Jakub Tau: Adrian straszy, czyli wódka z Piaseckim

4.5
(4)

PAD wystąpił w jednej ze stacji telewizyjnych. Dziennikarz, wytrawny wyga swojej profesji, pytał go m.in. o to, czy zostanie utrzymane 500+. Ależ oczywiście, piał PAD (nakręcony przez J. Kaczyńskiego), ale zaraz dodawał, żeby ci, którym to do życia niepotrzebne, nie pobierali dodatku.

Niebezpiecznie to zabrzmiało. A więc nie wystarczy bieda budżetówki, obcięcie policjantom pracującym przez 1989 r. emerytur, odmowa testów dla służby zdrowia?

Należy spojrzeć na to w szerszym kontekście: instancja europejska uznała, że izba dyscyplinarna SN to nie sąd. I co? Piotrowicz z Pawłowicz i paroma innymi (tzw. trybunał konstytucyjny) uznali, że to sprzeczne z konstytucją RP. Prosta droga do wykopania Polski z Unii Europejskiej. Wtedy skończą się pieniądze z Europy i będzie na kogo zwalić biedę z nędzą. I zacznie się coś, o czym w 1945 r. rozmawiał Stefan Kisielewski z Bolesławem Piaseckim.

Pili wódkę w Wilanowie.
– Co ty wyprawiasz!? – Pytał Kisiel Piaseckiego.
– Daj spokój, to na pięćdziesiąt lat – odpowiadał Piasecki.
Pomylił się o pięć lat. Czy i nas to czeka?

Ej, może nie. Ucieknę się do staropolszczyzny: jakoś to będzie, przecież jest nas tylu…

Jakub Tau

Od Redakcji: na zdjęciu ilustrującym Bolesław Piasecki w 1955 roku

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 4.5 / 5. Vote count: 4

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments