M. Sworzeń: LEXyKON jednostronny. Hasła: Pełnomocnicy. Kontredans. Black Friday. Czarna Procesja. Święty Mikołaj. Rózgi

Stanisław Bagieński, Jan Dekert na czele Czarnej Procesji

Pomysł przekazania dalszych rozmów prezesa PiS i prezydenta w sprawie sądownictwa na ręce ich pełnomocników był mocno zaskakujący.

Zasady dotyczące rozstrzygania sporów mają swoje preferencje – zazwyczaj zaczyna się od roboczych rozmów w wydaniu osób pomniejszych, a dopiero potem, gdy wszystko jest dogadane, najważniejszym personom przychodzi ich ukoronowanie. Tu było całkiem inaczej. O co więc szło? A może najzwyklej nie było wcale żadnego sporu? A jeśli nawet był, to czemu nie było chętnych do włożenia wawrzynu na czoło opromienione blaskiem? Trochę dziwna ta skromność…

Tak czy inaczej – męski kontredans z udziałem Stanisława Piotrowicza (byłego prokuratora) i Pawła Muchy (do niedawna adwokata) krążących wokół nieznanego im w praktyce zawodu sędziowskiego już się zakończył – obaj tancerze opuścili salę, a muzykanci (eksperci) pozbierali swoje instrumenty. Nie ma kogo spytać o szczegóły, zaś wypowiedzi rzeczników prasowych w tej kwestii – prócz niezmożonego optymizmu – są na tyle niejasne, iż można sądzić, że i oni nie zostali dopuszczeni do sekretów. Niby więc jest dobrze, nic już nie iskrzy, można zacierać ręce…

Skoro wszystko zostało tak akuratnie ułożone, trzeba sobie zadać pytanie, dlaczegóż to w ubiegły piątek, 24 listopada, nie przegłosowano ustaw sądowych, zwłaszcza że sam poseł Piotrowicz wcześniej publicznie narzekał, że trzeba z wszystkim zdążyć do stycznia przyszłego roku. Chyba mam wytłumaczenie…

W tym dniu przypadał „Black Friday” – przypuszczam więc, że sejmowi specjaliści od handlu w niedzielę powiedzieli w największej tajemnicy na ucho specjalistom od prawa, że dobrze byłoby to „sądowe” głosowanie choć trochę przesunąć, bo ludzie dalece nieżyczliwi będą zrzędzić, że „czarny piątek” był nie tylko w supermarketach w całej Polsce, ale i przydarzył się na ulicy Wiejskiej. I tak też się stało – bez wchodzenia w szczegóły, projekt ustaw przekazano do komisji, by tam przez chwilę pobył (jak długo, nie wiem, ale raczej krócej niż dłużej…).

Przedkładam pod uwagę połączonym siłom specjalistów z obu dziedzin, że jeśli zajmą się sądami w grudniu, znajdą się wtedy niebezpiecznie blisko rocznicy pewnego wydarzenia sprzed lat zapisanego w ciemnej tonacji – warszawskiej „Czarnej procesji” z grudnia 1789 roku. Wtedy też szło o prawo, i choć nie pamiętamy już szczegółów żądań miejskich rajców, nie zapomnieliśmy wcale o kolorze ich peleryn. Jak wybrnąć z tych niedogodności, jak te współczesne czernie rozświetlić? Z kalendarza prac sejmu wynika, że najbliższa sesja odbędzie w dniu wcale radosnym, w świętego Mikołaja. Dla wszystkich grzecznych będą więc podarki, a dla niegrzecznych – rózgi. Kto zaś grzeczny, niestety, wiadomo…

*Marian Sworzeń, ur. w 1954 r., prawnik i pisarz, członek PEN Clubu – niedawno ukazała się jego nowa książka pt. „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa

Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.