M. Sworzeń: LEXyKON jednostronny. Hasła: Objawienie. Morawieccy. Ekspozycja. Schowanie. Piłsudscy. Grabscy. Generacje

Dzień Trzech Króli, James Tissot (1894), Minneapolis Institute of Arts. Źródło: Wikipedia.org

Mateusz Morawiecki zapowiedział rządowe zmiany dopiero po Trzech Królach, która to data, jak sądzę, została wybrana odpowiedzialnie i z rozmysłem, boć to przecież Święto Objawienia z głowami państw w ważnych rolach. W międzyczasie premier zamierza jeszcze odwiedzić Węgry, co wskazuje na to, że decyzje personalne w takim czy innym kształcie są już przesądzone. Jeśli tak się rzeczy mają, zaczekajmy. Przecież nikt nie obraża się na teatr tylko dlatego, że trzeba przez chwilę posiedzieć zanim odsłoni się kurtyna…

Polityka polityką, a rodzina rodziną… Niedawno poseł Kornel Morawiecki zaproponował skasowanie Brexitu i powrót Anglii – za pośrednictwem Polski – na łono Unii, a także przyjęcie przez nasz kraj paru tysięcy niechcianych do tej pory uchodźców. Pomijając radę, wedle której owi nieszczęśnicy mieli być przerobieni na naszą modłę, drugi pomysł od razu spotkał się z oficjalną krytyką. Ten sprzeciw rządu dał mi do myślenia, czy aby poseł-ojciec niechcący nie wyjawił niektórych tematów rodzinnych rozmów przy świątecznym stole. Dowód?! Prócz tamtych dwóch pomysłów uznał on publicznie za przeszkodę eksponowane stanowisko posła Piotrowicza w Sejmie. Skoro przeciwieństwem bycia osoby na świeczniku jest jej ukrycie, ujawnię teorię z tym powiązaną, bynajmniej nie spiskową. Jak wiadomo, po wdrożeniu Artykułu Siódmego Unia będzie ponownie zagadywać Polskę o ustawy, których twarzą był do tej pory poseł P. Najlepiej więc czym prędzej w miejsce emerytowanego prokuratora z magisterium i językiem z czasów PRL podstawić jakiegoś czterdziestolatka z doktoratem zrobionym na Zachodzie i trzema językami, by w nich odpowiadał na pytania Brukseli, która – widząc owego światowca – gotowa powątpiewać w zarzuty Timmermansa wobec prawodawczych dokonań PiS. I właśnie taki domowo-świąteczny pomysł podsunął sejmowej większości poseł, któremu wcześniej deputowany Piotrowicz nigdy a to nigdy nie zawadzał. Jak do tej pory, sam zainteresowany jeszcze się nie odezwał, ale musowo objawi własny pogląd. Chyba, że już sam się ukrył…

Nie zamierzam tu kategorycznie wojować z polityką w ten czy inny sposób rodzinnie umocowaną. Było na nią miejsce również w przedwojennej Polsce; oto znane dobrze przykłady – bracia Piłsudscy: Józef, marszałek i Jan, minister skarbu, także bracia Grabscy: Władysław, premier i Stanisław, minister szkolnictwa w jego rządzie. Premier Morawiecki jest jednak uczestnikiem takiej „familijnej” polityki w całkiem odmiennym wydaniu, o ile bowiem pokrewieństwo w linii bocznej daje podobieństwo pokoleniowych doświadczeń, o tyle relacja wstępny – zstępny rodzi generacyjną odmienność. No tak, zarzuci ktoś, ale na tym przecież opierały się wszystkie dziedziczne monarchie. Zgoda, w takim razie nie przesądzajmy z góry… Jak się to ma do życia w demokracji, dowiemy się niebawem wszyscy.

*Marian Sworzeń ur. 1954, prawnik, pisarz, członek PEN Clubu – niedawno ukazała się jego nowa książka pt. „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa

Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 1 Średnio: 2]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.