Tadeusz Mazowiecki na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego 2 kwietnia 1997 roku

(stenogram)

Wypowiedzi na posiedzeniach Sejmu – archiwum
Zgromadzenie Narodowe w dniu 02-04-1997

1 punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego o przedstawionych przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej propozycjach zmian do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 16 i 17) – trzecie czytanie.

Poseł Tadeusz Mazowiecki:

Panie Prezydencie! Panie Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego! Panie i Panowie Senatorowie i Posłowie! Obecne posiedzenie Zgromadzenia Narodowego stanowi ostatnią fazę prac nad tekstem konstytucji. Po ustosunkowaniu się do poprawek pana prezydenta zostanie ona poddana pod ostateczny osąd społeczeństwa w referendum.

Odnosząc się do poprawek przedstawionych przez pana prezydenta, chciałbym skupić się na tych zwłaszcza, które naszym zdaniem mają najważniejsze znaczenie. Są to, po pierwsze – i tu bym potraktował sprawę łącznie – poprawka dotycząca rozszerzenia zakazu łączenia funkcji poselskich i senatorskich z pracą w administracji rządowej, Kancelarii Prezydenta i z innymi funkcjami oraz propozycja dotycząca immunitetu poselskiego. Dlaczego – każda z tych poprawek jest oczywiście osobna i ma swoje znaczenie – traktuję te dwie kwestie jakby łącznie? Dlatego że, jak sądzę, będzie wyrazem nadrzędności spojrzenia tego Zgromadzenia to, czy zdobędzie się ono na decyzję w obu tych sprawach, co w moim przekonaniu znakomicie podniesie autorytet parlamentu. I tutaj nie mogę zgodzić się z tymi wygłaszanymi tezami i z artykułem pana prezesa Wojciechowskiego, który nam został doręczony, że jest to walka z immunitetem poselskim. Jest to raczej – przeciwnie – walka o autorytet Sejmu w społeczeństwie, o to, ażeby immunitet poselski był właściwie ustawiony, a jego istnienie nie było nadużywane.

Tak samo dotyczy to sprawy rozszerzenia zakazu łączenia funkcji poselskich i senatorskich na administrację rządową. Jak wyliczano, obecnie chyba około 36 posłów pracuje w administracji rządowej. Jest to mały rządowy klub poselski, niezależnie od innych klubów. Otóż są różne sposoby rozwiązywania tego problemu. Ale sądzę, że jest dużo zdolnych i wartościowych ludzi w Polsce, którzy mogą być przez różne układy polityczne do różnych funkcji powoływani, i nie należy tych funkcji utożsamiać. Stawialiśmy tę sprawę we wnioskach mniejszości przez nas formułowanych, dotyczących immunitetu poselskiego. Sprawę zakazu łączenia funkcji także traktujemy bardzo poważnie i przyłączamy się tutaj do tego wniosku. Powtarzam: będzie to dowodem umiejętności wzniesienia się tego Zgromadzenia ponad widzenie tylko siebie, tylko Zgromadzenia Narodowego. Takie w moim przekonaniu jest oczekiwanie społeczeństwa.

Sądzę, po pierwsze, że Polska jest państwem prawa, i po drugie, że ten parlament i wyłaniane przez niego rządy będą prawo respektować. I immunitet w tej formie, w jakiej jest przewidziany w poprawce pana prezydenta, będzie funkcjonował jako element systemu ochrony parlamentu.

Druga sprawa, którą bym chciał poruszyć i która również, wydaje się, jest wielkiej wagi, to ostateczność orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego – od zaraz, a nie za dwa lata. Nie widzimy żadnego poważnego uzasadnienia, by przesunąć na dwa lata decyzję dotyczącą ostateczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, tym bardziej że wejście w życie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego przewidziane jest na 12 lub nawet 18 miesięcy. Nie ma więc tutaj żadnych niebezpieczeństw, a orzeczenia dotyczące spraw, które powodują skutki finansowe, mają być podejmowane przy ustalaniu terminu po porozumieniu z rządem. Nie widzimy zatem powodu odkładania tej ostateczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, tym bardziej że wprowadzenie skargi konstytucyjnej będzie jednym z ważnych aktów na rzecz obywatela i jego stosunku do państwa.

Trzecia kwestia to jest przeniesienie kompetencji dotyczącej mianowania prezesa Sądu Najwyższego, prezesa NSA i prezesów Trybunału Konstytucyjnego z parlamentu, z Sejmu na prezydenta. Popieramy tę poprawkę, ponieważ uważamy, że to zapewnia w większym stopniu odpolitycznienie tych nominacji, kierowanie się nadrzędnym interesem państwa przy wyborze i tak spośród kandydatów proponowanych przez odpowiednie gremia sędziowskie tych sądów. Popieramy tę poprawkę w przekonaniu – bo wszystkie te kompetencje należą przecież do zakresu funkcji urzędu prezydenta regulowanych w konstytucji – że ten urząd prezydenta będzie sprawowany w taki sposób, ażeby właśnie kierowano się bardziej kryteriami nadrzędnymi.

Jeśli chodzi o sprawy dotyczące mianowania na najwyższe stanowiska dowódcze w armii, to za istotny element w tej poprawce, może bardziej istotny niż inne, uważamy wprowadzenie kadencyjności najwyższych stanowisk dowódczych w armii. Sądzę, że konstytucyjne wprowadzenie kadencyjności najwyższych stanowisk dowódczych w armii umacnia zasadę cywilnej demokratycznej kontroli nad armią i odpolitycznia armię, a armia potrzebuje dziś szacunku i wyłączenia z polityki. Wreszcie za bardzo ważną uważamy poprawkę pana prezydenta dotyczącą 3-miesięcznego, a nie 6-miesięcznego okresu wejścia w życie konstytucji.

Panie i Panowie Senatorowie i Posłowie! Po uchwaleniu dzisiaj przez Zgromadzenie Narodowe poprawek czeka nas referendum konstytucyjne. Będzie ono świadectwem stosunku obywateli do spraw państwowych, sprawdzianem świadomości obywatelskiej. Bardzo ważne jest to, jak podejdziemy do następnego etapu uchwalania konstytucji. Bardzo ważne jest to, czy większość obywateli będzie poinformowana o prawdziwym jej charakterze, czy też będzie kierować się powierzchownymi ocenami. Całą debatę, która toczyła się wokół konstytucji w środkach masowego przekazu i na tej sali, nieraz bardzo ostrą, należy ocenić w gruncie rzeczy pozytywnie, trzeba widzieć pożytki płynące z tej debaty dla społeczeństwa, dla uchwalenia konstytucji. Wzrosło z całą pewnością zainteresowanie sprawami państwa, wagą konstytucji. Trzeba widzieć pożytki, mimo ostrości tej debaty.

Jest niezwykle ważne, jak będzie przebiegać owa debata przedreferendalna, czy będzie się deprecjonować intencje, co towarzyszyło powstaniu tego projektu konstytucji, w sposób wykraczający poza pewne granice. Jest to destrukcyjne, jeśli chodzi o życie polityczne, stosunek do państwa i powinniśmy tego uniknąć. Dlatego mam nadzieję, że pewne ciągle powtarzane zarzuty dotyczące tej konstytucji odejdą w przeszłość po debatach, które toczyliśmy. Mam nadzieję, że nie będzie się już mówić, że jest to konstytucja konfrontacyjna. Czy można bowiem tak twierdzić po uwzględnieniu w projekcie tak wielu poprawek, tak wielu wniosków? Czy nie lepiej dostrzec ślad własnego wpływu na kształt konstytucji?

Mam też nadzieję, że nie będzie się twierdzić, że jest to konstytucja tworząca słabe państwo. To prawda, że w konstytucji nie przesądzamy o tym, czy wprowadzamy ustrój prezydencki, czy ustrój kanclerski, ale to nie jest powód, aby mówić, że jest to konstytucja tworząca słabe państwo. Jest to konstytucja z całą pewnością wzmacniająca, w porównaniu z ˝małą konstytucją˝, władzę wykonawczą i państwo.

Mam nadzieję, że nie będzie się mówić, że konstytucja ta sprzeniewierza się zasadzie suwerenności z tego powodu, że przewiduje ona przejrzystą drogę wchodzenia do organizacji europejskich, takich jak Unia Europejska czy NATO, co osiąga się w wyniku kwalifikowanej większości sejmowej czy nawet poprzez referendum. Przeciwnie, podkreślając tę przejrzystą drogę, ona suwerenność umacnia.

Wreszcie mam nadzieję, że będziemy dostrzegać, iż konstytucja ta daje podstawy do zachowania i umocnienia naszej tożsamości narodowej w świetle nowych wyzwań, które stoją przed Polską i Polakami, szanuje ona bowiem i umacnia pozycję wielkich instytucji wychowawczych narodu polskiego, jest przyjazna wobec tych instytucji i tak samo przyjaznego stosunku oczekuje wobec demokratycznego państwa.

W społeczeństwie pluralistycznym konstytucja nie może być konstytucją jednej części narodu przeciw innej; musi być wyrazem konsensu i kompromisu. Dlatego tak niezwykle ważne jest to, jak przeprowadzimy debatę przed referendum, z jaką opinią o tej konstytucji będzie się spotykać każdy obywatel.

Mówiono tu w poprzedniej debacie o pełnych odpowiedzialności głosach przeciwników konstytucji marcowej, kiedy ostatecznie decydowali się głosować za tą konstytucją. Niech mi będzie wolno nawiązać do stwierdzenia, które zastanowiło mnie we wstępie do największego pomnika konstytucjonalizmu polskiego – Konstytucji 3 maja: Mimo przeszkód, które w nas samych namiętności sprawować mogą, uchwalamy tę konstytucję.

Polsce potrzebna jest konstytucja, umacnia ona przemiany roku 1989, wskazuje dalszy kierunek rozwoju. Polskiemu życiu politycznemu potrzebny jest dowód zdolności wznoszenia się ponad podziały. Chciałbym bardzo, abyśmy wszyscy – i na tej sali, i poza nią, i ci, którzy krytykowali tę konstytucję, byli jej przeciwnikami – wznieśli się ponad to, by zdać ten egzamin mimo przeszkód, które w nas samych namiętności sprawować mogą. (Oklaski)

Print Friendly, PDF & Email
Ocena Czytelników
[Razem: 0 Średnio: 0]

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.