Wyrok, nie-wyrok w sprawie I Prezesa Sądu Najwyższego i komentarz ściągnięty z Facebooka

24 października w Trybunale Konstytucyjnym ogłoszono, że regulamin Sądu Najwyższego, na którego podstawie Zgromadzenie Ogólne SSN wybrało prof. Małgorzatę Gersdorf na kandydatkę na stanowisko I Prezesa SN, nie jest zgodny z konstytucją. Przedstawiamy komunikat TK oraz komentarz prof. Marcina Matczaka, który opublikował na swoim profilu na FB.

Komunikat TK

1. W dniu 24 października 2017 r. o godz. 12:30 Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym stwierdził niekonstytucyjność:

(1) przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym upoważniających Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego do uregulowania procedury wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w drodze aktu wewnętrznego (uchwały)

(2) obowiązującej uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN w sprawie regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

2. Za zgodny z Konstytucją, Trybunał uznał jeden z zaskarżonych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym (art. 16 § 1 pkt 3).

3. Trybunał przypomniał, że w wypadku określania podstawowych zagadnień związanych z ustrojem i funkcjonowaniem państwa wymagana jest ustawowa forma regulacji. W szczególności odnosi się do procedury wyłonienia kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN, ponieważ jest on nie tylko organem wewnętrznym SN, ale i samodzielnym organem konstytucyjnym.

4. Trybunał stwierdził, że uchwała w sprawie regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN wykracza poza dopuszczalne ramy regulacji aktu prawa wewnętrznego. W szczególności § 8 regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN modyfikuje w niedopuszczalny i rażący sposób ustawę o Sądzie Najwyższym i Konstytucję RP, czyniąc organem przedstawiającym kandydatów Przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, a nie ‑ jak tego wymaga Konstytucja – Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN.

5. Skutkiem wyroku Trybunału jest konieczność podjęcia interwencji prawodawczej.

6. Trybunał, mimo uwzględnienia zarzutów wnioskodawcy, nie rozpoznał wniosku o wydanie wyroku aplikacyjnego i stwierdzenia, że akty prawne podjęte w oparciu o niekonstytucyjne regulacje są nieskuteczne z trzech powodów:

Po pierwsze, wobec regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN Trybunał osiągnął ten sam skutek stwierdzając niezgodność z Konstytucją art. 16 § 1 pkt 1 ustawy o Sądzie Najwyższym oraz wydanej na jego podstawie uchwały w sprawie regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN.

Po drugie, Trybunał nie mógł orzec o sprzeczności z Konstytucją aktów prawnych wydanych na podstawie art. 16 § 1 pkt 3 ustawy o Sądzie Najwyższym, gdyż został on uznany za zgodny z Konstytucją, a w oparciu o ten przepis nie został wydany żaden akt prawny – Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN nie podjęło uchwały w sprawie wyłonienia kandydatów na Pierwszego Prezesa SN i przedstawienia ich Prezydentowi RP, co zgodnie z prawem powinno mieć miejsce.

Po trzecie, powołanie Pierwszego Prezesa SN jest prerogatywą Prezydenta RP, a więc aktem znajdującym się poza kompetencją kontrolną Trybunału Konstytucyjnego i całego sądownictwa.

W tym ostatnim kontekście Trybunał przypomniał, że procedura powołania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego składa się z dwóch etapów:

(1) wyłonienia kandydatów na Pierwszego Prezesa SN przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN i przedstawienia ich Prezydentowi RP oraz

(2) właściwego powołania Pierwszego Prezesa SN przez Prezydenta RP (dokonanie aktu powołania), co wynika wprost z art. 183 ust. 3 Konstytucji.

Każdy z tych etapów jest regulowany odrębnym reżimem prawnym. Trybunał orzekł o niekonstytucyjności części przepisów regulujących pierwszy z wyżej wskazanych etapów procedury powoływania Pierwszego Prezesa SN, do czego jest uprawniony w aspekcie kontroli podstaw prawnych. Na tym etapie Trybunał dostrzegł też faktyczne złamanie prawa przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN – przekazanie nazwisk kandydatów nastąpiło w piśmie Przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN zamiast w uchwale Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN.

Mimo powyższych ustaleń, Trybunał nie był władny ocenić drugiego etapu procedury, czyli aktu działania Prezydenta RP, ponieważ znajduje się on – zgodnie z Konstytucją – poza kognicją Trybunału Konstytucyjnego i sądów.

7. Trybunał podkreślił, że akt powołania na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, tak samo jak Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, czy Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, jest nie tylko jest oparty bezpośrednio na przepisach Konstytucji, ale ma szczególny charakter – jest prerogatywą Prezydenta RP.

W polskim prawie, na żadnym poziomie (Konstytucja, ustawy) nie ma procedury umożliwiającej wzruszanie, czy kontrolowanie aktów wydanych w ramach wykonywania przez Prezydenta RP jego prerogatyw. Oznacza to, że wadliwość wskazanych w sentencji przepisów ustawowych i regulaminowych, a także wadliwość działania faktycznego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN (czyli dostrzeżonego naruszenia prawa na etapie przedstawiania Prezydentowi RP kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN), nie może wpłynąć na ważność dokonanego już aktu powołania.

Orzeczenie zapadło większością głosów.

Postanowieniem z 24 października 2017 r. (sygn. akt K 3/17) Trybunał Konstytucyjny nie uwzględnił wniosku przedstawiciela Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego o wyłączenie sędziego TK Mariusza Muszyńskiego z udziału w postępowaniu w rozpatrzonej sprawie.

Przewodniczącym składu orzekającego była Prezes TK Julia Przyłębska, sprawozdawcą był Wiceprezes TK Mariusz Muszyński.

 

Krótka notka [prof. Marcina Matczaka – przy. red.] o właśnie ogłoszonej w siedzibie TK opinii Mariusza Muszyńskiego na temat konstytucyjności wyboru I Prezes SN:

a) ogłoszone “coś” nie było wyrokiem TK, ponieważ Mariusz Muszyński nie jest sędzią TK;

b) w ogłoszonej opinii wskazano, że podstawa prawna wyboru I prezesa SN jest niezgodna z Konstytucją RP i że procedura wyboru ostatniego prezesa – prof. Gersdorf – została przeprowadzona wadliwie.

c) jednocześnie stwierdzono, że powołanie I Prezes przez Prezydenta naprawiło wszystkie wady powołania prof. Gersdorf. To powołanie nie może być oceniane, bo jest prerogatywą osobistą Prezydenta. Ten kawałek opinii ewidentnie nawiązuje do faktu, że także powołanie sędzi Przyłębskiej na Prezesa TK nie może być przez nikogo oceniane, bo Prezydent usunął wszystkie możliwe wady w wyborze przez to, że powołał ją na stanowisko Prezesa TK.

d) w opinii prof.Muszyńskiego nie uwzględniono wniosku posłów, aby w przypadku stwierdzenia niekonstytucyjności skasować jej efekty: powołanie prof. Gersdorf i – być może – unieważnić wszystkie dokonane przez Nią czynności prawne. Nie będzie zatem chaosu prawnego.

e) jednocześnie Mariusz Muszyński enigmatycznie wskazał, że sa inne organy, które mogą badać poprawność powołania prof. Gersdorf – np. Trybunał Stanu. A także skorzystał z okazji, żeby przywalić SN, że nie zna prawa. Biorąc pod uwagę wcześniejsze opinie MM można się spodziewać, że uzasadnienie pisemne wskaże jakąś procedurę ataku prawnego na prezesa SN.

Kończąc – Polska jest chyba jedynym krajem na świecie, w którym do sądu konstytucyjnego częściej zgłaszają się przedstawiciele partii rządzącej niż obywatele i opozycja. A Trybunał Konstytucyjny służy partii rządzącej jako bat na przeciwników politycznych. To nam dała reforma TK i to nam da reforma sądów.

Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo