Agnieszka Bień-Kacała: A jednak Polexit. Konsekwencje ustrojowe orzeczeń TK z 20 i 21 kwietnia 2020 r.

4.4
(15)

Na początku prezydenckiej kampanii wyborczej A. Dudy przewidywałam, że kwestia suwerenności Polski będzie jej motywem przewodnim. Kapitał wyborczy mógłby być wówczas budowany na podkreślaniu tej suwerenności w kontrze do kompetencji UE oraz wartości unijnych. Przypomnę tylko, że kontekstem były tutaj orzeczenia TSUE[1] i SN[2] oraz reakcja ustawodawcy polskiego w postaci tzw. „ustawy kagańcowej”[3].

Zastanawiałam się także, na ile kampania ta oparta na wyraźnej symbolice suwerenności Polski przerodzi się w rzeczywiste działania organów państwa[4]. Prawdopodobny był bowiem scenariusz zastosowany przy kwestii wieku emerytalnego sędziów SN, kiedy to uchwalono ustawę potwierdzającą zmiany w systemie prawnym wynikające z zastosowanych środków tymczasowych przez TSUE[5]. Działania ustawodawcy nie były wówczas nastawione na wywołanie skutków w przestrzeni normatywnej, a jedynie na podkreślenie suwerenności Polski i nieskrępowanej działalności ustawodawcy.

Pandemia COVID-19 przesunęła jednak punkt ciężkości w kampanii wyborczej z kwestii suwerenności na skuteczność działania państwa przy zastosowaniu zwyczajnych środków konstytucyjnych oraz konieczność przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Przy czym w tym drugim przypadku chodzi przede wszystkim o utrzymanie władzy przez obóz rządzący, a nie o przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów. Intencja ta wybrzmiała zresztą wyraźnie w słowach Jarosława Kaczyńskiego[6].

W zaistniałej sytuacji epidemicznej działania ustawodawcy nastawione na kwestię „europejską” mogłyby potencjalnie przyczynić się do spadku popularności obozu rządzącego, który zamiast skupić się na niwelowaniu skutków epidemii forsuje niezwiązane z nim przepisy. Stąd też, jak się wydaje, konieczne stało się wykorzystanie innego organu, który w stanowczy sposób przesądzi kwestię relacji między Polską a Unią Europejską odwołując się przy tym do symbolicznie podkreślanej suwerenności Polski.

W pewnym sensie oczywiste było wykorzystanie do tego upartyjnionego Trybunału Konstytucyjnego, który od dawna wykonuje wolę polityczną partii rządzącej[7]. Trybunał musiał tylko dokonać takich operacji, które pozwoliłyby uzasadnić kategorią suwerenności państwowej ostateczne podporządkowanie sądownictwa woli partyjnej. Stąd też posłużono się w wyroku z 20 kwietnia 2020 r. kuriozalnym wręcz zakwalifikowaniem uchwały SN z 23 stycznia 2020 r. do aktów prawa wewnętrznego, by następnie uznać w postanowieniu z 21 kwietnia 2020 r. tak wynalezioną kompetencję do stanowienia prawa wewnętrznego za wkraczającą w kompetencje Sejmu i Prezydenta RP. Otworzyło to także drogę do przyjęcia przez TK, że SN nadużył swej kompetencji, aby wdrożyć do polskiego systemu prawnego wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r. Trybunał zarzucił przy tym, że SN podkreślił jako pierwszorzędny swój obowiązek lojalności wobec prawa unijnego i orzeczeń TSUE z pominięciem Konstytucji RP. Ponadto TK ocenił, że Sąd Najwyższy wykorzystując traktatową instytucję pytań prejudycjalnych, działał z naruszeniem i nadużyciem tej instytucji. W ten sposób, zdaniem Trybunału, SN podważał skuteczność wykonania konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta do powołania na urząd sędziego. Następnie Trybunał ocenił jako błędne przeświadczenie Sądu Najwyższego o bezwzględnie wiążącym państwo członkowskie charakterze wyroków TSUE w sprawach, które nie zostały Unii Europejskiej traktatowo przekazane przez państwo członkowskie. Logika ta doprowadziła Trybunał Konstytucyjny do oceny wyroku TSUE i uznania go za niewiążący.

Orzeczenia te należy więc potraktować jako punkt zwrotny w relacjach Polska – Unia Europejska. O ile wcześniej narracja przedstawiona przez Trybunał była widoczna w przestrzeni politycznej, o tyle teraz przerodziła się w decyzje zmieniające system prawny i ustrojowy. Orzeczenia dotyczą bowiem fundamentów funkcjonowania państwa członkowskiego w UE, czyli pierwszeństwa prawa europejskiego i przyjaznej jego wykładni, uznania kognicji TSUE oraz kompetencji sądów w zakresie pytań prejudycjalnych. Bez uznania tych reguł nie jest możliwe funkcjonowanie w ramach unijnej przestrzeni normatywnej. Przestrzeń ta budowana jest nie tylko w oparciu o bezpośrednie stosowanie prawa europejskiego w polskim porządku prawnym (art. 91 Konstytucji), ale również w oparciu o wyrażoną w art. 9 zasadę przychylności wobec wiążącego prawa międzynarodowego. Podkreślając wagę art. 8 Konstytucji RP uznającego Konstytucję jako najwyższe prawo RP Trybunał zupełnie pominął art. 9 Konstytucji, przez co przyjął postawę konfrontacyjną w miejsce koncyliacyjnej. Konsekwencje takiego stanowiska TK są rujnujące dla systemu prawa. W moim przekonaniu najważniejszą konsekwencją jest „cichy” Polexit. Suwerenność Polski i nadrzędność Konstytucji stały się bowiem tamą dla prawa europejskiego i kompetencji organów unijnych.

Oczywiście formalnego wyjścia nie będzie, ale, jak sądzę, nie będzie również dalszych zabiegów ze strony UE, choćby przez dalsze procedowanie art. 7 czy stosowanie innych środków traktatowych. Nie ma przecież sensu trzymania na siłę państwa członkowskiego, które samo siebie ustawiło poza europejską wspólnotą wartości.

Niestety sytuacja ta każe zadać dalsze pytania o kształt ustroju. Jeśli założymy, że konstytucjonalizm oznacza, że rządzący czują się związani prawem, w konstytucjonalizmie liberalnym – konstytucją a nieliberalnym – prawem europejskim[8], to może się okazać, że Polska nie jest już państwem konstytucyjnym. Ostateczną odpowiedź uzyskamy pewnie po wyborach prezydenckich, przy czym nie chodzi tu o wynik wyborów, ale o procedurę ich przeprowadzenia. Może się bowiem okazać, że 11 maja obudzimy się w zupełnie innej rzeczywistości ustrojowej, w której zmiana większości rządzącej będzie niemożliwa przez długie lata.

Agnieszka Bień-Kacała*

[1] Wyrok TSUE z dnia 19 listopada 2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18.
[2] Uchwała składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. (sygn. akt BSA I 4110 1/20, OSNKW nr 2/2020, poz. 7).
[3] Ustawa z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. 2020, poz. 190.
[4] A. Bień-Kacała, Funkcja symboliczna ustawy, w: Konstytucjonalizm polski, A. Gajda, K. Grajewski, A. Rytel-Warzocha, P. Uziębło, M.M. Wiszowaty (red.), Gdańsk 2020.
[5] Ustawa o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym z dniu 21 listopada 2018 r., Dz.U. 2018 poz. 2507; Postanowienie Wiceprezes TSUE z dnia 19 października 2018 r. (C-619/18) podtrzymane przez postanowienie TSUE (wielka izba) z dnia 17 grudnia 2018 r.
[6] https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/rozmowa/news-jaroslaw-kaczynski-w-rmf-fm-wybory-10-maja-powinny-sie-odbyc,nId,4393207
[7] A. Bień-Kacała, Illiberal judicialisation of politics in Poland, Comparative Law Review 25/2019, s. 198-213.
[8] T. Drinóczi, A. Bień-Kacała, Illiberal constitutionalism: the case of Hungary and Poland, German Law Journal 8/2019, s. 1140-1166.

*Autorka jest dr. hab. prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, pracuje w Katedrze Prawa Konstytucyjnego WPiA UMK

Wytłuszczenia pochodzą od Redakcji Monitora

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 4.4 / 5. Vote count: 15

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments