Kolejne dwa mandaty Koalicji Obywatelskiej zatwierdzone (pośrednio) przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

5
(1)

Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu kolejne protesty wyborcze pełnomocnika wyborczego KW PiS dotyczące wyborów do Senatu RP

30 października 2019 r. Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych na posiedzeniu niejawnym rozstrzygnął kolejne dwa protesty wyborcze złożone przez pełnomocnika wyborczego Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość (sprawy o sygn. akt I NSW 117/19 i 118/19), dotyczące ważności wyborów do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 13 października 2019 r. w okręgach wyborczych nr 12 [Ryszard Bober, Polskie Stronnictwo Ludowe] i nr 92 [Paweł Arndt, KKW Koalicja Obywatelska PO, .N i PL Zieloni].

Sąd Najwyższy postanowił pozostawić protesty bez dalszego biegu, albowiem nie spełniały warunków formalnych do merytorycznego rozpoznania, tj. opierały się one na abstrakcyjnych zarzutach i żądaniach przeliczenia głosów oddanych w wyżej wymienionych okręgach.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Sąd Najwyższy wskazał, że zarzuty podniesione w proteście wyborczym muszą wskazywać na konkretne naruszenia przepisów prawa wyborczego, o których wiadomo wnoszącemu protest, przy czym nie jest wystarczające podanie jedynie przepisu, który w ocenie wnoszącego protest został naruszony, lecz konieczne jest opisanie konkretnych okoliczności, w jakich doszło do jego naruszenia. Zarzuty abstrakcyjne, wskazujące na hipotetyczną, potencjalną możliwość naruszenia przepisów prawa wyborczego nie odpowiadają wymogom Kodeksu wyborczego i są niedopuszczalne. Nadto każdy zarzut powinien zostać poparty dowodem albo wskazaniem dowodu.

Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę, iż Kodeks wyborczy nie przewiduje środków o charakterze abstrakcyjnym, umożliwiających ponowne przeliczanie głosów lub abstrakcyjną kontrolę ważności wyborów. Takiego charakteru nie mają w szczególności protesty wyborcze, a Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do abstrakcyjnej analizy hipotetycznych uchybień w procesie wyborczym.

W ocenie Sądu Najwyższego rozpoznane protesty nie zawierały konkretnego zarzutu naruszenia prawa wyborczego, który byłby udowodniony albo choćby uprawdopodobniony. Zarzuty błędnego uznania zbyt dużej liczby głosów za nieważne, nie precyzują zdaniem Sądu Najwyższego, w których komisjach wyborczych oraz w jakich okolicznościach miało dojść do hipotetycznych nieprawidłowości, dlatego też mają one w istocie charakter abstrakcyjny. Ponadto, jak wskazał Sąd Najwyższy, na poparcie tych zarzutów pełnomocnik wyborczy nie przedstawił żadnych dowodów, wnosząc jedynie o dokonanie oględzin kart do głosowania ze wszystkich komisji wyborczych i porównania ich z treścią protokołów. Sąd Najwyższy ocenił, że podniesione w rozpoznanych sprawach zarzuty, nie tylko nie zostały udowodnione, ale także nie zostały uprawdopodobnione, ponieważ pełnomocnik wyborczy nie przytoczył żadnego konkretnego przypadku nieprawidłowości, który mógłby wzbudzić wątpliwości, co do wiarygodności wyników wyborów.

Powyższe oznacza, że protesty te nie zostały rozpoznane merytorycznie, a w konsekwencji nie dojdzie do oględzin kart do głosowania i ponownego przeliczania głosów.

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

Dodaj komentarz

Możesz komentować z użyciem konta WordPress.com, Twittera, Facebooka, lub Google+.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o