Okiem sędziego: O przyzwoitości

“W Sądzie Najwyższym zasiadają komunistyczni agenci i sędziowie stanu wojennego, sądy nie zmieniły się od czasów PRl, zaś wyroki wydaje się za łapówki” – cytuję za dzisiejszą (22.01.2018) Gazetą Wyborczą. Tak pan premier postrzega wymiar sprawiedliwości.

Jako sędzia mogę jedynie po raz kolejny wyrazić sprzeciw wobec bezpodstawnemu obrzucaniu nas błotem. Nie jest rolą sędziego wdawanie się w polemiki z politykami, którzy takie fałszywe oskarżenia głoszą.

Chcę napisać o czymś innym. Gdybym był kiedykolwiek np. wiceprezesem mojego sądu (do czego nie mam predyspozycji ani nie aspiruję) i prezes twierdziłby publicznie, że moi koledzy z wydziału to łapówkarze, to jeśli natychmiast nie przeprosiłby za swoje słowa, ja ani minuty dłużej z takim prezesem bym nie pracował.

A piszę to, bo prawie 200 pracownikom ministerstwa sprawiedliwości, którzy nie wiedzieć czemu mają immunitet, stan spoczynku i tytuły sędziego, nie przeszkadza, że zwierzchnik ich ministra i ich samych (tak panie i panowie “sędziowie”, pan premier obrażający SĘDZIÓW jest Waszym przełożonym, nie moim jako sędziego, ale właśnie WASZYM, pracowników urzędu) mówi i pisze zagranicą rzeczy nieprawdziwe i szkalujące sędziów.

Mała dygresja: Bazylika Św. Sylwestra i Św. Marcina położona w Monti w Rzymie, to jak pewnie mało kto wie, kościół tytularny jednego z polskich kardynałów. Papież takie godności honorowe hierarchom nadaje.

Proponuję zatem, żeby pracownicy ministerstwa po zrzeczeniu się godności sędziowskiej mogli wystąpić do ministra sprawiedliwości o nadanie im godności “tytularnego sędziego w okręgu Sądu Okręgowego w Warszawie”: (lub dowolnym innym). Ale bez uposażenia sędziego, bez immunitetu, bez prawa udziału w organach samorządu sędziowskiego. Z prawem do wizytówki i tabliczki na drzwiach gabinetu w przytulnym gmachu w Alejach Ujazdowskich. Byłoby jakoś i uczciwej i wiadomo byłoby kto jest kim. Byliby sędziowie realni, prawdziwi, wydający wyroki w imieniu Rzeczypospolitej i sędziowie tytularni odnajdujący się w pracy na polityczne zamówienie ministra.

Okiem sędziego

*Autor blogu jest sędzią w jednym ze stołecznych sądów. Publikujemy za jego zgodą.

Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 2 Średnio: 4.5]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.