości albo przez niego nadzorowanej, jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 180 ust. 2 konstytucji.
– art. 77 par. 7a i 7b powyższej ustawy jest niezgodny z art. 10 ust. 1, art. 45 ust. 1 i art. 173 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 180 ust. 2 konstytucji.
– art. 80 par. 2h powyższej ustawy w zakresie, w jakim ustanawia domniemanie, że uchwała zezwalająca na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej obejmuje również zezwolenie na zatrzymanie sędziego i zastosowanie tymczasowego aresztowania, jest niezgodny z art. 42 ust. 2 i art. 181 konstytucji.
– art. 130 powyższej ustawy w zakresie, w jakim pozwala Ministrowi Sprawiedliwości na zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego, jest zgodny z art. 10 ust. 1, art. 173 i art. 180 ust. 2 konstytucji.
W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie ze względu na zbędność wydania wyroku.

W wyroku Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się na temat różnych przepisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Podstawowymi problemami, była kwestia zwierzchniego nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów oraz delegowanie sędziów.

Nadzór Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów powszechnych.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził konstytucyjność obecnie istniejącego modelu nadzoru. Przypomniał, że każda z władz, w tym sądownicza, aby zachować swą niezależność, musi być od pozostałych odrębna. Nie przeczy to istnieniu różnych relacji funkcjonalnych między władzami. Trybunał podkreślił, że sądownictwo powszechne musi działać w oddzielonych od pozostałych władz strukturach organizacyjno-decyzyjnych, posiadać wyodrębnione środki finansowe zapewniające ich sprawne funkcjonowanie, dysponować wewnętrznym systemem kontroli i prawną możliwością ochrony swych uprawnień, powinno przedstawiać pozostałym władzom swe zastrzeżenia w celu poprawienia efektywności działania sądów, ale zarazem stanowi ono element systemu organów państwa określony przepisami konstytucji.
Trybunał wskazał na znaczenie pozycji Ministra Sprawiedliwości w odniesieniu do władzy sądowniczej, w szczególności, że zgodnie z art. 24 ust. 3 ustawy z 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej minister właściwy do spraw sprawiedliwości jest właściwy do spraw sądownictwa w zakresie niezastrzeżonym odrębnymi przepisami do kompetencji innych organów państwowych.
Trybunał Konstytucyjny stwierdził, ustawodawca ma prawo powierzać sprawowanie funkcji nadzoru różnym podmiotom.
Zdaniem Trybunału pojęcie nadzoru w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych należy interpretować w sposób odpowiadający celowi, jakiemu ma służyć ta instytucja. Konieczność funkcjonowania nadzoru administracyjnego wynika z tej przyczyny, że sąd jest wyodrębnioną jednostką organizacyjną, ma określoną strukturę. Musi zatem posiadać administrację, której funkcjonowanie powinno podlegać pewnej weryfikacji. Formą tej weryfikacji jest właśnie nadzór administracyjny.
Trybunał wykazał, że konstytucyjna zasada podziału i równowagi władzy nie wyklucza tego, aby Minister Sprawiedliwości i podległe mu służby także wykonywały ten nadzór, pod warunkiem że ustawodawca stworzy gwarancje, by działania ministra ograniczały się jedynie do spraw związanych z administracją sądową i nie wkraczały swoimi działaniami nadzorczymi w sferę rezerwowaną dla niezawisłego sędziego, funkcjonującego w niezależnym sądzie.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjny z art. 9 u.s.p. można wyinterpretować zakres zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów przyznanego Ministrowi Sprawiedliwości. Pojęcie to należy interpretować łącznie z przepisami rozdziału 5 u.s.p., w szczególności z art. 37 i 38 u.s.p. Tryb wykonywania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów jest uregulowany w rozporządzeniu. Oznacza to, że nie dochodzi do naruszenia konstytucyjnej zasady określoności przepisów prawnych. Przepis ten nie wpływa bezpośrednio na kształtowanie praw człowieka, gdyż ma charakter ustrojowy. Nie istnieją podstawy, żeby Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność tej regulacji.
Wywód dotyczący nadzoru prowadzi Trybunał do konkluzji, że czynności nadzorcze nad działalnością sądów bezpośrednio związaną z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości nigdy nie mogą wkraczać w sferę niezawisłości sędziowskiej.
Ponadto Trybunał Konstytucyjny zauważył, że z treści art. 9 u.s.p. nie wynika, że dotyczy on realizacji podmiotowego prawa do sądu.

Szczególna kompetencja do wyznaczenia przez Ministra Sprawiedliwości prezesa sądu.

Kolejnym zarzutem rozpatrywanym przez Trybunał było ustanowienie szczególnej kompetencji Ministra Sprawiedliwości do wskazywania w określonym przypadku prezesa sądu. Ministra Sprawiedliwości do wyznaczenia sędziego pełniącego tymczasowo funkcję prezesa danego sądu w sytuacji, gdy prezes sądu nie został w danym sądzie w ogóle powołany.
Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że wykonywanie funkcji prezesa przez powołanego w danym sądzie wiceprezesa do czasu powołania nowego prezesa nosi znamiona sytuacji szczególnej, stanowiąc swego rodzaju procedurę awaryjną, zabezpieczającą sprawne kontynuowanie funkcjonowania sądu mimo chwilowego braku powołania odpowiedniej osoby w odpowiednim trybie na stanowisko prezesa sądu. Tego charakteru tymczasowości rozwiązania nie da się jednak odczytać z brzmienia art. 22 par. 6 u.s.p. W szczególności ustawodawca nie wprowadził żadnego terminu dla Ministra Sprawiedliwości, ograniczającego w czasie możliwość korzystania z tego szczególnego trybu postępowania. Ponadto, wątpliwości budzą także kompetencje ministra do wyznaczenia sędziego danego sądu lub sądu przełożonego do wykonywania funkcji prezesa w sytuacji, gdy w danym sądzie także wiceprezes nie został powołany. Sprawowanie funkcji prezesa przez osobę powołaną w drodze wyłącznej decyzji ministra bez jakiegokolwiek minimalnego wpływu samorządu sędziowskiego w takim wypadku zostało ograniczone do maksymalnego okresu 6 miesięcy, jednak jest to okres wystarczająco długi dla funkcjonowania sądu. Przepis umożliwia także wykładnię idącą w tym kierunku, iż okres 6 miesięcy przewidziany jest dla konkretnej osoby sprawującej obowiązki prezesa, nie zaś dla maksymalnego okresu braku powołania prezesa w danym sądzie. Nie jest zatem wykluczone kolejne powoływanie osób pełniących obowiązki prezesa, z których każda może je wykonywać maksymalnie przez okres 6 miesięcy.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, zamiar ustawodawcy stworzenia procedury awaryjnej, pozwalającej ministrowi na szybką i uzasadnioną reakcję w funkcjonowanie administracji sądowej, która zwiększa sprawność działania sądownictwa, nie został zrealizowany przez to, że w zaskarżonym przepisie brakuje gwarancji zabezpieczających tymczasowość sprawowania funkcji prezesa przez sędziego wyznaczonego przez ministra. Zaskarżony art. 22 par. 6 u.s.p. stwarza natomiast możliwość długotrwałego i niekontrolowanego korzystania z przyznanej kompetencji, co może prowadzić do sztucznego nieobsadzenia przez Ministra Sprawiedliwości funkcji prezesa i wiceprezesa w danym sądzie.
Z powyższych względów Trybunał Konstytucyjny uznał, że niezbędne jest zagwarantowanie odpowiednich limitów czasowych dopuszczalnego korzystania przez Ministra Sprawiedliwości z wspomnianej instytucji. Trybunał uważa, że przepis umożliwiający powoływanie “tymczasowego prezesa” sądu może prowadzić do długotrwałego ignorowania przez ministra właściwej procedury powołania prezesa ze wszystkimi związanymi z nią gwarancjami (odwlekania decyzji o uruchomieniu właściwej procedury w sprawie powołania prezesa sądu w ustawowym trybie). Może to powodować destabilizację pracy sądu, stwarzać poczucie niepewności i dominującej zależności od decyzji i poleceń organu władzy wykonawczej – Ministra Sprawiedliwości, który i tak posiada wzmocnioną pozycję w zakresie powoływania i odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów.

Uchylanie zarządzeń administracyjnych przez Ministra Sprawiedliwości

Oceniając konstytucyjność kompetencji Ministra Sprawiedliwości do uchylania zarządzeń administracyjnych, Trybunał zauważył, że regulacja ta od okresu obowiązywania Prawa o ustroju sądów powszechnych z 1928 r. ma utrwalone znaczenie w polskim prawodawstwie i jest rozumiana jako środek nadzorczy. Nie narusza zasady podziału i równowagi władzy. Nie ingeruje też w niezawisłość sędziów.
Uprawnienie przyznane Ministrowi Sprawiedliwości, w zakresie możliwości uchylenia zarządzeń administracyjnych niezgodnych z prawem nie wkracza w sferę niezawisłości sędziowskiej. Uprawnienie to nie może dotyczyć decyzji sędziowskich, wydawanych w toku postępowania sądowego, które przybierają charakter orzeczenia lub zarządzenia podlegającego kontroli instancyjnej.
W przypadku zwrócenia uwagi przez Ministra Sprawiedliwości w razie stwierdzenia uchybienia w zakresie sprawności postępowania sądowego Trybunał stwierdził, że nie dotyczy to merytorycznej strony rozpatrywania sprawy, a zatem nie wkracza bezpośrednio w sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Czynność ta wywołuje skutki w sferze stosunku służbowego, a także stosunku pracy. W razie zwrócenia uwagi, przewidziana jest procedura odwoławcza, właściwa dla postępowania. Trybunału nie zgodził się, że art. 37 par. 4 u.s.p. w przypadku Ministra Sprawiedliwości może stanowić narzędzie wywierania nacisku na sędziego niespełniającego oczekiwań władzy wykonawczej i tym samych godzić w jego niezawisłość. Sędzia, który nie godzi się ze zwróconą mu uwagą, ma prawo do jej zakwestionowania, w rezultacie czego organ, który zwrócił uwagę, zgodnie z art. 37 par. 4a u.s.p., może ją uchylić albo przekazać sądowi dyscyplinarnemu, który rozstrzyga sprawę.

Wytyk sędziowski

Trybunał stanął na stanowisku, że regulacja wytyku w u.s.p. nie zawiera gwarancji proceduralnych dla sędziów. Osoby, których dotyczy postępowanie wytykowe, nie mają możliwości wysłuchania. Ma to znaczenie wówczas, gdy czynność podjęta z obrazą przepisu nie podlegała uzasadnieniu. Uprawnienie sądu odwoławczego do żądania wyjaśnień od przewodniczącego posiedzenia, nie zapewnia możliwości wysłuchania sędziego orzekającego w pierwszej instancji i przedstawienia swego stanowiska. Skoro następstwa wytyku odnoszą się do konkretnych praw i mają materialne konsekwencje, otwarcie określonej drogi wyjaśniającej lub odwoławczej dla członków składu jest konieczne.
Trybunał stwierdził, że kwestionowana regulacja narusza zasady prawidłowej legislacji, ponieważ ustawodawca nie zapewnił procedury, która gwarantowałyby złagodzenie konsekwencji wytyku dla sędziów zasiadających w składzie sądu. Trybunał uznał zatem, że doszło do naruszenia poczucia bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa. Regulacja ta, wobec niezapewnienia sędziom odpowiednich gwarancji dotyczących odpowiedzi na wytknięcie sądu odwoławczego, jest niezgodna z Konstytucją.
Trybunał Konstytucyjny nie podważył wytyku jako takiego. Uznał tylko, że sędzia powinien mieć możliwość złożenia wyjaśnień do wytyku.

Przenoszenie stanowisk sędziowskich

Ustawa zmieniająca u.s.p. z 2007 r. nadała nowe brzmienie art. 56 u.s.p. Minister Sprawiedliwości został zwolniony z corocznego ustalania liczby wolnych stanowisk w poszczególnych sądach. Wykorzystanie kadr sądownictwa powszechnego polega obecnie na przydzielaniu nowych stanowisk sędziowskich poszczególnym sądom (art. 56 § 1 u.s.p.). W razie zwolnienia stanowiska sędziowskiego w danym sądzie Minister, zawiadomiony niezwłocznie przez prezesa sądu, w którym stanowisko zostało zwolnione, przydziela opróżnione stanowisko sędziowskie z powrotem do danego sądu lub do innego sądu (“przeniesienie stanowiska”), może także nieobsadzone stanowisko sędziowskie znieść (art. 56 par. 2 u.s.p.). Dopiero po dokonaniu powyższych czynności i ostatecznym “ustaleniu” przynależności stanowiska Minister niezwłocznie obwieszcza o wolnym stanowisku sędziowskim w “Monitorze Polskim” (art. 56 par. 3 u.s.p.).
Trybunał Konstytucyjny stanął na stanowisku, że art. 56 par. 2 u.s.p. jest zgodny z art. 10 ust. 1 konstytucji, ponieważ władza wykonawcza nie otrzymuje na jego podstawie możliwości ingerencji w sferę zastrzeżoną dla władzy sądowniczej. Art. 56 par. 2 u.s.p. mimo że stanowi regulację prawną o charakterze administracyjnym, której zadaniem jest tworzenie ładu organizacyjnego w zakresie funkcjonowania jednostek wymiaru sprawiedliwości, to jednak nie ingeruje w istotę sprawowania wymiaru sprawiedliwości

Delegowanie sędziów przez Ministra Sprawiedliwości

W odpowiedzi na zarzuty KRS Trybunał Konstytucyjny ustalił, że uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów jest niezależne i odrębne od przyznanych ministrowi uprawnień związanych z wykonywaniem zwierzchniego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów powszechnych.
Trybunał Konstytucyjny z zakwestionowanych przepisów dotyczących delegowania sędziów wywiódł następujące konsekwencje:
– Minister Sprawiedliwości może delegować sędziego do pełnienia obowiązków sędziego albo czynności administracyjnych. Delegowanie do pełnienia obowiązków sędziego może nastąpić do innego sądu, Sądu Najwyższego i sądu administracyjnego. Minister może ponadto delegować do wykonywania czynności administracyjnych nie tylko w sądach i Sądzie Najwyższym, ale też do Ministerstwa Sprawiedliwości lub innej jednostki organizacyjnej mu podległej albo przez niego nadzorowanej, a także do instytucji wymienionych w art. 77 par. 2-3a u.s.p.
– Zasadą jest delegowanie sędziego za jego zgodą.
– Jeżeli wymaga tego interes wymiaru sprawiedliwości, delegowanie sędziego do innego sądu może nastąpić nawet bez jego zgody, na okres nie dłuższy niż sześć miesięcy. Delegowanie sędziego bez jego zgody może być powtórzone nie wcześniej niż po upływie trzech lat.
– Delegowanie do Ministerstwa Sprawiedliwości lub innej jednostki organizacyjnej podległej Ministrowi Sprawiedliwości albo przez niego nadzorowanej może nastąpić nawet bez zgody sędziego, na okres nie dłuższy niż trzy miesiące w ciągu roku. Delegowanie sędziego bez jego zgody może być powtórzone nie wcześniej niż po upływie dwóch lat.
– Z u.s.p. i z przepisów wykonawczych do u.s.p. wynika, że w niektórych wypadkach sędzia sprawujący wymiar sprawiedliwości będzie równocześnie wykonywał czynności administracyjne na rzecz władzy wykonawczej w Ministerstwie Sprawiedliwości i jednostkach mu podległych.
Trybunał Konstytucyjny zauważył, że w porównaniu ze wcześniejszymi regulacjami, w obecnym stanie prawnym poszerzeniu uległ zakres przedmiotowy możliwości delegowania. Wydłużony został czas, na jaki delegowanie może mieć miejsce (na czas określony do dwóch lat lub nieokreślony). Poszerzono też zakres stanowisk sędziowskich i administracyjnych (na których wykonuje się czynności administracyjne) w sądach, ministerstwach i innych organizacjach i instytucjach, na jakie Minister Sprawiedliwości może delegować czynnego sędziego.
Analiza art. 180 ust. 2 i ust 5 konstytucji prowadzona przez Trybunał w kontekście zarzutów wnioskodawcy, prowadzi do wniosku, że gwarancje tam zawarte dotyczą przenoszenia sędziów. Rozpatrywanie kwestii delegowania w oparciu o wzorce kontroli dotyczące nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziów Trybunał Konstytucyjny uważa za nieadekwatne.
Trybunał stwierdził ponadto, że ocena konstytucyjności instytucji delegowania musi uwzględniać różne formy delegowania.
Trybunał odrębnie odniósł się do instytucji delegowania do czynności orzeczniczych i do czynności administracyjnych. W swoich rozważaniach Trybunał uwzględnił też delegowanie sędziego za zgodą, jak i bez jego zgody.
Trybunał Konstytucyjny uznał, że przyznanie Ministrowi Sprawiedliwości kompetencji do delegowania sędziów za ich zgodą do wykonywania czynności sędziego w innym sądzie lub czynności administracyjnych nie narusza tego aspektu zasady podziału władz, który akcentuje separację władz z uwagi na ich “minimum wyłączności kompetencyjnej”. Uzyskując uprawnienie do delegowania sędziów Minister nie otrzymał instrumentu, który dawałyby władzy wykonawczej prawo do rozstrzygania indywidualnych spraw typu sądowego lub wiążącego wpływania na rozstrzyganie takich spraw. W tym aspekcie art. 10 ust. 1 i art. 173 konstytucji nie zostały naruszone.
Trybunał Konstytucyjny dostrzegł, że delegowanie sędziego do wykonywania czynności administracyjnych pozwala wesprzeć na określony czas inne segmenty wymiaru sprawiedliwości, zapewniając im rzetelność i sprawność działania. Minister Sprawiedliwości, przy szerokim wykorzystaniu instytucji delegowania sędziów, którzy zgadzają się na tę formę przeniesienia podczas pełnienia obowiązków służbowych, może wpływać niekorzystnie na kondycję całego wymiaru sprawiedliwości i przez to nadmiernie ingerować w funkcjonowanie władzy sądowniczej. Korzystanie z propozycji Ministra przez wielu sędziów może w skali kraju osłabić sprawność wymiaru sprawiedliwości i wpływać na prawo obywateli do rozpatrzenia sprawy przez sąd bez zbędnej zwłoki).
Trybunał Konstytucyjny stanął na stanowisku, że o ile praktyka pełnienia przez sędziów różnego rodzaju funkcji w administracji rządowej, w szczególności zatrudniania ich w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości może wywoływać pewien niepokój (zwłaszcza przy dużej skali takiego zjawiska), to nie może stanowić jednak decydującego argumentu na rzecz uznania niekonstytucyjności kompetencji Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziów – za ich zgodą – do wykonywania czynności administracyjnych w sądach powszechnych, Ministerstwie Sprawiedliwości oraz jednostkach podległych Ministrowi Sprawiedliwości, a także w instytucjach i organizacjach publicznych.
Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, z punktu widzenia zasady podziału i równowagi władzy, nie do pogodzenia z art. 10 ust. 1 oraz art. 173 konstytucji jest jednak możliwość łączenia delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości z dalszym wykonywaniem przez sędziego funkcji orzeczniczych., zwłaszcza w sytuacji, gdy większość sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości, urzędu administracji publicznej, uzyskało zgodę na jednoczesne sprawowanie wymiaru sprawiedliwości w swoich sądach.
Łączenie przez sędziego funkcji orzeczniczych z wykonywaniem czynności administracyjnych, na podstawie delegowania do Ministerstwa Sprawiedliwości i jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Sprawiedliwości jest niezgodne z zasadą podziału i równowagi władzy. Narusza też niezależność sądów, gdyż powoduje zacieranie się różnicy między wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości a pracą na rzecz władzy wykonawczej. Jest to zaś niezgodne ze standardami demokratycznego państwa prawnego.
Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku delegowania sędziego bez jego zgody, niezależnie od tego czy akt delegowania dotyczy czynności orzeczniczych czy też czynności administracyjnych. Brak zgody sędziego sprawia, że decyzja Ministra Sprawiedliwości (organu władzy wykonawczej) ma charakter arbitralny wobec władzy sądowniczej. Jest to nie do pogodzenia z konstytucyjną zasadą podziału i równowagi władzy.

Pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności. Wyrażenie zgody na pozbawienie wolności

Artykuł 80 par. 2h u.s.p. stanowi, że jeżeli prokurator składając wniosek o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej wnosi jednocześnie o zezwolenie na tymczasowe aresztowanie sędziego, uchwała zezwalająca na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej obejmuje również zezwolenie na zatrzymanie sędziego i zastosowanie tymczasowego aresztowania, chyba że sąd dyscyplinarny postanowi inaczej. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że regulacja ta narusza prawo do obrony i jest niezgodna z Konstytucją.

Natychmiastowe odsunięcie sędziego od wykonywania czynności służbowych przez Ministra Sprawiedliwości

Trybunał Konstytucyjny nie znalazł podstaw do uznania niezgodności kwestionowanego art. 130 par. 1-3 u.s.p. z konstytucją
Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że tylko Minister Sprawiedliwości może zarządzić natychmiastową przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa sądu. Kompetencja Ministra Sprawiedliwości w tym przypadku jest skorelowana z charakterem zwierzchniego nadzoru, jaki wykonuje nad funkcjonowaniem sądownictwa.

Rozprawie przewodniczył prezes TK Bohdan Zdziennicki, a sprawozdawcą był sędzia TK Mirosław Granat.

Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Wyrok oraz uzasadnienie są dostępne tutaj

Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo