S. Małgorzata Chmielewska, Jerzy A. Stępień, Ewa Łętowska: Komentarze po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji

3
(2)

Komentarze opublikowane na profilach na FB:

S. Małgorzata Chmielewska, 23 października:

Jestem przeciwna zabijaniu dzieci nienarodzonych, w tym niepełnosprawnych. Sama, jak wiadomo, wychowuję niepełnosprawnego, przybranego syna. Jednak są sytuacje, w których trzeba zostawić sumieniu kobiety-rodziców wybór. Do heroizmu nie można zmuszać. Walkę o życie trzeba zacząć od wsparcie tych, którzy ciężar takiego trudnego życia mają nieść. Wtedy wybór życia będzie łatwiejszy.

Los osób niepełnosprawnych i rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi jest większości społeczeństwa i rządzącym obojętny. Pokazał to strajk w sejmie. Pokazuje milczenie przywódców Kościoła, którzy powinni od dawna wskazywać na ewangeliczną drogę w polityce – najpierw najsłabsi! Pokazują hejty pod wpisami ludzi proszących o pomoc w leczeniu ich dzieci: „jak se kalekę urodziłaś, to twój problem”. To podsumowanie tych hejtów.

Orzeczenie Trybunału nie jest troską, jest chwytem politycznym. Tak to oceniam. Zmieni się władza, aborcja będzie na życzenie. Troska o starców, dorosłych niepełnosprawnych, dzieci nie tylko niepełnosprawne, lecz z trudnych warunków, chore psychicznie, chore na raka – to także działalność pro-life. Tu, jako państwo dajemy ciała. Kruchy kompromis właśnie runął. Cynicznie – w momencie epidemii. To w skrócie. Jestem smutna. Kolejna wojna i podziały, kiedy wróg-wirus – siedzi w chałupie.

Jerzy Adam Stępień, 23 października

Tragiczne dla naszego państwa jest to, że nikt nie wierzy, aby dzisiejsze orzeczenie TK zapadło nie pod dyktando Jarosława Kaczyńskiego. Po coś te obiadki u JP były. Ustawa z 1993 r., wzmocniona wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w 1997 r., była optymalnym rozwiązaniem tego bardzo trudnego współczesnego problemu. Ci, którzy parli do zniesienia tamtych regulacji i dziś chwilowo tryumfują, najprawdopodobniej będą zaskoczeni skutkami, których nie zakładali. Gdybym dziś był sędzią TK, głosowałbym tak jak Leon Kieres.

Ewa Łętowska, 25 października

Legitymacja Trybunału Konstytucyjnego w składzie z sędziami – dublerami – jest wątpliwa, a jego funkcja – zmieniona. Trybunał pełni obecnie funkcję zamrażarki (aby tam sobie sprawa leżała, pozorując aktywność polityków i rządzących) i wyręczyciela przy przedsięwzięciach, których odium w założeniu ma spadać nie na parlament.

Wyrok aborcyjny wydany w samym środku szalejącej zarazy, chaosu z tym związanego i zapaści służby zdrowia, dzielący i drażniący – miał przyciągnąć powszechną uwagę i tak się stało; spowodował burzliwe demonstracje. Intencją wnioskodawców było przede wszystkim wyłączenie wyjątku legalizującego aborcję płodów z zespołem Downa. Natomiast TK natomiast ciął szeroko, obejmując wszystkie embriopatologie, nawet te najcięższe. Wyrok zrezygnował z oszczędzającej formuły wyroku zakresowego czy interpretacyjnego.

Moim zdaniem uczyniono to celowo.

I dlatego wcale mnie nie dziwi pojednawcza zapowiedź ze strony działacza PiS (tak min. Piecha – https://wiadomosci.onet.pl/…/aborcja-wyrok…/dyk5pr6), że rychło należy oczekiwać inicjatywy zmian w ustawie z 1993 r. Najprawdopodobniej propozycja obejmie przywrócenie owego wyjątku zezwalającego na aborcję już w węższym zakresie, ograniczonym do najpoważniejszych wad letalnych płodu. Tym sposobem to, co zrobił zły Trybunał i co wzbudziło społeczny protest, zostanie zminimalizowane rzekomą szczodrą propozycją ustawodawczą rządzącej partii.

Nie wiem, czy tak się stanie – ale wysoce prawdopodobne, że stać się może, choć chyba strunę przeciągnięto i oferty może nie udać się przedstawić społeczeństwu jako atrakcyjnej.

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 3 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

1 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments