Dramatyczne posłanie Małgorzaty Gersdorf do Polaków

Małgorzata Gersdorf

Szanowni Państwo,

I.
Jestem zmuszona zabrać głos w chwili przełomowej dla naszej Ojczyzny. Przypominam, że w myśl art. 1 Konstytucji „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wszystkich obywateli”.

W państwie leżącym w sercu Europy, przy pomocy ustaw będących tylko pozorem prawa, usuwa się ze stanowiska I Prezesa SN, urzędującą głowę najwyższego organu sądowniczego, przed końcem konstytucyjnie wyznaczonej kadencji. Jest to zamach na strukturę jednego z najważniejszych organów państwa. Dokonano tego nie przez użycie sił militarnych, czy paramilitarnych, ale przez uchwalenie niekonstytucyjnych rozwiązań, które według formuły słynnego filozofa Gustawa Radbrucha określa się po prostu jako „ustawowe bezprawie”. Nie stworzono nawet pozorów, jakie zastosowano przy przejmowaniu przez obecną władzę ustawodawczo-wykonawczą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie doczekano końca kadencji jego Prezesa.

Teraz nie tylko odrzucono opinie polskiej i międzynarodowej doktryny prawa, dorobek całej judykatury, ale i stanowiska organizacji społecznych, znanych autorytetów krajowych i światowych oraz świadomych polskich obywateli. Stąd dla burzycieli demokratycznego państwa prawnego, jakim jest w myśl art. 2 Konstytucji Rzeczpospolita Polska – nie ma żadnego usprawiedliwienia ani prawnego, ani moralnego.

Wszystko co godzi w niezależność sądów, w tym wypadku w niezależność Sądu Najwyższego łamie podstawowe prawo konstytucyjne każdego obywatela: prawo do niezależnego sądu. Wynika to nie tylko z naszej europejskiej kultury, ale i z powszechnie przyjętych w zachodniej cywilizacji standardów prawnych, o czym mówi art. 14 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ.

II.
Chciałabym być dobrze zrozumiana. Nie bronię swego stanowiska, przysłowiowego „stołka”, a pryncypiów związanych z demokratycznym państwem prawnym. Dlatego trwałam jako sędzia i Pierwsza Prezes SN pomimo stałych personalnych ataków, rozpowszechnianych o mnie kłamstw i mowy nienawiści. Powiedzieć, że było to zadanie niełatwe, to zbyt wiele przemilczeć!
Znosiłam jednak te brutalne szykany mające mnie zmusić do pokornego milczenia, czy nawet rezygnacji tylko dzięki świadomości, że ja reprezentuję Naród zarówno jako niezawisły sędzia RP, jak i niezależna I Prezes SN.
Swój mandat otrzymałam od Prezydenta RP, który zgodnie z art.126 ust. 1 Konstytucji „jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej”. Jest to mandat co najmniej tak silny, jak ten, którym cieszą się posłowie, czy senatorowie RP. Przysięgałam, także przed Bogiem, nieugięcie strzec Konstytucji i wynikającej z niej zasady praworządności. Zgoda na ich łamanie byłaby zgodą na bezprawie i niesprawiedliwość; byłaby zgodą na demontaż demokratycznego państwa prawnego, jakim jest RP.

III.
Ostrzegam przed łamaniem umowy społecznej jaką jest Konstytucja. Jest to ścieżka nad
przepaścią, w którą może spaść cały Naród. Najbardziej trafnie wyłuszczono to w amerykańskiej Deklaracji Niepodległości z 1776 r. „Rzecz jasna roztropność będzie dyktować, że rządu trwałego nie należy zmieniać dla przyczyn błahych i przemijających (…). Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji zmierzających stale w tym samym kierunku zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego i przyszłego bezpieczeństwa”.

IV.
Proszę Obywatelki i Obywateli, aby czytali polską Konstytucję i wyciągali z niej wnioski. Niech we własnym interesie przemyślą drogę, którą podąża rządząca większość. Trzeba bowiem stale pamiętać, że nikt, kto wygrywa demokratyczne wybory nie rządzi tylko w imieniu swoich wyborców, ale w imieniu wszystkich obywateli. Nikomu też nie wolno niszczyć struktur konstytucyjnych organów państwa.
Tak postępuje tylko okupant. Kardynalna idea dobra wspólnego stanowi zresztą nie tylko kamień węgielny, na którym zbudowano polską Konstytucję, ale znajduje najwyższe uznanie w katolickiej nauce społecznej tak bliskiej wszystkim ludziom wierzącym. Różne naruszenia idei dobra wspólnego są zatem nie tylko nielegalne, ale i głęboko niemoralne. Na to „my naród Polski” jak określamy się w preambule Konstytucji nie możemy nigdy wyrazić zgody.

Warszawa, 22 grudnia 2017 r.

Ocena Czytelników
[Razem: 160 Średnio: 4.1]
Print Friendly, PDF & Email

11 myśli na temat “Dramatyczne posłanie Małgorzaty Gersdorf do Polaków

  1. Ma pani absolutnie rację . Mam tylko pytanie ? Dlaczego dopiero teraz pani zdobyła się na odwagę i wygłosiła swój apel tak późno ? Dlaczego tak mało ludzi z pani środowiska się do niego przyłącza ? Dlaczego nie występujecie razem ,jednym głosem ? Dlaczego nie wtedy ,przy niszczeniu Trybunału Konstytucyjnego? Na co liczyliście ? Jesteście trzecią władzą ,ale nie macie nic, poczucia własnej siły. Popisaliście się bardziej własną niemrawością ,niż działaniem. Każdą społeczność z osobna łatwo jest zdestabilizować ,ale gdybyście wystąpili z KOD-owcami którzy za was stanęli w obronie ,jaki był odzew ? Niemrawy. Z obawy o poszczególne stanowiska, każdy o swoje ? A nie należało uprzedzić zamiarów Kaczyńskiego i przeprowadzić własną głęboką reformę , była okazja na waszym kongresie,czy ktoś z was próbował choć to wykorzystać? A byliście wtedy tacy z siebie zadowoleni. Obrona naszej demokracji przez was wyglądała mizernie jaki cały wasz stan.Trzecia władza nie wykorzystała swoich możliwości.Czekaliście potulnie,nie wiadomo na co.Jak baranki na rzeź. Teraz musztarda po obiedzie.




    30



    7
    1. Jak pomne siebie stojacego ze swieczkami przed sadami w Wa wie I Lodzi to chce mi sie rzygac.




      5



      7
  2. Szanowna Pani Prezes!

    W pełni – niestety – zgadzam się z przedstawioną w wystąpieniu diagnozą i oceną. Słowa mocne, ale adekwatne. Szkoda tylko, że tak późno zostały wypowiedziane. Przed Pani środowiskiem – sędziowskim czy szerzej prawniczym i akademickim, obecnie wielka misja edukacyjna. Jeśli chcemy, by społeczeństwo rozumiało reguły demokratyczne, by broniło Konstytucji, musi najpierw ją poznać i zrozumieć jej znaczenie dla życia codziennego. Tak mało niestety było wystąpień prawników w masowych mediach, prawników mówiących “ludzkim” językiem,a nie cytujących mało zrozumiałe paragrafy. Wolność i demokrację trzeba pielęgnować, a to oznacza, że trzeba jej się każdego dnia uczyć, by w końcu docenić. Przed Państwem Prawnikami i Akademikami dopiero teraz zaczyna się wielka wojna – wojna o wolność i demokrację, bo bitwę niestety wszyscy przegraliśmy. Jesteśmy nad przepaścią, ale jeszcze nie spadliśmy. Zróbmy wszystko, by uniknąć katastrofy, ale to wymaga wysiłku, znacznie większego niż dotychczasowe słowa protestu. Mam nadzieję, że po zakończeniu “misji” w SN nadal będzie Pani w przestrzeni publicznej walczyła o nasze obywatelskie prawa, nie te teraz uchwalane – ale te naturalne i niezbywalne, do których odwoływał się kiedyś, w czasach tak tragicznych, wspomniany przez Panią Radbruch.

    Z poważaniem i życzeniami – mimo wszystko – spokojnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia.

    Zaniepokojony obywatel.




    22



    3
  3. ~Kamil Cyprian Tuzik : “Komisja Wenecka Rady Europy dopatrzyła się w nich »ewidentnego podobieństwa z sowieckim systemem sądownictwa«” – pisze Konrad Schuller- tak o reformie sądownictwa według “PiS” wypowiada się Komisja Wenecka. Cały ten “PiS” doktora filozofii marksizmu i teorii socjalistycznego państwa i prawa PRL-owskiego Jarosława Kaczyńskiego to jest sowiecka opcja w Polsce odrodzona pod przykrywką świętoszkowatej religijności i pozornej walki ze szczątkami po PRL-u w postaci nazw ulic i pomników radzieckich poprzez odebranie pozytywnie zweryfikowanym w 1990 roku byłym funkcjonariuszom MSW PRL 80 % emerytur po to, aby mitomani religijni chorujący na autorytarne zaburzenie osobowości- niewyedukowani Polacy uznali ich za prawicową i antysowiecką partię. Na boku Jarosław Kaczyński za pomocą tzw. “Dobrej zmiany” wprowadza elementy realnego socjalizmu z przełomu lat 40-tych i 50-tych w kwestii sądownictwa i mediów oraz ordynacji wyborczej, wprowadza socrealizm w filmie “Smoleńsk” i uprawia dezinformację w sprawie katastrofy smoleńskiej podobną do tej jaką stosowali sowieci w sprawie mordu katyńskiego. Katastrofa TU-154 M była symbolem tego, co się stanie z Polską gdy ten sowieta przejmie władzę absolutną w naszym kraju. Moim zdaniem spełnia się Widzenie Ks. Piotra z “Dziadów” cz. III Adama Mickiewicza




    7



    1
  4. Jesteś zdrajczynią!Plujesz na Polskę!Podpieprzasz do żydów z UE!A może należysz do nich…..Nie zasługujesz,by zwracać się do ciebie “per”Pani i pisać dużymi literami.Mi PiS też się nie podoba,ale sprawy polskie powinny być załatwiane w Polsce!




    4



    13
  5. Władza sądownicza w rękach sędziów jest tak samo niebezpieczna ja w rękach polityków. Trochę równowagi i kontroli spoleczenstwa tej władzy.siekoniec przyda. Nie mam zamiaru bić sie na ulicy o sędziowskie posady. Jesteście wielką.niekontrolowaną kastą o.której wiele.lat temu mówił Rzepliński




    2



    5
  6. O, sancta simplicitas! – to o Tobie, ukywający się pod “Koniec d.s.k.”, zakrzyknął Jan Hus..




    1



    0

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.