Tomasz T. Koncewicz: Jak czytać orzeczenia wstępne Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – sztuka czy prawniczy schemat?

4.3
(3)

Jeżeli jest jeden sąd, który zawładnął wyobraźnią polityków (my, prawnicy o jego istnieniu wiemy co najmniej od 1 maja 2004 r. …) i został przez nich nagle odkryty w 2019 r. to jest nim Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

Nagle wszyscy stali się ekspertami w orzecznictwie, procedurze i metodach sądu unijnego, ze swadą komentując jego orzeczenia w sprawach polskich i nie tylko, autorytatywnie dokonując wykładni ich treści oraz rozstrzygając o ich skutkach w polskim porządku prawnym. Niestety jednak bardzo często to, co sąd unijny orzekł, miesza się z tym co … politycy życzyli by sobie, aby orzekł. Świat rzeczywisty przechodzi w fantastyczny i z powrotem. Mnożą się karkołomne i graniczące ze śmiesznością teorie, które rzekomo tłumaczą to, co sąd miał (nie miał) na myśli. Dominuje doraźna i instrumentalna perspektywa „tu i teraz”.

Tymczasem aby dobrze zrozumieć, co i jak faktycznie zostało rozstrzygnięte w orzeczeniu wstępnym, a co pozostawione nadal nieprzesądzone, koniecznie trzeba przeczytać więcej niż nagłówek czy sentencję. Specyfika budowy orzeczenia wstępnego jest bowiem pochodną szczególnego charakteru prawa europejskiego i podziału jurysdykcji między sądem krajowym, zadającym pytanie(a) i następnie stosującym odpowiedź TSUE w faktycznej zawisłej w sądzie krajowym sprawie, a TSUE dokonującym interpretacji prawa europejskiego i pozostawiającym sądowi krajowemu wyciągnięcie in concreto konsekwencji dla sprawy przed tym sądem zawisłej.

„Orzeczenie wstępne”: kwestie terminologiczne

Termin „orzeczenie wstępne” jest w pewnym sensie skrótem myślowym. „Orzeczenie wstępne” oznacza z jednej strony kompetencję TSUE na podstawie art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) do udzielania odpowiedzi na pytania przekazane przez sąd krajowy w przedmiocie interpretacji lub ważności prawa europejskiego, a z drugiej podkreśla, że chodzi o orzeczenie, które nie rozstrzyga sprawy, a jedynie przygotowuje podstawę dla sądu krajowego merytorycznie orzekającego. Mówiąc w sposób ścisły: „orzeczenie wstępne” zapada w formie wyroku, który jest wydawany po niejawnej naradzie sędziów i przesyłany sądowi krajowemu, który wystąpił z pytaniami. Od tego wyroku nie przysługuje żaden środek odwoławczy: skarżyć można jedynie wyrok sądu krajowego wydany po rozpoznaniu sprawy. W wyjątkowych sytuacjach tylko sąd krajowy może po raz kolejny przekazać dodatkowe pytania, gdy uznaje, że pierwsze orzeczenie wstępne nie wyjaśniło wszystkich wątpliwości.

Struktura orzeczenia wstępnego

Orzeczenie wstępne w formie wyroku składa się z trzech zasadniczych i następujących po sobie części: wstępnej, uzasadnienia oraz sentencji podpisanej przez sędziów biorących udział w jego wydaniu. Cechą wyróżniającą budowę wyroków jest duży formalizm oraz rygorystycznie przestrzegana struktura. W części wstępnej znajdują się kluczowe informacje na temat sprawy. Przede wszystkim nazwa orzeczenia (wyrok) wraz z datą jego wydania, hasłowo podane w nawiasach problemy, których dotyczy sprawa (w przypadku polskiej akcyzy było to min. „swobodny przepływ towarów – dyskryminacja – akcyza pobierana od używanych samochodów – uzasadnienie – ochrona środowiska). Następnie numer sprawy (np. C-313/05), gdzie „C” (od francuskiego „la Cour”) podkreśla, że chodzi o sprawę rozstrzyganą przez TSUE; informacja, że chodzi o wniosek o wydanie orzeczenia wstępnego na podstawie art. 267 TFUE, pochodzący od konkretnego sądu krajowego. Istotne, że TSUE podaje nazwę sądu zachowując jego oryginalną pisownię (np. Wojewódzki Sąd Administracyjny, Sąd Okręgowy w Koszalinie, Bundesverwaltungsgericht etc.) wraz z datą przekazania sprawy (pytań). Podobnie podana dalej nazwa stron bazuje na oznaczeniu stron w postępowaniu krajowym. Dopiero po tych wstępnych informacjach uzyskujemy kluczowe informacje na temat samego przebiegu postępowania w TSUE: skład sędziowski, nazwisko sędziego sprawozdawcy, rzecznika generalnego przedstawiającego opinię, datę przeprowadzenia rozprawy oraz wygłoszenia opinii przez rzecznika. Część wstępną wyroku zamyka pogrubione słowo „wyrok”, po którym zaczyna się uzasadnienie.

Uzasadnienie (motifs)

Uzasadnienie składa się z dwóch części: faktycznej i prawnej. Część faktyczną TSUE buduje w oparciu o informacje uzyskane od sądu krajowego. Chodzi o wyjaśnienie kto pozywa kogo, jaki jest przedmiot, argumenty i stanowisko stron, treść przepisów prawa krajowego i w końcu pytania. Ta część w całości oparta jest na materiale znajdującym się w orzeczeniu sądu krajowego o przekazaniu pytań, chyba, że już w trakcie postępowania Trybunał zwracał się do sądu krajowego z prośbą o uzupełnienie i wyjaśnienie dodatkowych kwestii. Część prawna uzasadnienia nie ma charakteru jednolitego: składa się z dwóch elementów: krajowej i unijnej (poniżej zamiennie używam terminu „wspólnotowej”). W „krajowej” poznajemy krajowy kontekst prawny sprawy, a więc akty prawne i przepisy znajdujące zdaniem sądu krajowego zastosowanie w sprawie, czasami także orzecznictwo sądów krajowych. We „wspólnotowej” zawarte są przepisy prawa wspólnotowego przytoczone przez sąd krajowy. Zasadnicza różnica polega na zakresie swobody TSUE. Wobec prawa krajowego TSUE jest związany tym, co przekazał sąd krajowy (ten sąd jest ekspertem prawa krajowego i zna je najlepiej) oraz akceptuje ten stan w postaci przedstawionej mu przez sąd występujący z pytaniami. Inaczej jest przy prawie europejskim. Tutaj ekspertem (dlatego sąd krajowy występuje o interpretację) jest TSUE, który rysując kontekst prawny może dodać jako standard prawny przepisy europejskie, które nie znajdują się w pierwotnym przedłożeniu. Ta część uzasadnienia kończy się przedstawieniem w całości i przy zachowaniu ich dosłownego brzmienia, pytań(a) sądu krajowego. Są one zaznaczone w cudzysłowie i zazwyczaj są oznaczone pogrubionym śródtytułem „Pytania sądu krajowego”.

Po wskazaniu kontekstu faktycznego i prawnego sprawy, uzasadnienie może zawierać odrębną część dotyczącą kwestii incydentalnych dotyczących jurysdykcji TSUE. Np. jedna ze stron kwestionuje istnienie jurysdykcji TSUE do udzielenia odpowiedzi, podnosząc np. że sprawa nie ma charakteru transgranicznego, albo odpowiedź TSUE nie jest konieczna do rozstrzygnięcia sprawy przez sąd krajowy. Przed przystąpieniem do udzielenia odpowiedzi TSUE musi się do tych zarzutów ustosunkować. Następuje w wyodrębnionej części zatytułowanej zazwyczaj „Kwestie związane z dopuszczalnością”.

Pytania czy problem?

Po przedstawieniu dosłownego brzmienia pytań sądu krajowego i po rozprawieniu się z ewentualnymi kwestiami incydentalnymi, TSUE przechodzi do udzielenia odpowiedzi. Jest to niezwykle istotny moment uzasadnienia i z uwagą należy go poszukiwać i zlokalizować. To przejście bowiem sygnalizuje, że kończy się rola sądu krajowego, a zaczyna TSUE. Początek uzasadnienia dotyczący rozważań jest zazwyczaj sygnalizowany pogrubionymi śródtytułami „Ocena/Odpowiedzi/Ustalenia Trybunału” lub innym równoważnym zwrotem. Zamiast udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania TSUE może dokonać ich połączenia uznając, że kilka pytań dotyczy w istocie tego samego. Pytania sądu krajowego są traktowane raczej jako nośnik zagadnienia prawnego, ich brzmienie schodzi na dalszy plan. Dlatego cześć merytoryczna uzasadnienia często rozpoczyna się charakterystycznym sformułowaniem „w pytaniach 1), 2), 3) etc. sądowi krajowemu chodzi zasadniczo o […]”. Kluczowe jest zwrot “zasadniczo o”. W ten sposób TSUE sygnalizuje odejście od dosłownego brzmienia pytań, a uwagę koncentruje na wydobyciu zeń problemu prawnego i jego rozstrzygnięcia. Na tym też polega najważniejsza metoda, którą posługuje się TSUE: od jej uchwycenia zależy prawidłowe zrozumienie dalszej części wyroku.

Odpowiedzi

Część uzasadnienia obejmująca rozważania TSUE to znacznie większa swoboda i dyskrecja sędziów TSUE w porównaniu z częścią faktyczną. Przystępując do czytania odpowiedzi pamiętać należy, że TSUE często dokonuje zmiany kolejności pytań i ich doprecyzowania. Może wyeliminować z pytań te przepisy prawa unijnego, które uznaje za nie mające zastosowania w sprawie albo których interpretacja jest, jego zdaniem, zbędna, ponieważ za wystarczające do prawidłowego rozstrzygnięcia uznaje inne przepisy.

W wyjątkowych sytuacjach TSUE może skierować sędziego krajowego w kierunku unijnych przepisów w ogóle przez niego nie branych pod uwagę. Tak będzie, gdy w opinii TSUE sąd krajowy błędnie ocenił, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta w świetle swobodnego przepływu towarów, podczas gdy prawidłową perspektywą jest swoboda świadczenia usług. Często zdarza się także, że TSUE modyfikuje brzmienie pytań, zwłaszcza gdy sąd krajowy pyta wprost o zgodność prawa krajowego z unijnym. Na tak sformułowane pytania TSUE nie może udzielić odpowiedzi. Jego jurysdykcja obejmuje tylko i wyłącznie interpretację (ważność) przepisów prawa europejskiego, a rzeczą sądu krajowego będzie, w świetle takiej unijnej wykładni, dokonanie oceny przepisów prawa krajowego. Podstawowa zasada dotycząca podziału jurysdykcji w kontekście orzeczeń wstępnych brzmi bowiem: TSUE jest sądem prawa europejskiego, a nie krajowego.

Cytowanie orzecznictwa

TSUE odsyła do swojego orzecznictwa często i obficie, mimo iż formalnie rzecz biorąc nie jest związany wcześniejszymi wyrokami i zachowuje prawo odstąpienia od nich w każdej chwili. W praktyce jednak przełamanie orzecznictwa należy do rzadkości, a regułą jest oparcie się na istniejących orzeczeniach, które są traktowane jako przekonująca racja za takim a nie innym rozstrzygnięciem. Należy podkreślić, że odwołania do orzecznictwa w uzasadnieniu nie zawsze ma charakter jednolity. TSUE może cytować konkretny wyrok z podaniem ustępu do którego odsyła (tak jest najczęściej), może odsyłać do konkretnych orzeczeń, które potwierdzają przedstawiany pogląd, może także cytować orzeczenia bez podania jednak konkretnego ustępu. Błędem byłoby traktowanie zabiegu przytaczania orzecznictwa jako tylko zabieg wzmacniający rozumowanie w konkretnej sprawie. Czasami TSUE w ten sposób może „przemycać” ważne nowości normatywne. Najlepszego przykładu dostarcza fundamentalny wyrok w sprawie Francovich, dotyczącym unijnej zasady odpowiedzialności państwa za szkodę wyrządzoną przez naruszenie prawa europejskiego. TSUE powtarza powszechnie znany pogląd, zgodnie z którym obowiązkiem sądów krajowych jest zapewnienie ochrony bezpośrednio skutecznych praw podmiotowych i odsyła do właściwego orzecznictwa. Porównanie jednak tego orzecznictwa z tym ustępem uzasadnienia Francovich, w którym jest ono wzmiankowane, prowadzi do wniosku, że TSUE nie tylko powtórzył poglądy ze spraw wcześniejszych, ale także dodał tym razem, że nie chodzi o jakąkolwiek ochronę praw podmiotowych, ale ochronę, która będzie miała charakter „pełny”. Kwalifikacja „pełny” podkreśla nowy element wprowadzony do zastanego orzecznictwa, które dotąd obligowało do stosowania prawa europejskiego, a we Francovich zostało doprecyzowane jako obowiązek jego „pełnego stosowania”.

W końcu, jeżeli w uzasadnieniu TSUE odwołuje się do wybranych fragmentów opinii adwokata generalnego, to wskazuje „jak słusznie podnosi adwokat generalny w ustępach […] swojej opinii” lub „z przyczyn wskazanych przez rzecznika”. Jest to istotny sygnał, bo w ten sposób jasno sygnalizuje, że tę część opinii inkorporuje do wyroku. Wtedy opinia traci swój czysto perswazyjny charakter.

Sentencja

Jest poprzedzona odrębnym ustępem wyroku dotyczącym kosztów postępowania. Sentencja zawsze stanowi ostatni element rozstrzygnięcia i znajduje się na końcu. Oznaczona jest pogrubioną czcionką. Pod sentencją znajdują się podpisy sędziów, którzy wydali wyrok. Zazwyczaj brzmienie sentencji powtarza jeden z ustępów poprzedzającego ją uzasadnienia albo fragmenty pojawiające się w kilku ustępach.

Nie zawsze jednak sprawa jest tak prosta. Zawsze warto sprawdzić, czy brzmienie sentencji istotnie można przypisać jednemu z ustępów uzasadnienia i czy w sentencji TSUE posługuje się identycznymi sformułowaniami. W sprawie np. Von Colson pomiędzy sentencją a uzasadnieniem zachodziła zasadnicza różnica i powstawało pytanie o prawidłową interpretację wyroku. Chodziło o kluczową kwestię zasięgu obowiązku interpretacji pro-wspólnotowej: czy sędzia krajowy dokonujący interpretacji prawa krajowego w świetle dyrektywy ma brać pod uwagę tylko przepisy ją implementujące, czy też może obowiązek ten rozciąga się na wszelkie obowiązujące przepisy krajowe, które mogą być interpretowane w sposób przychylny dla dyrektywy? W uzasadnieniu Trybunał posłużył się zwrotem „w szczególności”, co mogłoby sugerować, że dokonując interpretacji dyrektywy sąd krajowy bierze pod uwagę nie tylko przepisy ją implementujące, ale każdy przepis krajowy, który może być pomocny w interpretacji. W sentencji natomiast Trybunał pominął „w szczególności”, co z kolei mogło wskazywać, że obowiązek interpretacji dotyczy tylko krajowych przepisów implementujących. Wprawdzie orzecznictwo późniejsze wyjaśniło tę rozbieżność na korzyść opcji rozszerzającej, ale zanim to nastąpiło znaczenie decydujące miała sentencja, a więc wersja, w której nie było terminu „w szczególności” występującego w uzasadnieniu.

Czytając orzeczenie wstępne (wyrok) TSUE nie można spodziewać się fajerwerków retorycznych. Zdania są krótkie i suche, z uzasadnienia uderza zwięzłość i oszczędność wypowiedzi. Nie ma dogłębnej analizy orzecznictwa, poglądów doktryny, czy rozwodzenia się nad kierunkiem orzecznictwa w przyszłości (to robi opinia adwokata generalnego). Co do zasady wyrok zawiera minimum tego co jest konieczne do rozstrzygnięcia konkretnej sprawy, a sędziowie zostawiają sobie uchylone drzwi, które domkną (lub nie), gdy uznają to za stosowne. Należy czytać go powoli, uważnie, zachowując stale czujność i nie pomijając żadnego ustępu. Nasza odpowiedź może bowiem znajdować się w najmniej spodziewanym miejscu. W tym sensie czytanie wyroku i poszukiwanie odpowiedzi TSUE, często jest niełatwą sztuką, która nie ma nic wspólnego z przewidywalnym prawniczym schematem. Warto o tym wszystkim pamiętać, zanim zawyrokujemy z pewnością, o czym jest orzeczenie wstępne i jak zmienia krajowe status quo.

Tomasz Tadeusz Koncewicz

Absolwent prawa uniwersytetów we Wrocławiu i w Edynburgu; Profesor prawa, kierownik Katedry Prawa Europejskiego i Komparatystyki Prawniczej na Uniwersytecie Gdańskim; 2015 – 2016 Fulbright Visiting Professor, University of California, Berkeley; 2017 Visiting Professor Radzyner Law School, Interdisciplinary Center, Herzliya; 2017-18 LAPA Crane Fellow, Princeton University; 2019 Fernand Braudel Senior Fellow, European University Institute, Florencja; Adwokat specjalizujący się w zastępstwie procesowym przed sądami europejskimi; Członek Editorial Board Oxford Encyclopedia of EU Law, Principal Investigator H2020 Reconciling Europe with its Citizens Through Democracy and Rule of law, (RECONNECT)

* Tekst jest oparty na książce Autora „Filozofia Unijnego Wymiaru Sprawiedliwości. O ewolucji podstaw unijnego porządku prawnego”, która ukaże się nakładem Wydawnictwa Wolters Kluwer w 2020 r.

Filozofia europejskiego
Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 4.3 / 5. Vote count: 3

No votes so far! Be the first to rate this post.

Dodaj komentarz

Możesz komentować z użyciem konta WordPress.com, Twittera, Facebooka, lub Google+.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o