Okiem sędziego: Zagadka Piotra Schaba, czyli wstydem będzie nie mieć dyscyplinarki

Tyle postępowań dyscyplinarnych jeszcze na świecie nie było, ile rozpoczniemy wobec sędziowskich warchołów po wyborach. Myślicie, że nie damy rady? Ludzie ministra niedługo obsadzą w całości SN, a my spacyfikujemy środowisko. Słyszeliście o moich nowych zastępcach, którzy mogą pracować całą dobę bez przerwy? Albo o dyscyplinnerach ? Krnąbrnych sędziów usuniemy jak czarne owce!

Sędzia Schab nie odpuszcza. Ściga każdego, kto ośmieli się skrytykować ministra co zawsze ma rację bądź zakwestionować legalność klubu dyskusyjnego im Zbigniewa Ziobro (z siedzibą przy ul. Rakowieckiej 30 w Warszawie). Trawestując słowa Wieszcza, śmieszy, tumani, przestrasza!

Tak sobie myślę, że w trosce o zapracowanych ponad miarę zastępców Lasotę i Radzika (a to uzasadnienia po terminie, a to przewlekłość postępowania), rzecznik Schab powinien powołać z 10 kolejnych zastępców. Myślę, że najlepsze kwalifikacje mieliby najbliżsi znajomi pewnego byłego już pomocnika pana ministra.

Kiedyś, gdy mieliśmy armię z poboru, w Orzyszu istniała specjalna jednostka karna, dla tych, którzy mieli problemy ze służbą wojskową. Może trzeba zatem powołać sąd specjalny w odległym zakątku kraju dla sędziów, co nie rozumieją tego, co dziś trzeba rozumieć? A dziś trzeba rozumieć, ze niezależność Wymiaru Sprawiedliwości polega na tym, że mianowany przez konesera sędziowskiej niezawisłości i bezwzględnie wobec niego lojalny super śledczy Schab może ścigać w dowolnej chwili, wedle swego uznania, każdego sędziego za najmniejszy przejaw braku akceptacji dla politycznego podporządkowania sądów.

Mam ten przywilej z racji miejsca pracy, że znam sędziów, którzy z rzecznikiem dyscyplinarnym byli na aplikacji, siedzieli w jednym pokoju, orzekali w jednym wydziale, czy też zasiadali w jednym składzie orzekającym. I ci wszyscy mądrzy, niezależnie myślący sędziowie są bezradni. Są bezradni, gdy ich pytam co się stało, z ich dawnym kolegą.

Panu Schabowi dedykuję zaś taką własną refleksję na kanwie tego co władza i nieliczni wspomagający ją, skuszeni władzą i profitami, sędziowie robią z Wymiarem Sprawiedliwości:

Czasem lepiej z porządnymi i odważnymi ludźmi walczyć do samego końca o to co naprawdę ważne, co zapisane w naszej Konstytucji i o zwykłą ludzką przyzwoitość której potrzeba także w sądach, nawet gdy nie ma gwarancji że się wygra, niż z hersztem i jego kolegami wygrać podłe awanse i niegodne pieniądze.

A na koniec powiem, że chyba zbliżamy się do tego momentu, gdy wstydem będzie być aktywnym w publicznej debacie i nie mieć dyscyplinarki od rzecznika Schaba bądź jego pomocników.

Okiem sędziego

*Autor blogu jest sędzią w jednym ze stołecznych sądów. Publikujemy za jego zgodą.

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

Dodaj komentarz

Możesz komentować z użyciem konta WordPress.com, Twittera, Facebooka, lub Google+.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o